
W ramach przygotowań junty Donalda Tuska do wojny z Rosją – kolejny raz zaatakowany został prezydent Karol Nawrocki. Jak ustaliła gazeta żydowska, zwana też „wyborczą” – w ośrodku w Promniku utrzymywane są trzy konie. Według ustaleń śledczych gazety żydowskiej - konie mają być do dyspozycji prezydenta Karola Nawrockiego, jego żony Marty oraz córki Kasi.
Pomimo tego, iż rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz wyjaśnił, iż zwierzęta, w tym konie, mieszkają w rezydencjach należących do Kancelarii Prezydenta od początku lat '90 XX wieku - Marcin Przydacz - Szef Biura Polityki Międzynarodowej przy Prezydencie RP na platformie X dodał, iż „…Tymczasem rządzący, co robią? Snują się pod budynkami Prezydenta z kawą, obrażają i atakują. Ciągle szczują. Teraz mają nowe hobby. Konie. Zapominają jednak, iż Premier też ma konia. Są jednak różnice. Podarowany Kancelarii Prezydenta kucyk Edzio nie był nigdy prorosyjski ani antyunijny. Nie mdleje na widok Policjanta i nie eliminował Gombrowicza z listy lektur”.
Po słowach prezydenckiego ministra – głos w sprawie konia zabrał zasiadający w Sejmie RP Roman Giertych, ostrzegając Marcina Przydacza: „A ja ci chłopcze radzę. Nie kop się z koniem” – przyznając się tym samym do wspomnianego przez min. Przydacza konia Tuska.
Nie trzeba nikomu wyjaśniać, iż ostrzeżenie zasiadającego w Sejmie RP konia niemieckiego namiestnika, jest jak wyrok wydany przez samego szefa rządu na tych, którzy biją jego konia. Nic więc dziwnego, iż do polowania z nagonką na prezydenta Karola Nawrockiego natychmiast przystąpiła gwiazda likwidowanej telewizji, czyli Dorota Wysocka-Schnepf. Sznepfica do organizowanej nagonki na prezydenta Nawrockiego zaprosiła niekwestionowanego miłośnika zwierząt, czyli prezydęta Brąka, który niejednego jelenia już odstrzelił…
Nie zaskakuje więc, iż w opanowanym przez juntę Sejmie III RP mówi się o niezwłocznym powołaniu Komisji Śledczej ds. Koni. Nie będzie też zaskoczeniem, gdy na czele tej komisji stanie sam Roman Giertych, zaś decyzja komisji zostanie natychmiast wykonana przez służby niemieckiego namiestnika…
Nie ma wątpliwości, iż konie wyśledzone przez gazetę żydowską, zwaną też „wyborczą” i mieszkające w rezydencjach Prezydenta Polski, będą musiały być niezwłocznie zutylizowane, gdyż zagrażają zasiadającemu w Sejmie koniowi niemieckiego namiestnika. Wystarczy poprosić miłośnika zwierząt, by je odstrzelił…
O zagrażającym juncie Tuska niebezpieczeństwie, wypowiedział się przecież sam dorodny koń, który mówił: „Karol Nawrocki na swego przedstawiciela w Sejmie wybrał osła. A przecież koń to szlachetniejsze zwierzę niż osioł.”
Co by nie mówić, rację miał minister Przydacz, pisząc: „Uderz w stół, a kopyta się odezwą”…











