Mieszkańcy południowych miast Mozambiku nie mogą czuć się bezpiecznie. Ulewne deszcze i będące ich konsekwencją powodzie sprawiły, iż na ulicach wielu miejscowości pojawiły się krokodyle oraz hipopotamy. Zwierzęta zabiły co najmniej trzy osoby.
Krokodyle przypłynęły do miast, wykorzystując rozlewiska rzeki Limpopo i jej dopływów. Władze apelują, by nie zbliżać się do stojącej wody, gdzie zwierzęta przebywają w pobliżu ludzkich osad. Park Narodowy Limpopo ostrzega, iż setki krokodyli i hipopotamów opanowały brzegi rzek i laguny.
Tegoroczna powódź jest najgroźniejsza od 2000 roku, kiedy zginęło około 700 osób. Ulewne deszcze w Mozambiku, RPA i Zimbabwe wywołały najgorsze powodzie od 25 lat – śmierć poniosło ponad 100 osób, a setki tysięcy musiało opuścić domy. W Mozambiku od początku stycznia zginęło 13 osób.









