Polska nie jest częścią tej operacji, nie bierze w niej udziału – mówił wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz na temat amerykańsko-izraelskich działań zbrojnych przeciwko reżimowym władzom Iranu. Szef MON-u spotkał się z dziennikarzami przed wylotem do Waszyngtonu, gdzie weźmie udział w ceremonii uhonorowania sierż. Ollisa, który zginął ratując polskiego żołnierza.
Akcja ratownicza po uderzeniu irańskiej rakiety balistycznej, która wyrządziła szkody w Tel Awiwie w Izraelu
– Dzisiaj naszym najważniejszym zadaniem jest skupienie się na pomocy obywatelom Rzeczpospolitej i dbanie o polskie kontyngenty wojskowe na Bliskim Wschodzie – powiedział Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i minister obrony narodowej, przed wylotem do Waszyngtonu. Szef MON-u poinformował, iż Polska nie bierze udziału w działaniach zbrojnych przeciw Iranowi, rozpoczętych przez USA i Izrael w sobotę rano.
Podał też, iż z inicjatywy Pentagonu rozmawiał dziś z Elbridgem Colbym, podsekretarzem obrony USA. Jednym z głównych tematów była kwestia polskich kontyngentów wojskowych na Bliskim Wschodzie. Szef MON-u uzyskał również informacje dotyczące operacji „Epicka furia”. – Jesteśmy cały czas w kontakcie z naszymi sojusznikami. Jutro też najprawdopodobniej dojdzie do spotkania w ramach Grupy E5: ministrów obrony Polski, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Francji, Włoch – zaznaczył wicepremier.
REKLAMA
Jak podkreślił Kosiniak-Kamysz, polskie kontyngenty wojskowe na Bliskim Wschodzie wdrożyły nadzwyczajne standardy i procedury bezpieczeństwa w związku z rozpoczęciem amerykańsko-izraelskiej operacji. Wicepremier przekazał też, iż odbiera meldunki od Dowództwa Operacyjnego RSZ w sprawie kontyngentów wojskowych na tamtym obszarze. W Libanie stacjonuje Polski Kontyngent Wojskowy w ramach misji ONZ UNIFIL, a PKW Irak działa w ramach Sił Globalnej Koalicji przeciwko Państwu Islamskiemu.
– Każdy scenariusz jest brany pod uwagę – powiedział minister obrony pytany, czy DORSZ rozważa możliwość wycofania polskich kontyngentów z rejonów zagrożonych atakami. – Dla żołnierza najważniejsze jest spełnianie obowiązku dla ojczyzny, a dla ojczyzny jest dbanie o żołnierzy. Każdy scenariusz jest przygotowany, analizowany w porozumieniu z naszymi sojusznikami – zaznaczył wicepremier.
W trakcie konferencji prasowej padły pytania o program SAFE i zakupy uzbrojenia od Stanów Zjednoczonych. – To, co dzieje się w Iranie, pokazuje, jak bardzo Europa musi się zbroić – stwierdził wicepremier. Zaapelował też ponownie do prezydenta o podpisanie ustawy wdrażającej program SAFE.
Kosiniak-Kamysz zauważył jednocześnie, iż Polska inwestuje najwięcej w zamówienia z USA (ponad 200 mld zł). – Stany Zjednoczone są niezwykle ważnym partnerem. Będziemy kupować sprzęt amerykański, ale zamówienia i kontrakty są bardzo długoterminowe – mówił wicepremier. Podkreślił też znaczenie niezależności krajowego przemysłu obronnego jako polskiej racji stanu.
– Amerykanie będą zużywać swój sprzęt nie tylko do ochrony Europy, ale dużo bardziej, jak widzimy, na Bliskim Wschodzie czy Indopacyfiku. Potrzebna jest silniejsza Europa, większe inwestycje w przemysł zbrojeniowy, niezależny łańcuch dostaw dla polskich i europejskich armii wchodzących w skład NATO i zdolności wytwórcze naszego przemysłu zbrojeniowego – wyliczał wicepremier.
Minister obrony zaapelował również do polskich obywateli znajdujących się w rejonach operacji o obserwowanie informacji płynących z Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Poinformował, iż w tej chwili nie jest planowane użycie polskich sił powietrznych do pomocy przy ewentualnej ewakuacji ludności, tak jak to miało miejsce niemniej jednak są one w pełnej gotowości do działania.
Szef MON-u poleciał do USA na zaplanowaną wcześniej wizytę związaną z uhonorowaniem Medalem Honoru sierż. Michaela Ollisa, który w 2013 roku zginął w Afganistanie, ratując polskiego żołnierza.