Koniec przerw w lataniu. Szkoła Orląt zmieni system szkolenia
polska-zbrojna.pl 8 часы назад
Lotnicza Akademia Wojskowa i 4 Skrzydło Lotnictwa Szkolnego chcą zmienić sposób kształcenia przyszłych pilotów wojskowych. Nauka teoretyczna ma zostać połączona w jeden blok, a po niej ma się rozpocząć ciągłe szkolenie w powietrzu. Założenie jest takie, aby szybciej przygotować żołnierza do służby. Nowy system miałby zacząć działać za około dwa lata.
Nowa koncepcję przedstawił podczas I Konferencji Sił Powietrznych Rzeczypospolitej Polskiej w Dęblinie gen. bryg. pil. Krzysztof Szymaniec, rektor-komendant Lotniczej Akademii Wojskowej. w tej chwili podchorążowie po każdym semestrze zajęć teoretycznych trafiają do szkolenia praktycznego w Akademickim Centrum Szkolenia Lotniczego, a na kolejnych latach studiów także w 4 Skrzydle Lotnictwa Szkolnego. Taka przeplatanka w kształceniu akademickim oznacza w praktyce kilkumiesięczne przerwy w lataniu.
Zmiana filozofii szkolenia pilotów wojskowych ma polegać na połączeniu nauki teoretycznej w LAW-ie w jeden blok. Po jego zakończeniu rozpocznie się szkolenie praktyczne, dzięki czemu podchorążowie nie będą musieli wykonywać lotów wznawiających. W rezultacie Szkoła Orląt będzie mogła odejść od sytuacji, w której wylatane godziny są sztucznie nabijane. Nie chodzi o to, aby szkolony spędził w powietrzu jak najwięcej czasu, ale żeby ten czas wykorzystać możliwie efektywnie na opanowanie nowoczesnej maszyny. Takie rozwiązanie ma prowadzić do szybszego i sprawniejszego przygotowania pilotów do wykonywania zadań w siłach powietrznych.
Dodatkowo podchorążowie przygotowujący się do służby jako piloci wojskowi nie będą już zdobywać uprawnień potrzebnych w lotnictwie cywilnym. Mają mieć określoną wiedzę, umiejętności i postawy oraz być gotowi do służby w jednostkach docelowych. Cały proces kształcenia ma być jednolity i podporządkowany potrzebom Sił Zbrojnych RP.
REKLAMA
Punktem odniesienia są rozwiązania amerykańskie – w USA pilot osiąga gotowość bojową już w wieku około 25 lat. Nowy model miałby zacząć obowiązywać za około dwa lata.
Szkolenie ma nadążać za nowoczesnym lotnictwem
Technologia się zmienia, konstrukcje statków powietrznych również. Fundamentem pozostają kompetencje człowieka. Niemniej system szkolenia musi nadążać za rozwojem lotnictwa operacyjnego i pojawianiem się kolejnych nowoczesnych platform. – Lotnictwo operacyjne dostaje coraz to nowszy, nowoczesny sprzęt, a my musimy mieć możliwość dojścia do tego poziomu szkolenia – wskazał podczas konferencji dowódca 4 Skrzydła Lotnictwa Szkolnego płk pil. Łukasz Piątek. Jednocześnie podkreślił, iż „najważniejsi są ludzie i o tych ludzi musimy zadbać”.
Podobne spostrzeżenia miał wiceszef MON-u Stanisław Wziątek. – To jest świat przyszłości, w którym musimy się odnaleźć, ale zawsze najważniejszy będzie człowiek – mówił.
Bielik od 10 lat w szkoleniu
W 2026 roku mija 10 lat od wprowadzenia do użytkowania zintegrowanego systemu szkolenia lotniczego z wykorzystaniem samolotu M-346 Bielik oraz 20 lat od startu szkolenia na śmigłowcu SW-4 Puszczyk. Obie maszyny odgrywają istotną rolę w kształceniu kolejnych pilotów, a jubileusze stały się okazją do zorganizowania konferencji. Uczestnicy mogli także obejrzeć wystawę „W szponach Bielika i Puszczyka – 20 lat SW-4 i 10 lat M-346 w Siłach Powietrznych RP”, pokazującą historię użytkowania obu platform.
W spotkaniu wzięli udział przedstawiciele Biura Bezpieczeństwa Narodowego, Ministerstwa Obrony Narodowej, Sztabu Generalnego Wojska Polskiego, Dowództwa Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych, dowódcy skrzydeł i baz lotniczych, kadra Lotniczej Akademii Wojskowej, podchorążowie oraz reprezentanci przemysłu lotniczego, w tym włoskiego koncernu Leonardo i Kopipolu.