Kosiniak-Kamysz odpowiada Mentzenowi. Mundur zasługuje na szacunek

dzienniknarodowy.pl 7 часы назад
Zdjęcie: Kosiniak-Kamysz odpowiada Mentzenowi. Mundur zasługuje na szacunek


Władysław Kosiniak-Kamysz 1 października nazwał „zwykłym chamstwem” kpinę Sławomira Mentzena z kobiet przyjętych do dolnośląskiej Policji. Spór wywołał nabór 150 funkcjonariuszy, wśród których jest 65 kobiet. Prawica ma obowiązek twardo rozmawiać o sprawności służb, ale pogarda wobec ludzi w mundurze nie wzmacnia bezpieczeństwa Polaków.

Mentzen zakpił z nowego naboru

Sławomir Mentzen opublikował nagranie odnoszące się do nowego naboru w dolnośląskiej Policji. Ironizował, iż po przyjęciu ponad 150 funkcjonariuszy gruzińskie gangi i ukraińscy weterani mają rzekomo drżeć ze strachu. Film pokazywał przede wszystkim kobiety, więc sens wypowiedzi był czytelny: polityk zakwestionował ich przydatność w starciu z groźną przestępczością.

Punktem wyjścia był rzeczywisty nabór, ale Mentzen podał go w sposób niedokładny. Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu poinformowała, iż 16 września do służby przyjęto dokładnie 150 osób: 65 kobiet i 85 mężczyzn. Po szkoleniu podstawowym 135 z nich ma trafić do komend miejskich i powiatowych na Dolnym Śląsku.

Ostra odpowiedź szefa MON

Władysław Kosiniak-Kamysz ocenił wpis Mentzena jako szowinizm i umniejszanie wartości kobiet. Nazwał go „zwykłym chamstwem”, a kpinę z munduru określił mianem skrajnej głupoty i skandalu. Zapowiedział też, iż będzie bronił kobiet w mundurze, którym należy się szacunek za służbę.

Podobnie zareagowali przedstawiciele MSWiA. Minister Marcin Kierwiński stwierdził, iż policjantki dobrze służą Polsce, a rzeczniczka resortu Karolina Gałecka zarzuciła Mentzenowi przynoszenie wstydu. Premier Donald Tusk opublikował zdjęcie funkcjonariuszek z jednym słowem: „Duma”. Spór o policjantki stał się więc kolejną okazją do politycznego starcia, choć jego sedno jest poważniejsze niż internetowa wymiana ciosów.

Mundur wymaga sprawności i odpowiedzialności

Państwo ma prawo stawiać wszystkim kandydatom do Policji wysokie wymagania. Obywatel oczekuje od funkcjonariusza sprawności, odwagi, przygotowania i umiejętności skutecznej interwencji. Płeć nie może służyć ani jako taryfa ulgowa, ani jako powód do zbiorowego szyderstwa. Liczą się jasne standardy oraz ich uczciwe egzekwowanie.

Sama Policja przypomina, iż służba nie ogranicza się do bezpośrednich starć z agresywnymi przestępcami. Funkcjonariusze pracują w prewencji, ruchu drogowym, pionie kryminalnym, dochodzeniowo-śledczym i technice kryminalistycznej. Każde z tych zadań wymaga innych predyspozycji. Krytyka Mentzena trafiła więc w realny problem, ale w zły cel.

Prawica nie powinna lekceważyć służby

Mentzen słusznie może pytać, czy polskie służby są gotowe na przestępczość zorganizowaną, presję migracyjną oraz zagrożenia związane z wojną za naszą wschodnią granicą. Takie pytania są potrzebne. Odpowiedzią powinny być jednak liczby, wymagania rekrutacyjne, jakość szkolenia i skuteczność formacji, nie kpina wymierzona w ludzi, którzy dopiero złożyli ślubowanie.

Rządzący także nie mogą zasłaniać się oburzeniem, gdy padają pytania o braki kadrowe, wyposażenie czy standard przygotowania funkcjonariuszy. Obrona godności policjantek nie zamyka debaty o stanie Policji. Nakłada za to prosty obowiązek: dyskutować uczciwie i mierzyć wszystkich tą samą miarą.

Polska potrzebuje sprawnych służb i poważnej prawicy. Szacunek dla munduru nie oznacza rezygnacji z kontroli państwa. Oznacza, iż krytyka ma uderzać w złe przepisy, zaniedbania i obniżanie wymagań, a nie w funkcjonariuszy ocenianych zbiorowo ze względu na płeć. Bez tej granicy debata o bezpieczeństwie staje się widowiskiem, z którego Polacy nie mają żadnego pożytku.

Źródło: Do Rzeczy, Policja Dolnośląska

Źródło: Do Rzeczy

Читать всю статью