Kongres USA czyta akta Epsteina. „To jest obrzydliwe”

angora24.pl 5 часы назад

Na listach znane nazwiska

Od poniedziałku członkowie amerykańskiego Kongresu mają możliwość przeglądania około trzech milionów stron dokumentów związanych ze sprawą przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina. Materiały te były wcześniej udostępnione przez Departament Sprawiedliwości w wersji zanonimizowanej, natomiast pełne, nieocenzurowane akta pozostają w dyspozycji resortu.

Kongresmen Jared Moskowitz twierdzi, iż w dokumentach dostrzegł liczne nazwiska osób mających być powiązanymi ze sprawą Epsteina.

To jest obrzydliwe. Jest tam wiele nazwisk, wielu wspólników, handlujących dziewczynami na całym świecie. To jest dokładnie tak, jak ludzie myśleli. (…).

Republikański kongresmen Thomas Massie po zapoznaniu się z dokumentami poinformował, iż natrafił na nazwiska co najmniej sześciu mężczyzn, których obecność w aktach może być dla nich obciążająca. Zaznaczył, iż w wersji materiałów wcześniej opublikowanej przez Departament Sprawiedliwości nazwiska te zostały ukryte, a ich odnalezienie wymagało dokładnego przeanalizowania dokumentów. Nie wskazał jednak konkretnych osób, dodając jedynie, iż wśród nich znajduje się wysoko postawiony przedstawiciel zagranicznych władz.

Demokrata Jamie Raskin wyraził z kolei opinię, iż Departament Sprawiedliwości mógł naruszyć prawo, ukrywając część nazwisk w dokumentach. Wiceszef komisji ds. nadzoru Izby Reprezentantów skrytykował resort za przeprowadzenie – jego zdaniem – licznych, nieuzasadnionych ingerencji w treść akt. Zaznaczył również, iż ujawnione materiały mogą bezpodstawnie ukrywać tożsamość osób utrzymujących kontakty z Epsteinem, co – według niego – mogło mieć na celu ochronę ich przed ewentualnym kompromitującym rozgłosem.

Epstein a udział Trumpa

Według Jamiego Raskina w wielu miejscach dokumentów nazwisko prezydenta Donalda Trumpa zostało nieprawidłowo ocenzurowane. W ujawnionych aktach pojawia się ono około 3,2 tysiąca razy. Część tych dokumentów stanowią raporty zawierające niepotwierdzone i w większości uznane za niewiarygodne donosy dotyczące rzekomych przestępstw seksualnych Trumpa wobec nieletnich, dokonywanych wraz z Epsteinem. Prezydent podkreśla, iż w opublikowanych materiałach „nie ma nic przeciwko niemu”.

Donald Trump jeszcze na początku lutego stwierdził, iż ujawnione przez amerykański Departament Sprawiedliwości dokumenty dotyczące sprawy Jeffreya Epsteina go „uniewinniają”. Prezydent USA twierdził również, iż akta zawierają dowody na rzekome spiskowanie finansisty z dziennikarzem Michaelem Wolffem przeciwko niemu, i zapowiedział zamiar wytoczenia sprawy sądowej przeciwko Wolffowi.

Michael Wolff, autor kilku krytycznych książek o Trumpie, prowadził z Epsteinem długą korespondencję dotyczącą polityka. W jednej z wymian udzielał finansiście wskazówek, jak postępować w relacjach z Trumpem. Dziennikarz w przeszłości spekulował – jeszcze przed debatą przedwyborczą w CNN w 2015 roku – iż jeżeli Trump zerwie kontakt z Epsteinem, finansista będzie miał na niego „haka”, który może go wykorzystać lub „uratować”, co miałoby wytworzyć u Trumpa poczucie długu wdzięczności wobec Epsteina.

Читать всю статью