Tzw. „Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych”, założony przez ściganego dwoma listami gończymi, słyszącego głosy narkomana i kryminalistę, Rafała Gawła, przegrał w ostatnim czasie kilka procesów w trybie cywilnym i karnym. Twór, który deklaruje walkę z „mową nienawiści”, sam ją sieje, co już otwarcie potwierdzają. To jednak nie koniec kłopotów uciekiniera. Grupa dziennikarzy i prawników, kierowana przez Jarosława Litwina i Radosława Patlewicza, zbadała finanse jego organizacji. Efektem jest kilka zawiadomień do Prokuratury.
Litwin i Patlewicz biorą się za finanse jaczejki OMZRiK. Nie od dziś wiadomo, iż ta obrzydliwa organizacja, szczycąca się rzekomą walką o praworządność i przestrzegania prawa w Polsce, a w rzeczywistości prowadząca lewicową kampanię przeciwko narodowcom, patriotom i katolikom, sama ma poważne problemy z przestrzeganiem prawa.
Przypomnijmy: fundator OMZRiK — Rafał Gaweł został w 2016 roku skazany na 4 lata bezwzględnego więzienia za oszustwa finansowe na szkodę licznych ofiar, które zrujnował, w tym defraudację pieniędzy przekazanych na walkę z „mową nienawiści”. W 2019 roku wyrok ten uprawomocnił się w wyniku decyzji Sądu Apelacyjnego w Białymstoku, choć jednocześnie z kuriozalnych i skandalicznych powodów obniżono karę do 2 lat pozbawienia wolności. Wówczas przestępca Gaweł uciekł do Norwegii, skąd przestawia się jako prześladowany ze względów politycznych.
Od tego czasu, przestępca prowadzi swój proceder polegający na bogaceniu się na składaniu donosów i zastraszaniu prawicowych publicystów, dziennikarzy, działaczy społecznych i polityków, na odległość, z Oslo, pracując na zlecenie aktualnego prezesa OMZRiK – Konrada Dulkowskiego, osobnika, który sam ma postawione bardzo poważne zarzuty kryminalne za oszustwa finansowe (m.in. chodzi o wyłudzenie pieniędzy z warszawskiego oddziału Polskiego Radia).
Gaweł, jako szef „norweskiej filii OMZRiK”, nierzadko występuje w polskich sądach zdalnie jako świadek albo oskarżyciel posiłkowy w sprawach polskich patriotów i katolików. Okazyjnie jego nazwisko pojawia się także w donosach wysyłanych przez organizację do Prokuratury. Obrzydliwy przestępca występuje w nich m.in. jako rzekomo pokrzywdzony działalnością danego patrioty, Żyd albo sodomita. W tym samym czasie odmawia złożenia zeznań do własnej sprawy, toczącej się od 2015 roku przed Prokuraturą Okręgową w Białymstoku, gdzie postawiono mu kilkanaście kolejnych zarzutów.
To jednak nie koniec problemów OMZRiK. Jak bowiem przekazała nam Agata Schrötter, Konrad Dulkowski nie wykonał prawomocnego wyroku w jej sprawie i nie zamieścił na profilu Facebook OMZRiK, zasądzonych przeprosin. Ruszyło już stosowne postępowanie w tej sprawie, w którym Dulkowski próbował okłamać Sąd, iż wyrok wykonał, ale ten nie dał się oszukać (szerzej o tej sprawie pisaliśmy tutaj). Z kolei w Sanoku ruszył nowy proces Konrada Dulkowskiego, oskarżonego o liczne przestępstwa z art. 212 Kodeksu Karnego. W procesie tym, w zastępstwie Prokuratora oskarża go na sali sądowej nasz Redaktor Naczelny, Radosław Patlewicz.
Grupa Radosława Patlewicza oraz współpracującego z nim mecenasa Jarosława Litwina, intensywnie pracuje też nad finansami OMZRiK i innych fundacji założonych przez klikę Dulkowski-Gaweł. Są już pierwsze efekty – powiadomiony o nieprawidłowościach serwis zrzutka.pl, zablokował kilka publicznych zbiórek bambinistycznej fundacji „Ludzie Przeciwko Mysliwym” oraz jedną zbiórkę OMZRiK, na rzekome wsparcie obrońców Ukrainy. Pisaliśmy o tym kilka dni temu tutaj.
Poniżej publikujemy fragment jednego z kilku wysłanych do prokuratury zawiadomień w sprawie wykrytych przez Mecenasa Jarosława Litwina licznych nieprawidłowości finansowych w fundacjach podejrzanego Dulkowskiego i przestępcy Gawła, w tym w szczególności w “bilansach” OMZRIK, publikowanych na ich stronie internetowej (dane te są zabezpieczone m.in. w protokole notarialnym):
W ostatnich miesiącach zgromadziłem liczne dowody szeregu bardzo poważnych nieprawidłowości w działaniu ww. podmiotów, obejmujących:
- publikowanie przez prezesa fundacji OMZRIK Konrada Dulkowskiego na jej stronie internetowej bilansów finansowych zawierających skrajnie nieprawdziwe dane, m.in. przedstawiających zgromadzone rzekomo znaczne środki pieniężne, których fundacja nie ma, a co jest możliwe do stwierdzenia po analizie pozyskanych z Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej jej sprawozdań rocznych z działalności.
