Kurski nie gryzł się w język. "Morawieckiego należało się pozbyć dużo wcześniej"

polsatnews.pl 1 час назад

- Morawieckiego należało się pozbyć dużo wcześniej - powiedział na antenie Telewizji Republika Jacek Kurski. Były szef TVP przekonywał, iż były premier "ma problemy z prawem" i "na zlecenie Tuska próbuje rozbić PiS". - Ma pan czelność (...) mówienia o jedności? - zapytał go w pewnym momencie poseł Robert Gontarz.

PAP/Art Service / Facebook/Jacek Kurski
Mateusz Morawiecki i Jacek Kurski (zdj. ilustracyjne)

Do gwałtownej wymiany zdań między Jackiem Kurskim a członkiem stowarzyszenia Rozwój Plus, posłem Robertem Gontarzem doszło w niedzielę podczas programu "Wysokie napięcie" w Telewizji Republika. Wówczas mężczyźni posprzeczali się na temat rozłamu w Prawie i Sprawiedliwości.

W programie poruszony został wątek zapowiedzi decyzji o wykluczeniu Mateusza Morawieckiego i około 30 posłów z szeregów partii. - Morawiecki zawsze był człowiekiem establishmentu. Do czasu przyjścia na gotowe do PiS, był zawsze człowiekiem drugiej strony. Dziś Morawiecki ma problemy z prawem i z zarzutami i dlatego na zlecenie Tuska próbuje rozbić Prawo i Sprawiedliwość - powiedział Kurski.

Mówiąc o byłym premierze, Kurski powiedział, iż ten "próbuje zrobić wszystko, żeby rozbić Prawo i Sprawiedliwość na zlecenie Donalda Tuska". - Tuskowi nie udało się rozwalić PiS zabraniem subwencji, aresztowanie naszych działaczy, wsadzaniem ich do więzienia, fałszywymi oskarżeniami - przekonywał.

ZOBACZ: Pierwsze takie spotkanie po rozłamie w PiS. "Serdecznie współczuję"

- Dzieje się to, co przewidziałem w tekście napisanym w listopadzie i w grudniu zeszłego roku. Mamy stawkę Tuska na wyłonienie grupy kolaborantów w ramach PiS, którzy wyjdą albo zostaną wyrzuceni, albo utworzą jakąś separatystyczną grupę, żeby się tylko z nią dogadać - mówił o stowarzyszeniu Rozwój Plus były szef TVP.

W pewnym momencie Kurski rzucił, iż "Morawieckiego należało się pozbyć dużo wcześniej". - Udało się! Znaleźliśmy winnego. Pan prezes powiedział przed chwilą: od dawna mówiłem, żeby wyrzucić Morawieckiego. Nareszcie, szanowni państwo, udało się uzyskać prawdę. Panie prezesie, pan prawdę powiedział, dziękuję! To fantastyczne! W końcu wiemy, kto jest winny! Przyznał się pan, że jest pan ojcem rozpadu PiS - przekrzykiwał go Gontarz.

"Pan ma czelność mówić o jedności?". Ostre spięcie w programie na żywo

Kurski przypomniał, iż były premier niegdyś należał do rady gospodarczej przy premierze Donaldzie Tusku, a w 2010 r. odmówił wejścia do rady przy Lechu Kaczyńskim. W pewnym momencie były szef TVP nawiązał również do katastrofy smoleńskiej. - Nad zwłokami Lecha Kaczyńskiego Tusk ściska z Putinem tymi samymi rękami, którymi miesiąc wcześniej wręczał nominację Morawieckiemu - powiedział.

- Przez dwa lata przemysłu pogardy, kiedy pod krzyżem przypalano kobiety papierosami, kiedy ustawiano z puszek po piwie krzyż, to wtedy Morawiecki przez dwa lata siedzi u Tuska i się słowem nie odzywa, więc milcz młody człowieku, bo o ile masz szacunek dla brata śp. Lecha Kaczyńskiego, to nie uczestniczyłbyś w tej obrzydliwej akcji rozłamowej, w której dzisiaj uczestniczycie - zwrócił się Kurski do Gontarza.

ZOBACZ: Kaczyński wprost o Morawieckim: Chciał przejąć partię

Ta wypowiedź wywołała natychmiastową reakcję posła. - Pan mi nie będzie mówił, co mam robić - odpowiedział Gontarz, zarzucając następnie byłemu prezesowi TVP, iż ten opuścił PiS po katastrofie smoleńskiej. - Pan wtedy dołączył do machiny hejtu, która została zorganizowana, aby obrzydzić wszystkim pana prezesa Kaczyńskiego. Pan wtedy mówił, iż tworzona jest sekta smoleńska - oskarżał.

- A dziś ma pan czelność powoływania się na słowa Lecha Kaczyńskiego i mówienia o jedności? Dziś to pan jest twarzą Prawa i Sprawiedliwości. Nigdy nie będzie pan prezesem telewizji - odpowiedział kontynuował Gontarz, który odtworzył nagranie sprzed kilkunastu lat, na którym Kurski podawał w wątpliwość teorię o zamachu w Smoleńsku.

- Młody człowieku, jesteś po prostu bezczelny. (...) To jest szczyt bezczelności - zareagował Kurski. - To jest właśnie poziom rynsztoka, który proponuje grupa Morawieckiego - powiedział.

Rozpad Prawa i Sprawiedliwości? Kaczyński wyrzuca Morawieckiego i posłów

Prezes PiS Jarosław Kaczyński ogłosił w piątek, iż około trzydziestu kilku posłów zrezygnowało z członkostwa w formacji. We wtorek ma zebrać się Komitet Polityczny PiS, który zatwierdzi ich decyzję. Posłowie ci mieli odmówić rezygnacji z członkostwa w stowarzyszeniach "prowadzących działalność polityczną".

Jeszcze w połowie lipca ogłoszona została decyzja kierownictwa PiS, które zakazało członkom ugrupowania przynależności do stowarzyszeń, których "statutowym lub faktycznym celem jest prowadzenie działalności o charakterze politycznym". Wyznaczony został termin, do którego parlamentarzyści mieli zadecydować o ewentualnym opuszczeniu stowarzyszenia.

ZOBACZ: "Zdrowe płuco zostało amputowane". Morawiecki reaguje na zarzuty

Decyzji kierownictwa PiS podporządkował się Jacek Sasin, założyciel utworzonego w czerwcu stowarzyszenia "Po pierwsze Polska", który zadeklarował swoją lojalność wobec partii. Podobnej decyzji nie podjął jednak Morawiecki oraz jego stronnicy ze stowarzyszenia Rozwój Plus.

WIDEO: Konfederacja dołączy do koalicji rządowej? Ryszard Petru: Potrzebny jest szerszy ruch
Читать всю статью