Konfederacja atakuje Nawrockiego za podatek paliwowy. Ekspert widzi błąd

dzienniknarodowy.pl 1 час назад
Zdjęcie: Konfederacja atakuje Nawrockiego za podatek paliwowy. Ekspert widzi błąd


Karol Nawrocki podpisał ustawę o podatku od nadmiarowych zysków koncernów paliwowych, a Konfederacja zarzuciła mu złamanie obietnic wyborczych. Prezes OGB Łukasz Pawłowski ocenił, iż partia obrała błędny kierunek. Stawką są ceny na stacjach, wiarygodność prawicy i odpowiedź na pytanie, kto ostatecznie poniesie koszt nowych przepisów.

Podpis zmienił oś sporu

Decyzja prezydenta przeniosła ustawę z etapu politycznych zapowiedzi do realnego porządku prawnego. Sam moment podpisu i podstawowy sens regulacji opisaliśmy w materiale o tym, jak Karol Nawrocki podpisał podatek od nadzwyczajnych zysków firm paliwowych. Teraz zaczyna się spór o odpowiedzialność za skutki.

Konfederacja uznała podpis za odejście od przedwyborczych obietnic prezydenta. To zarzut poważny, bo prawica buduje zaufanie wyborców na obronie własności, przewidywalnych podatkach i ograniczaniu ciężarów nakładanych przez państwo. Sam sprzeciw wobec daniny nie wystarcza jednak do wygrania debaty. Trzeba jeszcze przedstawić Polakom wiarygodny sposób na tańsze paliwo i uczciwe rozliczenie zysków koncernów.

Pawłowski ostrzega Konfederację

Prezes Ogólnopolskiej Grupy Badawczej Łukasz Pawłowski powiedział w rozmowie z Wirtualną Polską, iż obrany przez Konfederację kierunek jest bardzo błędny, jeżeli ugrupowanie chce stać się partią masową i rywalizować z PiS. To ocena strategii politycznej, nie rozstrzygnięcie ekonomicznego sporu. Warto jednak potraktować ją poważnie.

Partia aspirująca do współrządzenia nie może ograniczać się do roli recenzenta. Musi pokazać, jak pogodzić wolność gospodarczą, bezpieczeństwo energetyczne i ochronę portfeli obywateli. Wcześniej pisaliśmy, iż Konfederacja daje prawicy nadzieję, ale musi zdać egzamin z państwa. Sprawa paliw jest właśnie takim egzaminem. Łatwo powiedzieć "nie" nowemu podatkowi. Trudniej przekonać kierowcę, iż za tym sprzeciwem stoi kompletny plan.

Masowy elektorat nie oczekuje od partii wyłącznie czystości doktrynalnej. Chce wiedzieć, jak jej zasady przełożą się na codzienne bezpieczeństwo ekonomiczne. Konfederacja powinna więc wyjaśnić, czy proponuje zmianę konstrukcji podatku, jego odrzucenie, czy inne narzędzie ograniczające ciężar drogich paliw. Bez tej odpowiedzi krytyka Nawrockiego może mobilizować najwierniejszych wyborców, ale nie musi przekonać rodzin i przedsiębiorców szukających praktycznego rozwiązania.

Cena na pylonie jest ważniejsza od partyjnej narracji

Dla Polaków spór nie kończy się na deklaracjach prezydenta, rządu czy opozycji. Rozstrzygnięcie widać na pylonie stacji i w domowym budżecie. Paliwo wpływa na koszt dojazdu do pracy, prowadzenia firmy, przewozu towarów i funkcjonowania rolnictwa. Każda decyzja dotycząca rynku paliw ma więc znacznie szersze skutki niż wynik kolejnego sondażu.

Właśnie dlatego państwo powinno jasno pokazać, jaki ciężar nakłada na koncerny, w jaki sposób ma on zostać pobrany i jakie zabezpieczenia mają chronić klientów przed przerzuceniem kosztów. Źródło nie podaje szczegółowych parametrów daniny ani wyliczeń jej wpływu na ceny. Uczciwa debata musi opierać się na konkretnych danych, gdy tylko zostaną przedstawione, a nie na samych zapewnieniach którejkolwiek ze stron.

Nie wystarczy także samo hasło o nadmiarowych zyskach. Państwo powinno określić, jak mierzy takie zyski, jaki okres bierze pod uwagę i jak odróżnia rentę wynikającą z wyjątkowej sytuacji od środków przeznaczanych na inwestycje. To warunek przewidywalności prawa. Polski kapitał i zagraniczni inwestorzy muszą znać reguły, a obywatele muszą widzieć, iż danina służy konkretnemu celowi, zamiast łatać dowolne wydatki budżetu.

Polacy już wcześniej obserwowali, jak rząd i prezydent przerzucali odpowiedzialność za ceny paliw. Taka gra jest wygodna dla polityków, ale bezwartościowa dla rodzin i przedsiębiorców. Obywatel nie potrzebuje kolejnego winnego wskazanego na konferencji. Potrzebuje rozsądnego prawa i możliwie niskich, rynkowych cen.

Prawica potrzebuje gospodarczej powagi

Konfederacja ma prawo punktować podatkowe ryzyko i rozliczać prezydenta z obietnic. o ile jednak chce poszerzać elektorat, musi mówić językiem odpowiedzialności za całe państwo. Obrona wolności gospodarczej jest konieczna, ale powinna iść w parze z odpowiedzią na pytanie, jak państwo ma reagować na nadmiarowe zyski w sektorze o strategicznym znaczeniu.

Karol Nawrocki bierze odpowiedzialność za podpis. Konfederacja bierze odpowiedzialność za własną krytykę. Ostateczny rachunek wystawią kierowcy, gdy zobaczą ceny i skutki regulacji. To jest adekwatna miara tego sporu. Interes narodowy wymaga, by paliwo nie stało się narzędziem partyjnej wojny, ale przedmiotem twardej, przejrzystej polityki gospodarczej.

Źródło: Wirtualna Polska

Źródło: WP Wiadomości

Читать всю статью