Różnice między treścią sprawozdań rocznych a publikowanymi bilansami wynoszą za koniec roku 2019, 2020 i 2021 odpowiednio: 217.981,20 zł, 408,268,27 zł, 333.665,75 zł (!!).
Co istotne wydatki na działalność statutową w tych latach wynoszą odpowiednio 8,2%, 8,9% i 25,24% przychodów (niżej o tym dlaczego za 2021 r. jest więcej niż poprzednio) o czym ogłupieni zwolennicy działalności OMZRIK nie są informowani w sytuacji, gdy na profilu fundacji pojawiają się komunikaty, iż jej działalność jest prowadzona w najbardziej uczciwy sposób,
- działanie fundacji OMZRIK wbrew celom statutowym co wprost potwierdził Sąd Apelacyjny w Warszawie w sprawie VI ACa 1204/22 w uzasadnieniu do wyroku z dnia 14 marca 2024 r., co oznacza, iż zbierane od zwolenników pieniądze nie są przeznaczane w ów rzekome szczytne cele (o czym niżej), ale na prowadzenie szczujni (Wyrok SA w Warszawie z 14.03.2024 r., VI ACa 1204/22, LEX nr 3866884),
- podawanie przez prezesa Konrada Dulkowskiego w sprawozdaniach rocznych fundacji LPM – Ruch na Rzecz Obrony Praw Zwierząt i Ludzi za lata 2018, 2019, 2020 i 2021 do Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej danych finansowych, które są nierzetelne i nie mogę być prawdziwe, a co wynika już samej analizy ww. sprawozdań,
- przestępca i narkoman Rafał Gaweł jako fundator i beneficjent rzeczywisty oraz jego wpływ na podmioty prawa,
W pierwszej kolejności i zanim zostaną przedstawione dowody dotyczące nieprawidłowości w działalności ww. podmiotów prawa jest wielce istotnym, aby przedstawić kto ma realny wpływ na działalność co najmniej:
- fundacji Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRIK),
- fundacji LPM – Ruch Na Rzecz Obrony Praw Zwierząt i Ludzi,
których Rafał Gaweł PESEL 73062314815, choć jest nominalnie tylko fundatorem, to względem których zapewnił sobie statutowe uprawnienia bezpośredniego wpływania na zarząd, dzięki których nie będąc członkiem zarządu pozostaje osobą decyzyjną i faktycznie kierującą ich działalnością.
Zgodnie z opublikowanym na stronie https://omzrik.pl/statut statutem fundacji OMZRIK (ZARZĄD FUNDACJI §16):
- zarówno w przypadku zarządu jednoosobowego jak wieloosobowego Prezesa oraz członków zarządu powołuje oraz odwołuje Fundator,
- w przypadku zbywania majątku lub innych wydatków i decyzji finansowych przekraczających wysokość 6000 PLN każdorazowo wymagana jest akceptacja fundatora,
- zasady zatrudniania i wynagradzania Zarządu określa Fundator.
Identyczne zapisy znajdują się w zapisach statutu fundacji LPM – Ruch Na Rzecz Obrony Praw Zwierząt i Ludzi (Zarząd Fundacji §16) które przedkładam, a które złożone są w aktach rejestrowych tego podmiotu.
(…)
Gaweł od dnia 29 lipca 2022 r. oraz od 30 lipca 2022 r. do chwili obecnej pozostaje również wpisany w Centralnym Rejestrze Beneficjentów Rzeczywistych jako beneficjent rzeczywisty ww. tworów prawa, tj. tzw. fundacji Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych (OMZRIK) i tzw. fundacji LPM – Ruch Na Rzecz Obrony Praw Zwierząt I Ludzi.
(…)
W świetle powyższego zwracam uwagę – na co dowody poniżej – iż zbiegły do Norwegii przed więzieniem Rafał Gaweł jest skrajnie zdemoralizowanym przestępcą i oszustem, prawomocnie skazanym na dwa lata bezwzględnego więzienia za oszustwa, którymi zrujnował liczne ofiary, określonym przez Sąd mianem wyrachowanego oszusta, który tworzył pozory działalności pro publico bono, a pożyczki i dotacje przyznawane na finansowanie projektów obywatelskich przeznaczał na własne cele, jak również jest to manipulujący otoczeniem narkoman doznający omamów wzrokowych i słuchowych, gdzie fakt wieloletniej narkomanii (od 16 r. ż.), odmowę leczenia, spożywanie większości dostępnych narkotyków i dopalaczy, słyszenie głosów i doznawanie narkotycznych wizji, wielotygodniowe stany psychozy, ujawnił dziennikarz śledczy Leszek Szymowski (m.in. ANGORA) w materiale wideo na portalu YouTube z dnia 30 listopada 2023 r. pt. RAFAŁ GAWEŁ Z OMZRiK JEST NARKOMANEM. TAK TWIERDZĄ SĄDY, A PROKURATURA ZIOBRY SŁUCHA GO JAK WYROCZNI.
