
Konfederacja za sprawą swoich członków ostrzega przed czymś, co miało rozpocząć się dokładnie dzisiaj, czyli 22 maja. Według tych informacji, właśnie dzisiaj miała rozpocząć się „masowa akcja dokumentowania odbiorników radiowych w samochodach”. Według polityków, ma być to akcja prowadzona przez Pocztę Polską i ma oczywiście związek z abonamentem RTV. Czy samo zdjęcie radia w samochodzie wystarczy do nałożenia kary?
Spis treści:
- Konfederacja ostrzega przed kontrolami
- Mechanizm jest prosty?
- Czy to podstawa do ukarania?
- Abonament RTV to kwestia sporna
Będą robić zdjęcia? Konfederacja ostrzega
Wizja tego, o czym wspomina w ostatnich dniach Konfederacja, jest cokolwiek niepokojąca. – Od 22 maja kontrolerzy Poczty Polskiej rozpoczynają masową akcję dokumentowania odbiorników radiowych w samochodach (zwłaszcza firmowych i leasingowanych). Przepis jest prosty: kontroler robi zdjęcie Twojego auta na publicznym parkingu, rejestracja trafia do bazy, a Urząd Skarbowy uruchamia machinę ściągania zaległego abonamentu RTV wraz z karami – pisał 20 maja na swoim Facebooku Marcin Możdżonek, członek partii Nowa Nadzieja wchodzącej w skład Konfederacji.
fot. pvproductions / magnific.com– Od 22 maja kontrolerzy Poczty Polskiej mają rozpocząć ( nie z własnej woli) wzmożone kontrole odbiorników radiowych w samochodach na parkingach publicznych. Szczególnie firmowych, flotowych i leasingowanych. Mechanizm jest prosty. Zdjęcie auta ( tablic rejestracyjnych+ radia) weryfikacja danych, później sprawdzanie, czy odbiornik został zgłoszony i czy abonament jest opłacany – to z kolei wpis Ryszarda Wilka, posła na Sejm X kadencji. Konfederacja ostrzega zatem przed czymś, co z natury byłoby bardzo niepokojące.
Czy to podstawa do ukarania?
Temat wzbudził ogromne poruszenie w sieci. Rozpisywał się o nim m.in. portal „dziennik.pl”. Natomiast pojawia się pytanie. Oczywiście jeżeli takowa akcja rzeczywiście miałaby zostać przeprowadzona. Czy samo zdjęcie odbiornika jest podstawą do ukarania właściciela samochodu. Nad tematem pochyliły się „Wirtualne Media”, które rozmawiały na ten temat z Kancelarią Prawną Media. Z ich artykułu wprost wynika, iż „na podstawie wykonanego przez szybę zdjęcia nie można stwierdzić, czy dany odbiornik pozwala na natychmiastowy odbiór programu”. Urządzenie wszak nie musi być sprawne i może zwyczajnie nie umożliwiać odbioru. Tak samo jak sam fakt fizycznej obecności telewizora, czy też anteny satelitarnej, też niczego nie oznacza. Te urządzenia nie muszą być sprawne, mogą być przecież zepsute, albo wadliwe.
W takich materiałach bardzo często przypomina się o tym, iż NIE ma obowiązku umożliwienia kontrolerom przeprowadzenia kontroli. Podstawą ukarania jest to, iż osoba do tego upoważniona musi uruchomić odbiornik i stwierdzić, iż umożliwia on odbiór sygnału. Natomiast kontrolerów nie trzeba wpuszczać ani do domu, ani do samochodu i nie grożą za to żadne konsekwencje. To również podkreślają eksperci w rozmowie z „Wirtualnymi Mediami”. O ewentualnych konsekwencjach i wysokości kar wspominałem w moim artykule z 14 maja, do którego link znajdziecie tutaj.
Zdjęcie główne: fot. freepik.com / magnific.com / standret









