Oglądanie, słuchanie i czytanie wiadomości pochodzących z mediów głównego nurty w Polsce grozi ciężką chorobą umysłową. Cztery radiowe i internetowe przykłady z dzisiejszego poranka …
1) Podczas uroczystości pogrzebowych 41-letniego ukraińskiego żołnierza Mykoły Andrijczuka na trasie przejazdu karawanu wylądował bocian. Nagranie z tego momentu mieli w mediach społecznościowych udostępnić Wiktor Juszczenko i Anton Heraszczenko. Słyszę komentarz, iż choćby przyroda oddaje hołd walczącym z rosyjską agresją Ukraińcom.
Gwarantuje, iż wcześniej zdarzały się przypadki, iż ptaki lądowały na drogach uczęszczanych przez ludzi uczestniczących w ceremonii pogrzebowej. Sam byłem świadkiem obecności gołębi i gawronów podczas pogrzebów w których uczestniczyłem. Sensacją byłoby, gdyby, bocian salutował a w dziobie miał ukraińska flagę.
2) Ukraińska tenisistka Marta Kostiuk pokonała w Madrycie rosyjską tenisistkę Mirrę Andriejewą. Czytam na portalu Onet: „Ukrainka triumfowała w turnieju w Madrycie, a po zwycięstwie nie podała ręki Mirze Andriejewej nie tylko raz, ale dwa razy”. Tekst na różnorakich portalach ociekają dumą z powodu podwójnego niepodania ręki.
Jestem przekonany, iż gdyby trzy lub cztery razy nie podała ręki Rosjance, to u licznych dziennikarzy sportowych nastąpił by incydent kałowy. Dzisiaj najważniejszą informacją dotyczącą sportu jest to kto podejmował próby upokorzenia zawodników z Rosji i Białorusi.
3) W radiu słyszałem, iż podczas obchodów święta 3 Maja, które odbędą się dzisiaj na Zamku Królewskim, były dziennikarz „Gazety Wyborczej Andrzej Poczobut odbierze z rąk prezydenta Karola Nawrockiego Order Orła Białego. Dowiaduje się, iż dzisiaj każdy Polak odczuwa dumę, iż to sukces polskiej dyplomacji i potężny cios w reżim Aleksandra Łukaszenki.
Na bok odkładam nazywanie tego człowieka „niezłomnym Polakiem”. Ale megalomania narodowa wywaliła w kosmos. Po pierwsze od czasu jak Orderem Orła Białego odznaczono miedzy innymi – Wołodymyra Zełenskiego, a wcześniej Łeonida Kuczmę, Bohdana Osadczuka, Wiktora Juszczenke, Petro Poroszenke, Leszka Balcerowicza, Bronisława Geremka to bardzo on stracił na wartości. Po drugie Andrzej Poczobut wyszedł z więzienia, nie dlatego, iż polska dyplomacja jest taka sprawna. Tylko dlatego, iż Amerykanie dogadują się z Białorusinami ponad naszymi głowami. Czynnikiem sprawczym nie był Radosław Sikorski, był nim specjalny wysłannik USA d/s Białorusi John Coale. Wiec jeżeli był to cios, to zadany tylko i wyłącznie dyplomacji w Polsce.
4) W telewizji po raz kolejny przypominają, iż premier Donald Tusk mówi o zagrożeniu rosyjskim atakiem na członka NATO jako perspektywie krótkoterminowej, liczona raczej w miesiącach, niż latach. Podkreślam, iż premier Polski mówi, iż Federacja Rosyjska zaatakuje blok wojskowo-polityczny w którym jesteśmy, co oznacza wojnę. Powinno to wywołać potężny niepokój.
I co? I nic sie nie dzieje. Bo premiera Donalda Tuska, nikt ani w Polsce na Europie nie traktuje już poważnie. Jego słowa znaczą dokładnie tyle jak analizy podpitego wujka Staszka na imieninach babci Cecylii. Brakowało tylko, żeby się powołał na 'Przepowiednie Królowej z Saby”, albo wywiad łotewski.
Kto urodził się w Polsce, nie śmieje się w cyrku …
Łukasz Jastrzębski










