Logistyka głupcze

polska-zbrojna.pl 8 часы назад

Nie dziwi mnie, iż na targach zbrojeniowych najwięcej uwagi zwiedzających przyciąga różnego typu uzbrojenie. I jest w sumie bez znaczenia, czy są to relatywnie nieduże pistolety, nieco większe karabiny czy też wielkogabarytowe czołgi, armatohaubice lub statki powietrzne. A ponieważ jestem gorącym zwolennikiem tezy, iż „logistyka nie jest wszystkim, ale wszystko bez logistyki jest niczym”, z zadowoleniem odnotowuję, iż coraz więcej osób oglądając systemy uzbrojenia docenia, jak wiele pracy trzeba włożyć nie tylko w to, aby utrzymać je w linii, ale także dostarczyć na pole walki. Znaczenie wojskowej logistyki dostrzegają również firmy, które chcą działać na rzecz obronności. I było to widać na MSPO 2026.

Tegoroczny Międzynarodowy Salon Przemysłu Obronnego w Kielcach zostanie zapamiętany jako największa odsłona tej imprezy w trzeciej dekadzie XXI wieku. Swój akces do udziału w kieleckich targach zgłosiło ponad 1200 firm, co w porównaniu z rokiem ubiegłym oznacza ponad trzydziestoprocentowy wzrost – w 2025 roku do Kielc przyjechało ponad 800 firm.

Jeśli chodzi o pokazywane na MSPO uzbrojenie i sprzęt wojskowy, to najwięcej uwagi zwiedzających targi niewątpliwie przykuł Niedźwiedź, czyli polski ciężki bojowy wóz piechoty opracowany przez specjalistów z Polskiej Grupy Zbrojeniowej, na czele z inżynierami z Huty Stalowa Wola SA. Pojazd waży ponad 40 ton i uzbrojono go w nowoczesny system wieżowy ZSSW-30, którego orężem jest 30-milimetrowa armata i podwójna wyrzutnia przeciwpancernych pocisków kierowanych.

Borsuk z nowym systemem wieżowym automatycznego moździerza Rak.

REKLAMA

Choć Niedźwiedź robił duże wrażenie, to przyznam, iż dla mnie osobiście o wiele ciekawszy był stojący obok Borsuk z nowym systemem wieżowym automatycznego moździerza Rak. Nic nie poradzę na to, iż bije we mnie serce artylerzysty. Słysząc zapewnienia konstruktorów tej broni, iż to jedyny na świecie moździerz automatyczny, który jest w stanie strzelać w czasie pokonywania przeszkody wodnej, na mojej twarzy malował się uśmiech od ucha do ucha, zupełnie jak na twarzy dziecka w sklepie z cukierkami.

Ponieważ o nowym uzbrojeniu i sprzęcie wojskowym piszę już od ponad dwóch dekad, nie dziwi mnie, iż na wszystkich większych i mniejszych targach zbrojeniowych najwięcej uwagi zwiedzających przyciąga właśnie różnego typu broń. Z satysfakcją odnotowuję jednak, iż coraz więcej osób oglądając zaawansowane systemy uzbrojenia docenia, jak wiele pracy trzeba włożyć nie tylko w to, aby utrzymać je w linii, serwisować, remontować, naprawiać, ale także po prostu dostarczyć żołnierzom na pole walki. Na MSPO można było zaobserwować, iż znaczenie wojskowej logistyki coraz bardziej dostrzegają również firmy i podmioty, które chcą włączyć się w budowanie bezpieczeństwa państwa.

Chociaż pewnie niejeden stały bywalec MSPO uśmiechnął się krzywo słysząc, iż w tym roku jeden z Defenderów (nagród targowych) trafił do konsorcjum Akademii Górniczo-Hutniczej i kilku niedużych firm, za… co tu dużo mówić… maszynę inżynieryjną do kopania rowów, okopów i umocnień, to dla mnie jest to jedno z najciekawszych wyróżnień w tym konkursie od lat. Banalnie proste w swoim koncepcie urządzenie, bazujące na maszynach górniczych, doskonale wpisuje się w potrzeby wojska i pokazuje, co gospodarka i podmioty do tej pory w żadnym stopniu nie związane z obronnością, mogą dać Wojsku Polskiemu.

Pewnie oburzę niejednego branżowego specjalistę, ale właśnie dzięki szeroko rozumianym rozwiązaniom logistycznym, różnego typu maszynom, różnego typu pojazdom, ciężarówkom, koparkom, przyczepom, pompom, kuchniom i pralniom polowym, przenośnym agregatom, mobilnym stacjom uzdatniania wody, systemom załadowczym etc., tegoroczny MSPO był więcej niż ciekawy.

I być może będzie to banałem, ale gdy siadałem do pisania tego felietonu, w głowie brzmiały mi słowa gen. Omara Bradleya, amerykańskiego dowódcy z czasów II wojny światowej, iż „amatorzy rozmawiają o taktyce, profesjonaliści studiują logistykę”. Ale zakończyć go chciałbym sentencją naszych logistyków „Logistyka nie jest wszystkim, ale wszystko bez logistyki jest niczym”.

Krzysztof Wilewski , publicysta portalu polska-zbrojna.pl
Читать всю статью