Przykładowe treści opinii psychiatrycznych Rafała Gawła ze spraw karnych ujawnione przez redaktora Leszka Szymowskiego oraz aktualnie powszechnie dostępne w Internecie (m.in. podawane przez dziennikarzy na portalu X) są następujące:
Opinia sądowo-psychiatryczna z 30 października 2018 r. w postępowaniu II A Ka 179/16 przed Sądem Apelacyjnym w Białymstoku, II Wydziałem Karnym, dotycząca Rafała Gawła:
[…Nie mógł sobie pozwolić na okresy obniżonego funkcjonowania, więc korzystał z tych substancji od 50 do 100 mg, był wtedy optymistyczny, gwałtownie kojarzył. Czasami był na granicy depresji i manii, przedawkowywał, brał do 3 gramów na dobę. Przetestował większość narkotyków: marihuana, haszysz, kokaina, dopalacze, LSD. Zażycie LSD w 19 r. ż. zakończyło się psychozą kilkutygodniową, słyszał głosy…]
(…)
W następstwie uprawomocnienia się wobec Gawła ww. wyroku dwóch lat bezwzględnego więzienia redakcja portalu jewish.pl w artykule z dnia 6 stycznia 2019 r. pt. Rafał Gaweł skazany na 2 lata więzienia. Uważa, iż to zemsta wymiaru sprawiedliwości również zrelacjonowała wyniki jego badań psychiatrycznych przytoczone przez skład orzekający Sądu:
Opinie wszystkich biegłych były zgodne. W odniesieniu do Rafała Piotra Gawła jest to osobowość narcystyczna, manipulująca otoczeniem, która potrafi kreować siebie na ofiarę – powiedziała, odczytując wyrok, sędzia Alina Kamińska.
dowód: wydruk z części artykułu z dnia 6 stycznia 2019 r. z serwisu jewish.pl pt.: Rafał Gaweł skazany na 2 lata więzienia. Uważa, iż to zemsta wymiaru sprawiedliwości.
Ostatecznie dla uzmysłowieniu Panu skali kryminalnej działalności Gawła przedkładam wydruk wizualizacji informacji z Krajowego Rejestru Karnego dotyczącego tego osobnika, która 29 września 2024 została ujawniona przez dziennikarza śledczego Leszka Szymowskiego (m.in. Tygodnik Angora), i która w tej chwili jest szeroko dostępna w serwisie X (dawniej Twitter), a to na okoliczność ilości i powagi popełnionych przez Gawła przestępstw oraz ich kwalifikacji prawnej, obejmującej m.in. oszustwa (art. 286 § 1 k.k.) i kradzież (art. 278 § 1 k.k.), oraz iż Gaweł jest ściągany dwoma listami gończymi.
dowód: wizualizacja informacji z Krajowego Rejestru Karnego dotyczącego Rafała Gawła,
- Zarzuty kryminalne dla Rafała Gawła i Konrada Dulkowskiego, prezesa fundacji powołanych przez Gawła, zainteresowania pedofilią jako metaforą miłości i pomocą dzieciom z domów dziecka w odkrywaniu siebie.
Poza prawomocnym wyrokiem karnym skazującym Rafała Gawła na dwa lata bezwzględnego więzienia zarówno Gaweł, jak i prezes założonych przez niego fundacji, wspomniany Konrad Dulkowski, mają postawione bardzo poważne zarzuty kryminalne, gdzie sprawa o sygn. akt PO II Ds. 5.2016 toczy się do dzisiaj w Prokuraturze Okręgowej w Białymstoku i jest prowadzona przez ww. Prokuratora Adama Białasa, do którego wiadomości również zostało wysłane niniejsze pismo – o czym zawczasu pisała Gazeta Wyborcza Białystok w artykule pt. Prokuratura nie odpuszcza założycielom TrzyRzecza. Nowe zarzuty z 6 lutego 2017 (artykuł w załączeniu):
Do Prokuratury Okręgowej w Białymstoku został w poniedziałek wezwany Gaweł, jego żona oraz Konrad Dulkowski, dyrektor artystyczny TrzyRzecza. Wszystkim prokurator Adam Białas postawił zarzuty w związku ze śledztwem wszczętym w kwietniu 2016 roku, a dotyczącym podrobienia kilkudziesięciu dokumentów, dokonania wielu wyłudzeń i usiłowań wyłudzeń, a także udaremniania zaspokojenia należności wierzycieli, które to czyny – zdaniem śledczych – miały miejsce w związku z działalnością Stowarzyszenia Teatralnego Dom na Młynowej „Teatr Trzyrzecze” z siedzibą w Warszawie(wcześniej z siedzibą w Białymstoku) oraz innych podmiotów gospodarczych.
– Podstawę przedstawienia zarzutów wobec wymienionych osób stanowiły między innymi: dokumentacja z postępowań egzekucyjnych, zeznania świadków oraz dwie opinie biegłego z zakresu klasycznych badań dokumentów – informuje Łukasz Janyst, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Białymstoku.
