Kolejny murzyn wciągnął młodą europejkę pod pociąg

magnapolonia.org 3 часы назад

Na jednym z przystanków metra w Hamburgu doszło do szokującego zdarzenia: 18-letnia kobieta została wepchnięta na tory tuż przed nadjeżdżający pociąg przez dzikusa z Afryki. Pomimo natychmiastowej interwencji ratowników, poszkodowanej nie udało się uratować. Sprawca został zatrzymany, a śledztwo dotyczy okoliczności motywujących go do tej zbrodnię. To wydarzenie poruszyło opinię publiczną w Niemczech i ponownie postawiło pytania o bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej w Europie w czasach masowej imigracji dzikich ludów z „trzeciego świata”.

Kolejny murzyn wciągnął młodą europejkę pod pociąg. Do wydarzenia doszło 29 stycznia br. na stacji Wandsbek Markt. Jak wynika z ustaleń policji, 25-letni sudański murzyn, który przybył do Europy na zaproszenie Angeli Merkel oraz 18-letnia kobieta przebywali na peronie niezależnie od siebie i się nie znali. Nagle, w momencie, gdy przez stację przejeżdżał pociąg, dzikus chwycił kobietę i rzucił się razem z nią pod nadjeżdżający skład. Jak twierdzi policja, kat i ofiara nie znały się i choć nikt nie przyzna tego oficjalnie, motywem zbrodni mógł być antybiały rasizm, lub jakieś murzyńskie przesądy, związane ze śmiercią.

Zdarzenie w Hamburgu nie jest pierwszym tragicznym przypadkiem przemocy w przestrzeni publicznej w europejskiej metropolii. choćby jeżeli konkretne motywacje sprawców bywają różne, narastająca presja migracyjna generuje dodatkowe wyzwania dla służb bezpieczeństwa, służby graniczne i wymiar sprawiedliwości.

To efekt nie tylko skali przyjazdów, ale także zbyt niskiej skuteczności procedur deportacyjnych wobec osób, które już dopuściły się przestępstw albo których wniosek o azyl został odrzucony — problem, o którym często mówią niemieckie i francuskie służby policyjne.

Według najnowszego raportu Eurostatu, w 2023 roku do Unii Europejskiej przybyło 4,4 miliona osób spoza wspólnoty — najmniej od kilku lat, ale wciąż bardzo dużo w porównaniu z dekadą poprzedzającą kryzys migracyjny z 2015–2016 roku (liczba odnotowanych imigrantów spoza UE spadła tylko o 18% względem 2022 roku).

W tym samym roku 9% mieszkańców UE było obcokrajowcami — 6% pochodziło spoza państw wspólnoty, a 3% z innych państw członkowskich. Niemcy znalazły się w gronie państw najchętniej wybieranych przez migrantów, obok Hiszpanii, Włoch i Francji. To oznacza, iż w wielu dużych miastach europejskich znaczna część populacji to osoby urodzone za granicą lub przybyłe w ostatniej dekadzie.

Oficjalne dane Eurostatu z 2023 r. pokazują, iż zarejestrowane przestępstwa ogółem wzrosły o 4,8% względem 2022 roku, a kradzieże o ponad 23% w porównaniu z 2021 rokiem. To nie tylko jednorazowy skok, ale trend obserwowany w wielu krajach UE od kilku lat. PRzyczyną tego stanu rzeczy jest oczywiście masowa imigracja.

Według obserwacji części analityków prawicowych i policyjnych, część wzrostu powiązana jest z masowymi napływami ludzi, których status prawny i integracyjny jest różny, a mechanizmy kontroli — przeciążone. Istotne jest to zwłaszcza w większych aglomeracjach, gdzie koncentracja migrantów bywa najwyższa.

Dane z wybranych państw skandynawskich i zachodnioeuropejskich wskazują, iż imigranci i osoby o obcym pochodzeniu są w statystykach kryminalnych reprezentowani częściej niż wynikałoby to z ich udziału w populacji, szczególnie w odniesieniu do młodych mężczyzn i niektórych kategorii przestępstw (np. przestępstwa przeciwko mieniu i przemocy). Raporty policyjne z Czech wskazują, iż choć łączna liczba przestępstw w tym kraju maleje, to udział cudzoziemców w nich dochodzi do poziomów nieproporcjonalnych względem ich udziału w społeczeństwie — zjawisko, które samo w sobie jest obiektem debaty.

NASZ KOMENTARZ: Polityka otwartych granic bez skutecznej kontroli, bez solidnej selekcji i przyszłej integracji oznacza większe obciążenie dla służb publicznych — i większe ryzyko, iż dramaty takie jak ten w Hamburgu będą się powtarzać. Europejska debata publiczna o migracji nie może pozostać jedynie dyskusją o liczbach i „dobrych intencjach” władz. Musi zacząć wreszcie uwzględniać ryzyka społeczne i wyciągać wnioski, które ochronią obywateli przed codziennych ryzykiem pobicia, śmierci, czy tylko kradzieży.

Polecamy również: Nowacka znów próbuje oszukać rodziców w sprawie „edukacji zdrowotnej”

Читать всю статью