Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski mierzy się z narastającym kryzysem politycznym na najwyższych szczeblach władzy. Jak informuje portal Ukrainska Prawda, po odwołaniu Mychajła Fedorowa z funkcji ministra obrony zaproponowano mu kilka innych stanowisk w administracji, w tym urząd wicepremiera odpowiedzialnego za rozwój technologiczny. Fedorow nie przyjął jednak żadnej z ofert, ponieważ nie widzi uzasadnienia dla swojej dymisji.
Z informacji Ukrainskiej Prawdy wynika, iż były minister uważa, iż skuteczna realizacja jego koncepcji wzmacniania potencjału obronnego Ukrainy i powstrzymywania Rosji wymaga realnych kompetencji, które zapewnia wyłącznie kierowanie resortem obrony. Miał również przekonywać prezydenta, iż po mianowaniu Mychajła Drapatego nowym naczelnym dowódcą Sił Zbrojnych Ukrainy dotychczasowy zespół ministerstwa mógłby od razu rozpocząć reformę Sił Obrony. W jego ocenie powołanie nowego ministra oznaczałoby wielomiesięczne opóźnienia związane z budową zespołu i wdrożeniem się w obowiązki.
Portal zwraca także uwagę, iż po odwołaniu Ołeksandra Syrskiego ze stanowiska naczelnego dowódcy armii przestał obowiązywać argument, którym wcześniej posługiwał się Wołodymyr Zełenski, uzasadniając brak zamiaru zgłoszenia kandydatury Fedorowa na stanowisko ministra obrony w nowym rządzie.
Bezterminowe protesty
Dymisja Fedorowa wywołała falę protestów w Ukrainie. Demonstracje, które rozpoczęły się w czwartek w Kijowie, rozszerzyły się już na co najmniej 16 miast. Radio Swoboda podaje, iż protesty realizowane są m.in. w Kijowie, Lwowie oraz wielu innych miastach.
Uczestnicy manifestacji domagają się nie tylko przywrócenia byłego ministra do resortu obrony, ale także zmiany sposobu prowadzenia działań wojennych poprzez większe wykorzystanie rozwijanych przez niego innowacyjnych rozwiązań.
Organizatorzy demonstracji i środowiska weteranów wyznaczyli prezydentowi termin na podjęcie decyzji kadrowych do piątku, 24 lipca. W przeciwnym razie zapowiadają przekształcenie protestów w akcję bezterminową.
Jeden z inicjatorów manifestacji, były wojskowy medyk Dmytro Koziatynski, oświadczył w mediach społecznościowych, iż odpowiedzialność za obecny kryzys spoczywa na prezydencie, który powinien go rozwiązać. Protestujący oczekują odwołania generała Ołeksandra Syrskiego ze stanowiska naczelnego dowódcy Sił Zbrojnych Ukrainy oraz zgłoszenia kandydatury Mychajła Fedorowa na ministra obrony.