(…)
Z kolei Gawłowi i Dulkowskiemu (zgadzają się na podawanie danych) śledczy zarzucają, iż w okresach od października 2010 roku do końca stycznia 2011 oraz na przełomie marca i kwietnia2013 roku „wyłudzili poświadczenie nieprawdywe wpisie do Krajowego Rejestru Sądowego oraz zaświadczeniu o dokonaniu wpisu przez podstępne wprowadzenie w błąd funkcjonariusza publicznego (…) co do rzetelności i autentyczności dokumentów stanowiących podstawę tego wpisu”. Zdaniem prokuratury protokoły z walnych zebrań członków stowarzyszenia były nierzetelne i nie odzwierciedlały rzeczywistości, a listy członków założycieli obecnych na zebraniach oraz statuty i inne dokumenty przedłożone w sądzie –podrobione.
Załączam również wydruk informacji prasowej z Prokuratury Okręgowej w Białymstoku z dnia 6 lutego 2017 r., zamieszczonej na portalu Facebook, dotyczącej Rafała Gawła i Konrada Dulkowskiego, określonych jako Rafał G i Konrad D.
(…)
Uważam również, iż dla dopełnienia obrazu sposobu funkcjonowania wyżej wymienionych w społeczeństwie, co winno rzutować na ocenę ich wiarygodności jako osób prowadzących ww. fundacje (przez Dulkowskiego oficjalnie a Gawła półoficjalnie – za sprawą uprawnień statutowych oraz statusu beneficjenta rzeczywistego), winien Pan być także poinformowany o ich artystycznych zamiłowaniach.
W artykule z dnia 10 lipca 2012 r. z portalu wspolczesna.pl pt. Chcą zbudować Scenę Wielkich Serc (w załączeniu) czytamy:
Chcemy pomóc dzieciom zagrożonym wykluczeniem społecznym – mówią Rafał Gaweł (z lewej) i Konrad Dulkowski z Teatru TrzyRzecze.
Co zrobić, kiedy ma się wielkie serce i chociaż minimalne możliwości? Pomóc innym.
Założyciele Teatru Trzy-Rzecze wyszli z takiego założenia i od sierpnia chcą wprowadzić w życie program pod hasłem „Scena Wielkich Serc”. – Przy wsparciu firm z Białegostoku i regionu, które zdecydują się nam pomóc, chcemy sprawić, by dzieci z domów dziecka i rodzin wykluczonych społecznie poczuły się choć przez chwilę dobrze – mówi Rafał Gaweł z Teatru TrzyRzecze. – Takim dzieciom trudno jest się odnaleźć w rzeczywistości, głównie dlatego, iż nie mają dobrych wzorców. Często nie potrafią też odróżnić dobra od zła.
Dać takie same możliwości rozwoju
Dlatego Rafał Gaweł i Konrad Dulkowski w porozumieniu z domami dziecka i MOPRem wpadli na pomysł zorganizowania cyklu działań,
których ideą będzie szeroko rozumiane wsparcie. Zajęcia będą oscylować pomiędzy teatrem i związanymi z nim zjawiskami, a wszelkimi działaniami z pola kultury i edukacji pozaszkolnej.
Na program składają się m.in. warsztaty prowadzone przez instruktorów teatralnych, znanych aktorów, dziennikarzy i twórców. Dzieci i młodzież zdobędą wiedzę z zakresu autoprezentacji, metod ekspresji scenicznej, teatru współczesnego, sztuki i poznania siebie.
Tym samym Rafał Gaweł oraz Konrad Dulkowski, jako osoby mające mieć Wielkie Serce w ramach szeroko rozumianego wsparcia chcieli – jak twierdzili – pomóc dzieciom z domu dziecka w ich teatrze, tak aby mogły one np. poznać siebie albo zdobyć wiedzą dotyczącą metod ekspresji scenicznej, teatru współczesnego i sztuki.
Z kolei w artykule z dnia 27 lipca 2012 r. (17 dni po ujawnieniu chęci pomocy dzieciom z domu dziecka przez Konrada Dulkowskiego) z portalu bialystokonline.pl pt. Blackbird – premiera szokującej sztuki w Teatrze TrzyRzecze (proszę zwrócić uwagę na plakat w treści artykułu) dowiadujemy się:
– Cały spektakl opiera się na pytaniu: Po co wróciła? Dlaczego? – tłumaczy Konrad Dulkowski, reżyser spektaklu „Blackbird”. Tej sztuce bardzo łatwo przypiąć łątkę tekstu kontrowersyjnego, bo opowiada o pedofilii, ma za zadanie szokować. A de facto Harrower znalazł – może ryzykowną, ale metaforę opowiadania o związkach, miłości, tej niemożliwej miłości w szerokim znaczeniu – wyznał reżyser.
Dodał, iż w życiu każdego z nas na pewno jest ktoś taki, o którym myślimy, iż była to nasza jedyna prawdziwa miłość i wypuściliśmy ją z rąk z jakiś przyczyn. Zastanawiamy się, co by było gdyby udało się spotkać albo wrócić do kogoś takiego. Taka zerwana relacja – tak jak w przypadku Raya i Uny – bohaterów spektaklu – zostawia ślad w pamięci.
