Koniuszewski: Orda

myslpolska.info 2 часы назад

Orda to słowo wieloznaczne. Ogólnie rzecz ujmując, odnosi się do porządku polityczno – społecznego, istniejącego przez kilka wieków na rozległych płaskich terytoriach Centralnej Eurazji. Orda, a choćby ordy, powstały jako wynik mongolskich zwycięstw, skutek ich militarnych podbojów całego Wielkiego Stepu, ale i też jego skrajnych skrzydeł, czyli Rusi oraz cesarskich Chin.

Jako byty historyczne, ordy pojawiły się, by w końcu zniknąć. Ale czy rzeczywiście? Coś przecież z ustanowionego wówczas porządku musiało przetrwać, zasilając powszechne dzieje? Zacznijmy najpierw od ogólników. To wówczas właśnie Eurazja, dzięki mongolskim organizmom politycznym, pokazała się chyba pierwszy raz jako geopolityczna całość. Na tych ich obszarach, na trwałe ustanowiono dwa polityczne porządki. Istotą takiego ładu jest przede wszystkim system sukcesji władzy poprzedzonej jej legitymizacją. jeżeli nie ona – to uzurpacje, które bywają jednak przejściowe. Zachód zatem został w całości objęty patronatem niejako dwóch ośrodków zwieńczających jego budowlę: Papiestwa i Cesarstwa.

Na Wschodzie natomiast ukształtował się system, w którym po zaniku mongolskich imperiów, na czoło wysunęła się Moskwa z carską dynastią oraz Pekin. Wschód terytorialnie był zbyt duży, by mógł na nim utrzymać się tylko jeden ośrodek albo dwuwładza, jak na Zachodzie. I nie było to rozstrzygnięcie przejściowe i doraźne. Widzimy, iż ta sytuacja utrzymuje się na dobrą sprawę aż do dzisiaj. W szczegóły nie mamy potrzeby tu wchodzić. choćby obecne porozumienie rosyjsko – chińskie, poza doraźnymi potrzebami, można tłumaczyć dążnością do dawno utraconej jedności? Zatem amerykańskie oceny (współczesny wyraz Zachodu), iż zbliżenie owo może mieć swoje źródło tylko w bieżących potrzebach politycznych, może być – łagodnie ujmując – mocno chybione! Porządek w Eurazji nie jest więc ani przypadkowy, ani pozbawiany głębszych geopolitycznych fundamentów. A jeżeli tak, to i duchowych. Polityczne zrozumienie w dużej mierze zależy od adekwatnego pojmowania biegu tych spraw.

Waszyngtońska koncepcja skubania tej ogromnej masy przestrzennej skazana jest na porażkę. Także próba rozgrywania pojawiających się ambicji graczy peryferyjnych, również ma krótkie nogi (Anglia – Niemcy – Ukraina – Korea – Japonia). Wróćmy na chwilę do historii. Analizując jej przebieg dostrzeżemy zasadniczą rolę Złotej Ordy dla budowania euroazjatyckiego obszaru. Przez prawie trzy stulecia zarządzała ona terenami od dzisiejszej zachodniej Ukrainy, europejską częścią współczesnej Rosji i obecną Syberią Zachodnią. Harmonijnie łącząc wiele ludów i plemion. To są fakty, reszta to zachodnie bajanie o swojej cywilizacyjnej wyższości. A do którego porządku należy Polska? Wydaje się, iż do wschodniego!? I tak np. Jagiellonowie byli przecież przede wszystkim władcami szeregu ruskich księstw i ziem. Ustrojowe urządzenia również miały swoje źródło w tatarskich politycznych obyczajach, np. elekcyjny wybór królów był importem z tatarskiego Krymu, bo tam tak zwany kurułtaj wybierał kolejnego chana. Podobnie stroje i nawiązywanie do scytyjsko – sarmackich tradycji. Itd., itd.

Antoni Koniuszewski

Myśl Polska, nr 15-16 (12-19.04.2026)

Читать всю статью