Kult Ratka Mladicia uderza w prawdę o Srebrenicy i pokój na Bałkanach

dzienniknarodowy.pl 2 часы назад
Zdjęcie: Kult Ratka Mladicia uderza w prawdę o Srebrenicy i pokój na Bałkanach


Serbskie władze nadały wrześniowemu pogrzebowi Ratka Mladicia w Belgradzie rangę państwową i wojskową, choć prawomocnie skazano go na dożywocie za ludobójstwo i inne zbrodnie. Były rzecznik trybunału haskiego ostrzegł 1 listopada 2026 roku, iż polityczne negowanie tych faktów zamyka Bośni i Hercegowinie drogę do rzeczywistego pojednania.

Państwowy ceremoniał dla skazanego za ludobójstwo

Ratko Mladić zmarł 27 sierpnia 2026 roku w wieku 84 lat, odbywając w Hadze karę dożywotniego więzienia. Wcześniejsze wnioski Serbii o jego zwolnienie zostały odrzucone. 7 września pochowano go w Belgradzie. W uroczystościach uczestniczyli przedstawiciele serbskiego rządu, a ceremonii towarzyszyła wojskowa asysta.

Rodzina każdego zmarłego ma prawo do godnego pogrzebu. Państwowe honory są jednak czymś innym niż prywatna żałoba. Stanowią publiczny komunikat o tym, kogo wspólnota polityczna przedstawia jako postać godną szczególnego uznania. W przypadku Mladicia ten komunikat zderza się wprost z prawomocnym wyrokiem.

Międzynarodowy Mechanizm Rezydualny dla Trybunałów Karnych podaje, iż w 2017 roku Mladić został skazany za ludobójstwo w Srebrenicy, zbrodnie przeciwko ludzkości oraz naruszenia praw i zwyczajów wojennych. W 2021 roku izba odwoławcza utrzymała najważniejsze rozstrzygnięcia i karę dożywocia. To ustalenia sądu, a nie doraźna narracja którejkolwiek ze stron bałkańskiego sporu.

Negowanie zbrodni niszczy wspólnotę

W wywiadzie opublikowanym przez OKO.press były rzecznik Międzynarodowego Trybunału Karnego dla byłej Jugosławii, zajmujący się sprawiedliwością okresu przejściowego, ostrzegł przed politycznym utrwalaniem narracji negujących ludobójstwo i zbrodnie wojenne w Bośni i Hercegowinie. Jego diagnoza jest twarda: bez zakwestionowania takich opowieści prawdziwe pojednanie staje się niemożliwe.

Nie chodzi o przypisanie zbiorowej winy Serbom. Odpowiedzialność karna jest osobista, a naród nie zasiada na ławie oskarżonych. Problem zaczyna się wtedy, gdy instytucje państwa używają ceremoniału, urzędów i autorytetu wojska do rozmywania granicy między pamięcią o własnych poległych a gloryfikacją człowieka skazanego za ludobójstwo.

Zgromadzenie Ogólne ONZ ustanowiło w 2024 roku 11 lipca Międzynarodowym Dniem Refleksji i Pamięci o Ludobójstwie w Srebrenicy. Rezolucja potępia negowanie tej zbrodni oraz gloryfikowanie osób skazanych przez sądy międzynarodowe. Belgradzki ceremoniał poszedł w przeciwnym kierunku.

Prawda historyczna służy narodowi

Narodowy realizm nie polega na obronie każdego czynu popełnionego pod własną flagą. Państwo, które chce być poważne, musi umieć oddzielić honor żołnierza od odpowiedzialności za zbrodnię. Zakłamywanie historii daje krótkotrwałą mobilizację polityczną, ale w dłuższej perspektywie zatruwa relacje z sąsiadami i odbiera młodemu pokoleniu zdolność rozumienia własnej przeszłości.

Dla Polski to ważna lekcja. Sami domagamy się prawdy o zbrodniach popełnionych na Polakach i sprzeciwiamy się relatywizowaniu wyroków historii. Ta zasada musi być spójna. Szacunek dla suwerenności Serbii nie wymaga milczenia, gdy państwowy ceremoniał służy honorowaniu prawomocnie skazanego sprawcy ludobójstwa.

Śmierć Ratka Mladicia zamknęła jego osobistą historię, ale nie zakończyła sporu o pamięć. o ile prawda sądowa i pamięć ofiar zostaną podporządkowane bieżącej polityce, Bałkany pozostaną zakładnikiem wojny sprzed trzech dekad. Naród nie buduje siły na kłamstwie. Buduje ją na prawdzie, odpowiedzialności i umiejętności odróżnienia bohaterstwa od zbrodni.

Źródło: OKO.press, Międzynarodowy Mechanizm Rezydualny dla Trybunałów Karnych, Organizacja Narodów Zjednoczonych.

Źródło: OKO.press

Читать всю статью