Jak widać Konrad Dulkowski z Rafałem Gawłem jako pomocnikiem wystawili tzw. sztukę opowiadającą o pedofili, jako metaforę miłości, związku, co miało miejsce kilkanaście dni po tym jak za pośrednictwem prasy ogłosili, iż pragną pomagać dzieciom z domu dziecka zdobywać wiedzę z zakresu metod ekspresji scenicznej, teatru współczesnego, sztuki i poznania siebie.
(…)
- Nieprawidłowości dotyczące działania fundacji Ośrodek Monitorowania Zachwań Rasitowskich i Ksenofobicznych
W zakresie niniejszego zarzutu w pierwszej kolejności informuję, co też będzie istotne niżej, iż sprawozdania roczne z działalności OMZRIK – pozyskane z Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej w drodze dostępu do informacji publicznej (sprawozdania te nie są publikowane przez OMZRIK) – ujawniają skrajnie niewielkie kwoty przeznaczane na cele statutowe tej fundacji, oscylujące w granicach około 8,5% przychodów, co sugeruje, iż są tam być może sztucznie generowane koszty działalności przez powiązane przez sobą podmioty.
I tak, sprawozdanie za 2019 r. ujawnia, iż spośród 444.280,46 zł przychodów tylko 36.517 zł było wydane na cele statutowe, a 215.778,36 zł to koszty (60.000,00 zł wynagrodzenie)
Znaczy to, iż w 2019 r.:
- wydatki na cele statutowe stanowiły 8,2% przychodów,
([36.517,00 x 100] : 444 280,46 zł) = 8,2%],
- wydatki na cele statutowe stanowiły 15,2% pozostałych kosztów i wynagrodzeń,
([36.517,00 x 100] : [179 261,36 + 60 000,00 = 239 261,36]) = 15,2%],
- wydatki na cele statutowe stanowiły 60,86%,% wynagrodzenia
([36.517,00 x 100] : [60 000 zł]) = 60,86%,
Sprawozdanie za 2020 r. pokazuje, iż spośród 618.487,42 zł przychodów tylko 55.047,20 zł zostało wydatkowane na cele statutowe, a np. 98.599,87 zł na wypłaty dla dwóch osób – 181.070,95 zł zostało wydane na administrację, pozostałe koszty to 63.277,16 zł. Koszty ogółem to 427.353,35 zł. Znaczy to, iż w 2020 r.:
- wydatki na cele statutowe stanowiły 8,9% przychodów,
([55.047,20 x 100] : 618 487,42 zł) = 8,9%],
- wydatki na cele statutowe stanowiły 12,8% kosztów,
([55.047,20 x 100] : 427 353,35 zł) = 12,8%],
- wydatki na cele statutowe stanowiły 54,59% samych wynagrodzeń i innych świadczeń – przy dwóch osobnikach zatrudnionych,
([55.047,20 x 100] : [98 599,87 + 2224,42 = 100.824,29 zł]) = 54,59%,
Sprawozdanie za 2021 r. ukazuje, iż spośród 503.821,71 zł przychodów tylko 127.201,55 zł zostało wydatkowane na cele statutowe, a np. 252.299,31 zł zostało wydane na administrację. Koszty ogółem 436.424,36 zł. Znaczy to, iż w 2021 r.
Znaczy to, iż w 2021 r.:
- wydatki na cele statutowe stanowiły 25,24 % przychodów,
[(127.201,55 x 100] : 503.821,71 zł) = 25,24 %],
- wydatki na cele statutowe stanowiły 29,14 % kosztów
([127.201,55 x 100] : 436.424,36 zł) = 29,14 %],
- wydatki na cele statutowe stanowiły 108,96 % samych wynagrodzeń i innych świadczeń – przy dwóch osobnikach zatrudnionych,
([127.201,55 x 100] : [116.731,53 zł]) = 108,96 %,
Sprawozdanie za 2021 r. zawiera już wyższy stosunek wydatków na cele statutowe, ale stało się to w wyniku publicznego ujawnienia w 2021 r. sprawozdań OMZRIK w Internecie za okresy 2018-2020, które ukazały skrajnie niskie środki przeznaczane na cele statutowe w porównaniu do przychodów i innych wydatków. Tym samym moim zdaniem Konrad Dulkowski celowo dążył do zwiększania księgowania wydatków na cele statutowe w sprawozdaniu za 2021 r., które zostało złożone do Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej, aby odwrócić uwagę od treści poprzednich sprawozdań. Ponownie zwracam uwagę, iż sprawozdania roczne składane do Ministerstwa nie są publikowane przez fundację OMZRIK.
I teraz przechodzimy do kwestii fałszywych treści bilansów finansowych fundacji OMZRIK publikowanych na jej stronie internetowej omzrik.pl/informacje, co można wykazać porównując je z treściami ww. sprawozdań rocznych.
