Co najmniej sześciu ratowników medycznych zginęło w ciągu minionej doby w dwóch atakach armii Izraela w południowym Libanie – poinformowało dzisiaj ministerstwo zdrowia tego kraju. Formalnie od połowy kwietnia obowiązuje zawieszenie broni w wojnie Izraela przeciwko libańskiemu Hezbollahowi.
Libański resort zdrowia przekazał, iż celem jednego z ataków było miasto Dair Kanun al-Nahr, które Izrael ostrzeliwał też na początku tygodnia. Według aktualnych danych zginęło tam sześć osób, w tym dwaj ratownicy medyczni oraz syryjskie dziecko.
Reuters, który cytuje oświadczenie libańskiego resortu zdrowia, przypomniał, iż miasto było celem izraelskiego ostrzału także na początku tygodnia. Zginęło wówczas 14 osób i – jak podkreśliła agencja – był to najtragiczniejszy w skutkach, pojedynczy atak od ogłoszenia 16 kwietnia bardzo niestabilnego zawieszenia broni.
Drugi atak nastąpił w nocy z czwartku na piątek, a jego celem było miasto Hannawiyah. Zginęli w nim m.in. czterej ratownicy medyczni.
Libańskie władze szacują, iż od początku marca, kiedy zaczęła się ofensywa Izraela w południowym Libanie przeciwko proirańskiemu Hezbollahowi, zginęło ponad 3,1 tys. osób, w tym duża liczba cywilów, również kobiet i dzieci.
Według Światowej Organizacji Zdrowia w wyniku izraelskich ataków uszkodzonych lub całkowicie wyłączonych z użytku zostało kilka szpitali w południowym Libanie.
Ogłoszony 16 kwietnia br. rozejm między Izraelem i Libanem był kilkakrotnie przedłużany; po raz ostatni 15 maja – o 45 dni.
APW, PAP











