– Realizujemy projekty maksymalnie w oparciu o krajowy łańcuch dostaw: od materiałów konstrukcyjnych i stolarki, przez multimedia i oświetlenie, aż po druk wielkoformatowy czy logistykę – tak BWS Expo Plus, która jest największą w Polsce firmą tworzącą powierzchnie wystawiennicze na targach, odnosi się do projektu przepisów „local content”, które niedługo przyjmie Rada Ministrów.
Jeśli w Polsce mamy świetnych specjalistów i dostawców, warto budować projekty właśnie z nimi – stwierdza BWS Expo Plus. Według zaproponowanej przez Ministerstwo Aktywów Państwowych definicji, strategia local content odnosi się do dwóch wymiarów: ogólnego – obejmującego całość przedsięwzięcia oraz operacyjnego, dedykowanego realizacji celów Ministerstwa Aktywów Państwowych.
– Tworzymy wspólny punkt odniesienia, który pozwoli konsekwentnie wzmacniać udział polskich firm w strategicznych inwestycjach – w ten sposób Wojciech Balczun, minister Aktywów Państwowych określa definicję Local Content.
BWS Expo Plus: realizujemy projekty maksymalnie w oparciu o krajowy łańcuch dostaw
Jak przeczytać można na stronach rządowych, jest ona szeroka i elastyczna, tak aby uwzględniać specyfikę poszczególnych branż i nie wykluczać żadnych podmiotów.
– W BWS Expo Plus realizujemy projekty maksymalnie w oparciu o krajowy łańcuch dostaw: od materiałów konstrukcyjnych i stolarki, przez multimedia i oświetlenie, aż po druk wielkoformatowy czy logistykę – wskazuje Anną Pannert z zarządu tej, największej w Polsce i jednej z największych w Europie firm tworzących powierzchnie wystawiennicze na branżowych targach. To podejście, jak stwierdza, wynika z bardzo prostej filozofii – z jednej strony z poznańskiej oszczędności, czyli racjonalnego gospodarowania zasobami, a z drugiej – z lokalnego patriotyzmu gospodarczego. – Uważamy, iż jeżeli w Polsce mamy świetnych specjalistów i dostawców, warto budować projekty właśnie z nimi – przyznaje Anna Pannert.
Local content priorytetetem rządu
Na rządowych stronach przeczytać też można, iż zgodnie z kierunkami przyjętymi przez Radę Ministrów na drugą część kadencji – priorytetem ministerstwa – jest repolonizacja rozumiana jako zwiększenie udziału krajowych przedsiębiorstw w projektach inwestycyjnych realizowanych przez spółki Skarbu Państwa. To podejście ma przełożyć się na wzrost produkcji, rozwój kompetencji i tworzenie miejsc pracy w Polsce.
– W branży targowej i wystawienniczej pojęcie to funkcjonuje już od dawna. Proces zaczyna się u nas od koncepcji i projektowania – to praca naszych projektantów i architektów. Następnie większość elementów powstaje w krajowych pracowniach i zakładach produkcyjnych. Dotyczy to konstrukcji, elementów stolarskich, instalacji elektrycznych czy multimediów – opisuje Anna Pannert. Jej zdaniem, właśnie dzięki temu wartość dodana pozostaje w polskiej gospodarce. – Jednocześnie mamy pełną kontrolę nad jakością i terminowością, co w branży targowej jest absolutnie najważniejsze – często budujemy stoiska w bardzo krótkich terminach i w wielu krajach jednocześnie – tłumaczy. Dodaje przy tym, iż kierowany również przez nią zespół – projektanci, technicy, logistycy czy ekipy montażowe – to polscy specjaliści, którzy pracują przy realizacjach na największych targach w Europie i poza nią. – Dzięki temu budujemy kompetencje, które potem wzmacniają konkurencyjność polskich firm. Można powiedzieć, iż eksportujemy usługi, ale też i polskie know-how w zakresie projektowania doświadczeń wystawienniczych – zauważa Anna Pannert z zarządu BWS Expo Plus.
Polskie firmy projektujące i wznoszące stoiska – w czołówce europejskiej
Projektujące i wznoszące stoiska na targach w Polsce, Europie, a choćby i poza naszym kontynentem – np. w Azji, rodzime przedsiębiorstwa zdobyły sobie tam uznanie, które opiera się m.in. na ich fachowości, solidności czy elastyczności i szybkości działania. W znacznej mierze to średnie i małe podmioty, często choćby rodzinne, stworzone kilka pokoleń temu.
– Branża wystawiennicza bardzo gwałtownie się rozwija – dziś stoisko targowe to już nie tylko konstrukcja, ale często przestrzeń multimedialna, interaktywna czy immersyjna – informuje przedstawicielka zarządu BWS Expo Plus. Zwraca też uwagę, iż dziś praktycznie każda impreza targowa w Europie korzysta z usług polskich firm wystawienniczych. – Dlatego inwestujemy w nowe technologie, prototypowanie czy druk 3D, które pozwalają szybciej testować rozwiązania i ograniczać koszty produkcji. To znowu element tej samej filozofii – rozwijać kompetencje lokalnie, a potem wykorzystywać je w projektach międzynarodowych – wyjawia Anna Pannert.
Jaki jest udział krajowy?
Jej zdaniem, w wielu projektach można jasno też wskazać, jaki procent wartości stanowią krajowe materiały, usługi czy kompetencje. – W naszej branży często jest to znaczący udział – właśnie dlatego, iż projektowanie, produkcja i przygotowanie logistyczne realizowane są w Polsce. Dzięki temu projekty realizowane za granicą wciąż w dużej mierze powstają w oparciu o polskie firmy i specjalistów – wyjaśnia i zwraca uwagę, iż dzieje się to w świecie globalnych łańcuchów dostaw, ostatnio znów zakłócanych, kiedy usługodawcy coraz częściej wracają do lokalnych kompetencji i partnerstw.
– W Wielkopolsce od pokoleń funkcjonuje bardzo pragmatyczne podejście do biznesu – inwestowanie w jakość, rozsądne zarządzanie kosztami i długofalowe relacje z partnerami – relacjonuje Anna Pannert, przyznając, iż kierowana przez nią firma na co dzień realizuje tę filozofię. – Bo ostatecznie chodzi o coś prostego: budować projekty na światowym poziomie, ale w oparciu o lokalne kompetencje i odpowiedzialny rozwój gospodarczy – podsumowuje.











