Szczątki Jewhena Konowalca, twórcy i pierwszego przywódcy OUN, zostały 16 sierpnia pochowane na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Pamięci w Kijowie. Leszek Miller ocenił, iż to „odpowiedź Zełenskiego na protesty Polaków”. Dla Polski stawką jest pamięć o ofiarach OUN-UPA i granica ustępstw wobec Kijowa.
Kijów buduje własny panteon
Szczątki Konowalca wróciły z Rotterdamu na Ukrainę po ekshumacji przeprowadzonej 11 sierpnia. Według komunikatu prezydenta Ukrainy, miały zostać tymczasowo pochowane na Narodowym Wojskowym Cmentarzu Memorialnym, po uroczystościach w Patriarszym Soborze Zmartwychwstania Chrystusa Ukraińskiego Kościoła Greckokatolickiego w Kijowie.
To nie jest wyłącznie sprawa ceremoniału pogrzebowego. Państwo ukraińskie świadomie wpisuje przywódców nacjonalistycznego ruchu w swoją oficjalną pamięć wojskową. Dla Polaków oznacza to pytanie zasadnicze: czy Warszawa ma milczeć, gdy sąsiad i sojusznik w wojnie z Rosją jednocześnie wynosi na piedestał ludzi związanych z nurtem politycznym wrogim II Rzeczypospolitej?
Pisaliśmy już o tym, iż Konowalec wraca na Ukrainę jako symbol polityki pamięci Kijowa. Obecna uroczystość pokazała, iż nie chodziło o incydent ani lokalną inicjatywę. To linia państwowa.
Miller uderza w politykę Zełenskiego
Leszek Miller skomentował sprawę w mediach społecznościowych, wskazując, iż pochówek Konowalca jest „odpowiedzią Zełenskiego na protesty Polaków”. To zdanie trafia w sedno sporu. Kijów dobrze wie, iż kult OUN i UPA jest w Polsce odbierany przez pryzmat Wołynia, Małopolski Wschodniej i mordów na ludności cywilnej.
Były premier nie reprezentuje środowiska narodowego. Tym bardziej znaczące jest, iż w tej sprawie powtarza intuicję oczywistą dla polskiej prawicy: przyjaźń państwowa nie może oznaczać rezygnacji z prawdy historycznej. Polska pomagała Ukrainie wobec rosyjskiej agresji, przyjęła miliony uchodźców, wspierała ją dyplomatycznie i wojskowo. W zamian ma prawo oczekiwać szacunku dla polskich ofiar.
Na tym polega twardy realizm. Nie ma w nim ani rusofilii, ani wrogości wobec Ukraińców jako ludzi. Jest za to proste wymaganie wobec władz w Kijowie: nie wolno budować pojednania na symbolach, które w polskiej pamięci są związane z terrorem i czystką etniczną.
OUN nie jest pustym skrótem
Konowalec był oficerem armii Ukraińskiej Republiki Ludowej, twórcą Ukraińskiej Organizacji Wojskowej i pierwszym przywódcą Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów. W ukraińskiej narracji przedstawiany jest jako bojownik o niepodległość. Polska pamięć musi jednak widzieć całość, także tę niewygodną dla Kijowa.
Instytut Pamięci Narodowej przypomina, iż utworzona przez Konowalca UWO prowadziła akcje sabotażowe, zamachy terrorystyczne i szkolenia wojskowe, a jej celem było oderwanie od Polski województw lwowskiego, tarnopolskiego i stanisławowskiego. To są fakty, których nie da się przykryć ceremonialnym językiem o bohaterach.
Dlatego polska reakcja nie może ograniczać się do westchnień i dyplomatycznego półsłówka. jeżeli Ukraina chce do struktur Zachodu, musi zrozumieć, iż w Europie nie buduje się przyszłości przez rehabilitację ideologii, która uderzała w sąsiadów i zatruła relacje polsko-ukraińskie na pokolenia.
Pamięć ofiar jest polskim interesem
W tle tej sprawy jest rzeź wołyńska i spór o ekshumacje. Polska nie żąda zemsty. Polska żąda prawdy, grobów i godności. To minimum cywilizacyjne. Bez niego każde słowo o pojednaniu zostaje puste, a każda uroczystość ku czci działaczy OUN będzie odbierana nad Wisłą jako policzek.
Niedawno DN opisywał już, iż Konowalec w Kijowie staje się elementem państwowego upamiętnienia. Dzisiejszy spór potwierdza, iż Polska potrzebuje własnej, konsekwentnej polityki historycznej. Nie przeciw Ukrainie jako narodowi. W obronie polskiej pamięci.
Kijów ma prawo do własnej historii, ale nie ma prawa oczekiwać, iż Polacy będą udawać ślepych. Suwerenność oznacza także suwerenność pamięci. Państwo, które nie broni swoich zmarłych, prędzej czy później przestaje bronić także żywych.
Źródło: NCzas.info, X Leszka Millera, Kancelaria Prezydenta Ukrainy, IPN.
Źródło: Najwyzszy Czas! (nczas)












