– Patrząc na całą sytuację, trudno mówić o odporności Europy. Historia COVID-19 pokazała wyraźnie, iż nie potrafimy samodzielnie poradzić sobie w sytuacjach kryzysowych, a nadmierne poleganie na Komisji Europejskiej czy instytucjach unijnych to w najlepszym wypadku iluzja bezpieczeństwa. Wyobraźmy sobie scenariusz bardziej dramatyczny: nagły konflikt zbrojny, w którym nasze zasoby amunicji czy paliwa są ograniczone. Czy naprawdę możemy liczyć, iż ktoś zza biurka w Brukseli powie nam: „Nie brońcie się, oszczędzajcie zasoby”? To brzmi absurdalnie, ale w praktyce takie myślenie wciąż krąży w korytarzach decyzyjnych.
Krótkowzroczność Unii
– Patrząc na całą sytuację, trudno mówić o odporności Europy. Historia COVID-19 pokazała wyraźnie, iż nie potrafimy samodzielnie poradzić sobie w sytuacjach kryzysowych, a nadmierne poleganie na Komisji Europejskiej czy instytucjach unijnych to w najlepszym wypadku iluzja bezpieczeństwa. Wyobraźmy sobie scenariusz bardziej dramatyczny: nagły konflikt zbrojny, w którym nasze zasoby amunicji czy paliwa są ograniczone. Czy naprawdę możemy liczyć, iż ktoś zza biurka w Brukseli powie nam: „Nie brońcie się, oszczędzajcie zasoby”? To brzmi absurdalnie, ale w praktyce takie myślenie wciąż krąży w korytarzach decyzyjnych.








