Kto prezydentem Krakowa? Sondaż daje Gibale 39,17 proc.

dzienniknarodowy.pl 6 часы назад
Zdjęcie: Kto prezydentem Krakowa? Sondaż daje Gibale 39,17 proc.


Łukasz Gibała prowadzi w sondażu przed wyborami prezydenta Krakowa z wynikiem 39,17 proc. Monika Piątkowska ma 23,74 proc., a w drugiej turze Gibała uzyskałby 62,51 proc. Badanie OGB przeprowadzono 15–17 września, przed głosowaniem 27 września. Krakowianie wyraźnie premiują kandydata spoza partyjnego duopolu.

Gibała z przewagą w pierwszej turze

Najnowsze badanie Ogólnopolskiej Grupy Badawczej pokazuje klarowny układ sił. Łukasz Gibała, kandydat KWW Kraków dla Mieszkańców, zdobywa 39,17 proc. wskazań. Monika Piątkowska, wspierana przez KO i PSL, otrzymuje 23,74 proc., a Michał Drewnicki z PiS 14,74 proc.

Dalej są Aleksandra Owca z wynikiem 9,75 proc., Daria Gosek-Popiołek z poparciem 5,64 proc., Michał Klimek z wynikiem 4,03 proc., Jan Hoffman z 2,82 proc. i Sławomir Pietrzyk z 0,11 proc. Badanie wykonano metodą CATI w dniach 15–17 września na reprezentatywnej, kwotowo-losowej próbie 750 pełnoletnich mieszkańców Krakowa.

W opublikowanych danych istotne jest zastrzeżenie metodologiczne. Odpowiedź „nie wiem” lub „trudno powiedzieć” wybrało 23,7 proc. badanych, a ich głosy rozłożono proporcjonalnie między kandydatów. Sondaż pokazuje więc kierunek i przewagę, ale nie zastępuje wyniku głosowania.

Kto prezydentem Krakowa? Druga tura także dla Gibały

W hipotetycznym pojedynku Gibały z Piątkowską kandydat Krakowa dla Mieszkańców uzyskuje 62,51 proc. To wynik jeszcze mocniejszy niż jego przewaga w pierwszej turze. Wśród osób w wieku 18–29 lat popiera go 73,3 proc., a w grupie 30–39 lat 79,84 proc. Piątkowska odzyskuje przewagę dopiero wśród wyborców po sześćdziesiątce.

Wcześniejszy sondaż Opinia24 dla Radia Kraków również stawiał Gibałę na pierwszym miejscu, choć z niższym wynikiem 34,8 proc. przy 20,9 proc. dla Piątkowskiej. Dwa badania różnią się skalą przewagi, ale wskazują ten sam polityczny finał: to Gibała wchodzi w ostatni tydzień kampanii jako faworyt.

Jego obecna pozycja jest tym bardziej znacząca, iż początek września przyniósł poważne problemy z ważnością podpisów. Kandydat zdołał uratować rejestrację, a teraz wyprzedza przedstawicieli największych partii.

Partyjne szyldy nie wystarczają

Krakowski sondaż jest ostrzeżeniem dla partyjnych central. Poparcie premiera, parlamentarnego zaplecza i rozbudowanych struktur nie daje kandydatowi automatycznego prawa do ratusza. Mieszkańcy patrzą na rozpoznawalność, lokalną pracę oraz zdolność do rozliczenia miejskiej administracji.

Nie oznacza to czeku in blanco dla Gibały. Kraków potrzebuje konkretów dotyczących transportu, mieszkalnictwa, planowania przestrzennego i kosztów życia, a nie samej opowieści o niezależności. Następca Aleksandra Miszalskiego przejmie rachunek za chaos, więc kampanijne deklaracje gwałtownie zderzą się z finansami miasta i oczekiwaniami mieszkańców.

Decyzja zapadnie 27 września

Do wyborów pozostało kilka dni. Mobilizacja może zmienić proporcje, zwłaszcza iż znaczna część badanych nie wskazała kandydata. Pewne jest jedno: wyścig przestał być równy, a największą presję odczuwa dziś Piątkowska.

Dla krakowian stawką nie jest zwycięstwo tego czy innego zaplecza partyjnego. Chodzi o sposób wydawania miejskich pieniędzy, jakość usług i odzyskanie odpowiedzialności za decyzje ratusza. Sondaż daje Gibale przewagę. Mandat do rządzenia mogą dać mu wyłącznie mieszkańcy przy urnach.

Źródło: Interia, badanie OGB, Radio Kraków za pośrednictwem WP

Читать всю статью