Informuję, iż ze strony fundacji OMZRIK, tj. omzrik.pl nie jest możliwe pobranie ww. bilansów, przy próbie pojawiaj się komunikat, że zdjęcia są objęte prawami autorskimi i ich kopiowanie zostało zablokowane, co ewidentnie ma służyć utrudnieniu analizy ich treści.
Ponadto celowo bilanse za 2020 i 2021 r. są bardzo niskiej rozdzielczości, co utrudnia ich czytelny wydruk przy zastosowaniu standardowych ustawień strony i formatu A4, a co również zostało zastosowane celowo.
Niemniej jednak jestem w posiadaniu kopii odpisu aktu notarialnego z dnia 13.05.2024 r., sporządzonego w Kancelarii Notarialnej Aleksander Szwarc w Siedlcach przy ul. Świrskiego 41 lok. nr 1, Repertorium A Nr 2093/2024 r. przez Pana Pawła Wyrzykowskiego, który przy uczestnictwie notariusza dokonał zabezpieczenia treści tych bilansów i jednocześnie informuję, iż w ww. Kancelarii Notarialnej znajduje się oryginał (ta informacja podana jest tutaj na potrzeby Prokuratury, NIK oraz KNF).
W ten sposób Konrad Dulkowski nie będzie mógł już bezkarnie usunąć treści bilansów ze strony omzrik.pl lub dokonać modyfikacji ich treści i twierdzić, iż bilanse były poprawne. To mu się już nie uda.
Na potrzeby niniejszego pisma przedkładam natomiast zrzuty ekranu obejmujące ww. tzw. bilanse bezpośrednio ze strony omzrik.pl.
W świetle powyższego Najbardziej rażące i rzucające się w oczy różnice to przykładowo:
Za rok 2019
- bilans – inne środki pieniężne dacie 31.12.2019 r.: 403,55 zł,
- sprawozdanie – pieniądze na kontach i w gotówce razem na koniec roku sprawozdawczego: 422,35 zł.
Tym samym wpłacający na OMZRIK są okłamywani co do faktycznej ilości pieniędzy, którymi dysponuje fundacja (różnica wynosi 217.981,20 zł).
Za rok 2020
- bilans – środki pieniężne i inne aktywa pieniężne w dacie 31.12.2020 r.: 490,78 zł
- sprawozdanie – pieniądze na kontach i w gotówce razem na koniec roku sprawozdawczego: 222,51 zł.
Tym samym wpłacający na OMZRIK są okłamywani co do faktycznej ilości pieniędzy, którymi dysponuje fundacja (różnica wynosi 408,268,27 zł).
Za rok 2021
- bilans – środki pieniężne i inne aktywa pieniężne w dacie 31.12.2020 r.: 258,24 zł
- sprawozdanie – pieniądze na kontach i w gotówce razem na koniec roku sprawozdawczego: 592,49 zł.
Tym samym wpłacający na OMZRIK są okłamywani co do faktycznej ilości pieniędzy, którymi dysponuje fundacja (różnica wynosi 333.665,75 zł).
(…)
W świetle powyższego zwracam uwagę, iż ogłupieni ludzie wpłacający na fundację OMZRIK są okłamywani co do gospodarności zarządu OMZRIK, tj. iż prezes Konrad Dulkowski, sam mający bardzo poważne zarzuty kryminalne, nie roztrwania pieniędzy z wpłat tylko dysponuje dużo większymi zasobami pieniężnymi, co ewidentnie wpływa na gotowość odbiorców do czynienia darowizn na ich działalność (o której jeszcze za chwilę).
Osoby stojące za OMZRIK są wręcz tak bezczelne, iż publikują ogłupionej tłuszczy na swoim profilu na Facebooku takie oto komunikaty:
Dlaczego warto nas wspierać?
Skutecznie ścigamy rasistów, homofobów, faszystów, ksenofobów i proputinowskich nacjonalistów i wszystkich tych którzy krzywdzą innych.
Robimy to w najbardziej uczciwy sposób bez żadnego wsparcia państwa, bez unijnych dotacji. Jedynym źródłem finansowania działań Ośrodka są dobrowolne darowizny naszych zwolenników czyli osób, które popierają to co robimy.
dowód: wydruk komunikatu w profilu facebook.com/osrodek.monitorowania z dnia 15 listopada 2021 r. o charakterze przykładowym, gdzie administratorzy OMZRIK wzywają gawiedź do wpłat na działalność OMZRIK m.in. dlatego, iż ich proceder ma rzekomo być prowadzony w najbardziej uczciwy sposób.
