Lewandowski wraca do kadry, Trump grozi Europie. Poranny skrót

dzienniknarodowy.pl 1 час назад
Zdjęcie: Lewandowski wraca do kadry, Trump grozi Europie. Poranny skrót


Robert Lewandowski zapowiedział udział w całym najbliższym zgrupowaniu reprezentacji Polski. W nocy z 16 na 17 września Donald Trump zagroził Europie nowymi cłami za zbliżenie UE z Kanadą, a Kongres USA przyjął pakiet sankcji wobec Rosji. Dla Polski stawką są kadra, ceny w handlu i osłabienie wojennego budżetu Moskwy.

Lewandowski będzie na całym zgrupowaniu kadry

Robert Lewandowski przeciął spekulacje dotyczące swojej obecności w reprezentacji Polski. Napastnik zapowiedział, iż podczas najbliższego zgrupowania będzie z drużyną od początku do końca. Dla selekcjonera oznacza to możliwość spokojnego planowania pracy z najbardziej doświadczonym polskim zawodnikiem, a dla kibiców jasny sygnał: Lewandowski przez cały czas bierze odpowiedzialność za kadrę.

Deklaracja pada w okresie, gdy każdy mecz reprezentacji ma znaczenie dla układu sił w zespole i jego przyszłości. Ostatnie tygodnie napastnik spędzał w amerykańskich rozgrywkach, gdzie Chicago Fire z Lewandowskim zakończyło udział w Leagues Cup. Klubowa codzienność nie odsuwa go jednak od biało-czerwonych. W sporcie narodowym sama marka nie wystarcza. Liczą się obecność, forma i gotowość do pracy z drużyną.

Trump odpowiada cłami na zbliżenie Europy z Kanadą

Donald Trump zagroził Unii Europejskiej poważnymi cłami, a choćby ograniczeniem handlu w części sektorów, jeżeli uzna plan zbliżenia UE z Kanadą za działanie wymierzone w Stany Zjednoczone. Reakcję wywołała propozycja Ursuli von der Leyen, by Kanada została pierwszym członkiem stowarzyszonym Unii. Prezydent USA uzależnił dalsze kroki od intencji europejskich przywódców.

To kolejny przypadek, gdy Waszyngton używa dostępu do swojego rynku jako narzędzia nacisku politycznego. Trump już wcześniej zapowiadał działania odwetowe wobec polskiego rządu, choć dotyczyły one innego sporu. Polska powinna patrzeć na nową groźbę bez ideologicznych okularów. Stany Zjednoczone są najważniejszym sojusznikiem wojskowym, ale w handlu prowadzą twardą politykę własnego interesu. Warszawa ma obowiązek robić dokładnie to samo i policzyć, jak ewentualne cła uderzą w polskich eksporterów, miejsca pracy oraz ceny.

Kongres uderza w dochody Rosji z ropy i gazu

Amerykańska Izba Reprezentantów przyjęła szeroki pakiet sankcji przeciw Rosji, wcześniej zaakceptowany przez Senat. Ustawa trafiła do prezydenta Trumpa. Przepisy obejmują rosyjskich urzędników i ważne sektory gospodarki, a prezydent może otrzymać możliwość nakładania ceł sięgających 100 proc. na największych nabywców rosyjskiej ropy lub gazu. Celem jest ograniczenie pieniędzy, z których Kreml finansuje wojnę na Ukrainie.

Wołodymyr Zełenski podziękował Kongresowi i wyraził nadzieję, iż nacisk gospodarczy pomoże doprowadzić do zakończenia wojny. To ważne także dla Polski. Rosyjskie uderzenia na Ukrainie ponownie zmusiły dziś polskie lotnictwo do działań ochronnych, więc osłabienie dochodów Moskwy ma bezpośredni wymiar bezpieczeństwa nad Wisłą. Sankcje będą jednak warte tyle, ile ich wykonanie. Wyjątki, obchodzenie restrykcji i polityczne targi mogą pozbawić je siły.

Poranek przyniósł trzy wiadomości z różnych dziedzin, ale wspólny mianownik jest czytelny. Państwa i reprezentacje wygrywają wtedy, gdy potrafią konsekwentnie bronić własnego interesu. Polska potrzebuje tej samej trzeźwości na boisku, w handlu i wobec rosyjskiego zagrożenia.

Źródła: WP Wiadomości, Associated Press o groźbie ceł, Associated Press o sankcjach wobec Rosji

Źródło: WP Wiadomości

Читать всю статью