Komisja Wenecka krytycznie oceniła prezydencki projekt zmian w sądownictwie. Wskazała, iż propozycja nie usuwa najważniejszych problemów polskiego wymiaru sprawiedliwości, a część jej rozwiązań może pogłębić spór o niezależność sądów. Dla obywatela stawką jest nie abstrakcyjna debata o instytucjach, ale pewność, iż wyrok w jego sprawie nie zostanie później podważony.
Projekt miał odpowiadać na kryzys wokół prawa do sądu i przewlekłości postępowań. Komisja Wenecka uznała jednak, iż nie daje on realnego wyjścia z obecnego impasu. W opinii zwrócono uwagę przede wszystkim na przepisy ograniczające możliwość badania, czy sąd został prawidłowo obsadzony, oraz na rozwiązania dotyczące odpowiedzialności sędziów.
Projekt po wecie prezydenta
Sprawa ma swój polityczny początek w lutym 2026 r. Karol Nawrocki zawetował wtedy nowelizację ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa. Rządowa i parlamentarna większość chciała przywrócić zasadę, zgodnie z którą sędziowskich członków KRS wybierają sędziowie. Obecnie, po zmianach wprowadzonych za rządów PiS, wybiera ich Sejm.
Po wecie prezydent przedstawił własny projekt ustawy o przywróceniu prawa do sądu oraz rozpoznania sprawy bez nieuzasadnionej zwłoki. Do Komisji Weneckiej skierował go marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty. Według relacji Gazeta.pl i PAP projekt liczył 26 artykułów, a jego uzasadnienie 40 stron.
Komisja Wenecka to organ doradczy Rady Europy w sprawach prawa konstytucyjnego. Jej opinie nie są formalnie wiążące, ale mają znaczenie dla oceny standardów praworządności i są brane pod uwagę przez instytucje europejskie. Opinia w sprawie polskiego projektu została przyjęta podczas sesji plenarnej w Wenecji, z udziałem przedstawicieli Kancelarii Prezydenta, Sejmu i Ministerstwa Sprawiedliwości.
Co zakwestionowała Komisja Wenecka
Największe zastrzeżenia dotyczą przepisów, które ograniczałyby możliwość badania statusu sędziów i legalności ich powołania. Projekt miał wprowadzać zakaz kwestionowania istnienia, kompetencji i umocowania konstytucyjnych organów państwa, w tym Trybunału Konstytucyjnego i Krajowej Rady Sądownictwa. Zakładał też, iż sądy i inne organy władzy publicznej nie mogłyby oceniać zgodności z prawem powołania sędziego lub asesora.
W praktyce oznaczałoby to bardzo daleko idące ograniczenie pytań o to, czy skład sądu został prawidłowo ukształtowany. To nie jest abstrakcyjny problem prawniczy. o ile obywatel przegrywa sprawę cywilną, karną, rodzinną albo gospodarczą, ma prawo oczekiwać, iż orzekał w niej sąd spełniający standard niezależności i bezstronności.
W opinii wskazano również na przepisy dotyczące odpowiedzialności sędziów. Według relacji PAP projekt przewidywał m.in. kary więzienia dla sędziów, do 10 lat, za odmowę zasiadania we wskazanym składzie sędziowskim. Komisja Wenecka i DGI uznały, iż rozwiązania dotyczące karania sędziów mogą stanowić zagrożenie dla niezawisłości sądownictwa.
Problem trzech tysięcy sędziów
Komisja Wenecka oceniła projekt w szerszym kontekście kryzysu polskiego sądownictwa. W opinii przywołano problem sędziów powołanych przez obecną Krajową Radę Sądownictwa. Według dokumentu chodzi o około 30 proc. polskich sędziów, czyli blisko 3 tys. osób. Ich status i wydawane przez nich orzeczenia są regularnie kwestionowane.
To właśnie ten stan prawny i instytucjonalny wpływa na codzienne działanie sądów. Sprawy mogą się przeciągać, orzeczenia bywają podważane, a obywatele i firmy nie zawsze wiedzą, czy wyrok zakończy spór definitywnie. Komisja Wenecka zwróciła uwagę także na problem braków kadrowych w sądach, które wpływają na szybkość i efektywność orzekania.
Wśród zaleceń znalazło się m.in. wprowadzenie obowiązku otwierania procedur rekrutacyjnych na wolne stanowiska sędziowskie w określonym czasie po powstaniu wakatu albo wtedy, gdy wakat jest przewidywalny, na przykład z powodu przejścia sędziego w stan spoczynku. Według Komisji miałoby to ograniczyć upolitycznienie decyzji kadrowych i zapewnić odpowiednią obsadę sądów.
Co to oznacza dla obywatela
Dla obywatela spór o KRS, status sędziów i opinie Komisji Weneckiej może brzmieć technicznie. Jego konsekwencje są jednak bardzo konkretne. Chodzi o to, czy sprawa o kredyt, spadek, rozwód, alimenty, odszkodowanie, podatek albo odpowiedzialność karną zostanie rozpoznana przez sąd, którego skład nie będzie później podważany.
Jeżeli system nie daje takiej pewności, rośnie ryzyko chaosu prawnego. Jedna strona może kwestionować orzeczenie z powodu składu sądu, druga będzie domagać się jego utrzymania, a obywatel zostaje między instytucjami, które nie rozwiązały sporu ustrojowego. To dlatego w opinii Komisji Weneckiej tak mocno wybrzmiewa postulat dialogu między instytucjami państwa.
Po otrzymaniu opinii marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty zapowiedział, iż nie nada prezydenckiemu projektowi dalszego biegu i uznał sprawę za zamkniętą. Propozycja nie będzie więc procedowana w obecnym kształcie. Otwarte pozostają jednak kwestie, które opisuje opinia Komisji Weneckiej: status sędziów powołanych w ostatnich latach, stabilność orzeczeń i sposób obsadzania sądów..
Źródło: Komisja Wenecka, Rada Europy, PAP, Gazeta.pl, RMF24









![W 2027 ważna nowelizacja zamówień publicznych. Dziś jednolita wersja ustawy [Dz.U. poz. 793]](https://g.infor.pl/p/_files/38297000/poodwyzki-38296951.jpg)