***
Nieprawidłowością w działaniu fundacji OMZRIK jest nierealizowane celów statutowych, a tym samym zbieranie pieniędzy na inne cele niż statutowe (czym są te cele poniżej)
Zgodnie z wpisem w KRS celami statutowymi fundacji OMZRIK jest rzekomo m.in.:
–PROMOCJA KULTURY WYSOKIEJ
-NAUKA, EDUKACJA, OŚWIATA I WYCHOWANIE
–KULTURA I SZTUKA, OCHRONA DÓBR KULTURY I TRADYCJI
-PORZĄDEK I BEZPIECZEŃSTWO PUBLICZNE ORAZ PRZECIWDZIAŁANIE
PATOLOGIOM SPOŁECZNYM
Tymczasem czym tak naprawdę jest OMZRIK, że jest to szczujnia niszcząca wszelkie cywilizowane normy społeczne pokazał Sąd Apelacyjny w Warszawie, VI Wydział Cywilny, w wyroku z dnia 14 marca 2024 r. w sprawie o sygn. akt VI ACa 1204/22 oraz w jego uzasadnieniu (Wyrok SA w Warszawie z 14.03.2024 r., VI ACa 1204/22, LEX nr 3866884). Sąd Apelacyjny orzekł, że:
zgodzić się należy z oceną Sądu Okręgowego, iż komentarze, jakie ukazały się na profilu pozwanej pod zdjęciem powódki, są nienawistne, wulgarne, mające na celu poniżenie powódki jako osoby. Odpowiedzialność pozwanej sprowadza się do umożliwienia umieszczania takich komentarzy i ich utrzymywania. Słuszna jest także ocena Sądu Okręgowego dwóch wulgarnych (prywatnych) wiadomości skierowanych do powódki (k.46, k. 45), których inspiracją był wpis na profilu pozwanej [Fundacji – OMZRiK – przyp. red.] i umieszczona fotografia powódki wraz z wulgarnymi i nienawistnymi komentarzami.
Sąd odniósł się także do sprawy naruszenia przez OMZRIK dobra osobistego w postaci prawa do wizerunku.
Poza sporem jest fakt, iż wykorzystane przez pozwaną zdjęcia powódki nie były jej zdjęciami profilowymi (ani choćby zdjęciami w tle). (…) W świetle powołanego regulaminu Facebooka działanie pozwanego w tym zakresie było bezprawne. jeżeli pozwana zamierzała przedstawić krytykę poglądu powódki, to użycie fotografii powódki nie było konieczne. Nie ma też podstaw do przyjęcia „dorozumianej zgody” powódki, w sytuacji, gdy nie jest to zdjęcie profilowe powódki (ani zdjęcie w tle). Tymczasem z treści komentarzy windujących pod zdjęciem powódki wynika ostra, ordynarna, wulgarna reakcja osób dokonujących wpisów o powódce, (k.27-43), zacytowanych w pozwie (k.5-k.6v.), znacznie wykraczająca poza ramy przyjęte i akceptowalne w społeczeństwie, jako dyskusja internautów/komentatorów. Z powyższych względów zarzuty apelacji, dotyczące naruszenia w tej części art. 24 § 1 k.c. i art. 23 k.c., a także art. 29 ustawy prawu autorskie, są bezzasadne
– stwierdził sąd.
Wulgarne i nienawistne komentarze nie stanowią debaty publicznej, czy krytyki poglądów wyrażanych przez powódkę. Nie ma też podstaw do uznania, iż interes społeczny uzasadniał opublikowanie wypowiedzi wulgarnych, nienawistnych, naruszających dobra osobiste. (…) Pozwana Fundacja stwarzając możliwość zamieszczania anonimowych wpisów przez internautów sama określiła zasady komentowania. Tylko od decyzji pozwanej zależało dalsze utrzymywanie stanu naruszenia dóbr osobistych. Tylko pozwana dysponowała środkami technicznymi umożliwiającymi blokowanie, usuwanie niedopuszczalnych wpisów. Co więcej, pozwana twierdzi, iż wpisy są usunięte, co potwierdza argumenty powódki odnośnie naruszenia jej dóbr osobistych, a także o zakresie odpowiedzialności pozwanej, jako administratora. (…) Wpisy te były również impulsem dwóch prywatnych wiadomości skierowanych do powódki, o wulgarnej treści.
– dodano w uzasadnieniu wyroku.
O ww. sprawie napisał Tygodnik Solidarność w artykule pt. Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych przegrywa dwa procesy i musi przeprosić z dnia 24.06.2024 r. na portalu tysol.pl.
(…)
- Nieprawidłowości dotyczące działania fundacji LPM – Ruch na Rzecz Obrony Praw Zwierząt i Ludzi
W zakresie fundacji LPM – Ruch na Rzecz Obrony Praw Zwierząt i Ludzi sprawozdania roczne z działalności pozyskane z Ministerstwa Rodziny i Polityki Społecznej jako informacja publiczna ujawniają, iż są to dokumenty nierzetelne, o niemożliwych do zaistnienia wartościach i nieprawdziwych treściach – a co rodzi poważne podejrzenia w kontekście historii kryminalnej Rafała Gawła i bardzo poważnych zarzutów kryminalnych Konrada Dulkowskiego.
I tak, sprawozdanie za 2018 r. ujawnia, iż spośród 134.215,61 zł przychodów tylko 28.552,60 zł było wydane na cele statutowe, a 105.912,39 zł to koszty (34.239,86 zł wynagrodzenie)
Znaczy to, iż w 2018 r.:
- wydatki na cele statutowe stanowiły 21,27% przychodów,
([28.552,60 x 100] : 134.215,61 zł) = 21,27%],
- wydatki na cele statutowe stanowiły 37,20% pozostałych kosztów i wynagrodzeń,
([28.552,60 x 100] : [31.417,58 + 34.239,86 + 678,35 + 50,00 + 10.356,60 = 76.742,39 zł]) = 37,20%],
UWAGA: składniki cząstkowe kosztów nie sumują się na kwotę kosztów fundacji ogółem – 105.912,39 zł – tylko 105.294.99 zł
- wydatki na cele statutowe stanowiły 83,38% wynagrodzenia
([28.552,60 x 100] : [34.239,86 zł]) = 83,38%,
Aktywa fundacji wynosiły za 2018 r. 70.408,49 zł a pasywa 41.105,27 zł.
Środki pieniężne na koncie w dacie 31.12.2019 r. (a nie jak prawidłowo 31.12.2018 r.) 607,54 zł
Dodatkowo za ten rok fundacja ma 22.051,00 zł zaległych składek ZUS.
***
Sprawozdanie za 2019 r. ujawnia, iż spośród 111.186,76 zł przychodów aż 93.521,54 zł miało być wydane na cele statutowe, kiedy to koszty fundacji ogółem miały wynosić właśnie 93.521,54 zł (!!). Jednocześnie zostały poniesione inne znaczne koszty, które nie są ujęte w ww. kosztach działalności, np. pozostałe koszty 29.812,48 zł, koszty wynagrodzeń 50.287,67 zł
Zliczenie całościowe kosztów za 2019 r.
– 93,521,54 zł koszty realizacji celów statutowych,
– 2.220,15 zł czynsz,
– 4.800,00 zł księgowość,
– 984,59 zł usługi telekomunikacyjne,
– 29.812,49 zł pozostałe koszty,
– 50.287,67 zł wynagrodzeń,
składa się na łączną kwotę: 184.337,08 zł, kiedy wpływy za ten rok miały wynieść 111.186,76 zł, co daje 73,150,32 zł straty.
Jednocześnie wartość aktywów fundacji miała powiększyć się z porównaniu do 2018 r. o 21.482,15 zł (91.890,64 zł – 70.408,49 zł = 21.482,15 zł).
Dodatkowo za ten rok fundacja ma 25.173,60 zł zaległych składek ZUS.
***
Podobnie sprawozdanie za 2020 r. jest nierzetelne i zawiera nieprawdziwe wielkości.
Wpływy miały wynieść w tym roku 40.298,74 zł a koszty 78.611,74 zł co daje 38.313,00 zł straty. Bliższa analiza kosztów pokazuje jednak, iż nie sumują się one na ww. kwotę. Wedle sprawozdania kosztami są:
– 10.971,01 zł koszty realizacji celów statutowych,
– 5.069,94 zł administracja,
– 3.794,33 zł pozostałe koszty,
– 1.795,80 zł administracja – w gotówce
– 49.120,87 zł wynagrodzenia,
– 9.655,59 zł inne świadczenia,
co łącznie składa się na sumę 80.407,54 zł a nie podane 78.611,74 zł.
Ponadto bardzo dziwnie wyglądają kwoty aktywów i pasywów wynoszące odpowiednio 72.245,38 zł i 91.903,16 zł, które wyglądają niemalże jak odwrócenie aktywów i pasywów z zeszłego roku, wynoszących odpowiednio 91.890,64 zł i 73.225,42 zł, co sugeruje, iż są to wartości w całości nieprawdziwe.
Dodatkowo za ten rok fundacja ma 58.897.02 zł zaległych składek ZUS.
***
Sprawozdanie za 2021 r. jest najpewniej także nierzetelne.
Przychody miały wynieść w tym roku 52.557,91 zł a koszty 64.179,32 zł co daje 11.621,41 zł straty, niemniej jednak – mając na uwadze, iż jest to trzeci z rzędu rok na stracie – wzrosły aktywa fundacji z 72.245,38 zł do 78.428,08 zł, tj. o 6.182,70 zł
Dodatkowo za ten rok fundacja ma 58.897.02 zł zaległych składek ZUS.
(…)
Podsumowując wzywam do podjęcia pilnych działań i rozważenia zablokowania obecnych i przyszłych zrzutek ww. fundacji co najmniej do czasu wyjaśnienia przedstawionych nieprawidłowości, co też będzie faktycznie niemożliwe.
Miejmy nadzieję, iż przegranych przez Ośrodek spraw będzie coraz więcej, a jego zrzutki zostaną całkowicie zablokowane, w konsekwencji czego ta szkodliwa społecznie instytucja, zostanie rozwiązana. Kto wie, być może Dulkowski w pewnym momencie również zostanie skazany i dołączy do swojego partnera w Norwegii, jako „uchodźca polityczny”?
Prosimy o wsparcie działalności Radosława Patlewicza, walczącego z OMZRiK. Można tego dokonać jeżeli z kolei potrzebują Państwo profesjonalnych usług prawniczych, zapraszamy na stronę kancelarii mecenasa Jarosława Litwina (link).
Polecamy również: W Krakowie ruszyła miejska partyzantka. Chodzi o SCT











