Kijów zakazuje imprez plenerowych od 10 września po rosyjskich atakach

dzienniknarodowy.pl 3 часы назад
Zdjęcie: Kijów zakazuje imprez plenerowych od 10 września po rosyjskich atakach


Władze Kijowa od 10 września czasowo zakażą imprez rozrywkowych i sportowych na otwartej przestrzeni oraz w obiektach bez schronów. Decyzja zapadła przed nocnym rosyjskim atakiem z 7 na 8 września, w którym zginęły dwie osoby, a co najmniej 10 zostało rannych. Codzienne życie stolicy coraz mocniej podporządkowuje się alarmom.

Imprezy tylko tam, gdzie jest schron

Rada Obrony Kijowa zdecydowała 7 września o czasowym zakazie wszystkich wydarzeń rozrywkowych oraz sportowych organizowanych na otwartym terenie. Ograniczenie obejmie też obiekty, w których nie ma schronów. Nowe zasady ogłoszone przez władze miasta wejdą w życie o północy 10 września. Nie podano daty ich zniesienia.

To nie jest zwykła korekta miejskiego kalendarza. Rosja zmieniła rytm uderzeń na stolicę Ukrainy. Drony i rakiety, które wcześniej nadlatywały głównie nocą, coraz częściej uruchamiają alarmy również w dzień. Mieszkańcy tracą więc okres względnie normalnego funkcjonowania między porannym odwołaniem alarmu a wieczorem.

Decyzja zapadła jeszcze przed kolejnym uderzeniem. W nocy z 7 na 8 września Rosja zaatakowała Kijów rakietami i dronami. Według władz lokalnych zginęły dwie osoby, a co najmniej 10 zostało rannych. Uszkodzenia obiektów cywilnych stwierdzono w co najmniej 16 miejscach w stolicy. Pamięć o zabitych wymaga powagi. Za każdą liczbą stoi człowiek i rodzina, której wojna odebrała dotychczasowe życie.

Nocny atak uderzył w mieszkania i transport

Ukraińskie siły powietrzne podały, iż podczas całej fali ataku zestrzeliły lub obezwładniły dwie rakiety balistyczne, 31 pocisków manewrujących i 142 drony. Trafienia odnotowano w 29 miejscach na Ukrainie. W Kijowie pożary oraz szkody wystąpiły w co najmniej pięciu dzielnicach, także przy budynkach mieszkalnych.

Rosyjski atak na Kijów uruchomił również polskie procedury obronne. Dowództwo Operacyjne Rodzajów Sił Zbrojnych poderwało dyżurne myśliwce, a mieszkańcy województw lubelskiego i podkarpackiego otrzymali alerty RCB. To bezpośrednie przypomnienie, iż wojna toczona za naszą wschodnią granicą wpływa na bezpieczeństwo Polaków.

Skutki uderzenia dotknęły także komunikacji miejskiej. Oficjalny portal Kijowa poinformował o zmianach tras autobusów i trolejbusów oraz czasowym wstrzymaniu ruchu jednej z linii tramwajowych. Mieszkańcy jechali do pracy objazdami, gdy służby zabezpieczały uszkodzone rejony.

Miasto próbuje działać między alarmami

Od 10 września zmieni się również godzina policyjna. Będzie obowiązywać od godz. 1.00 do 5.00, czyli o godzinę krócej. Transport publiczny ma pracować dłużej, a miasto uruchomi cztery nocne linie autobusowe z głównego dworca kolejowego z myślą o pasażerach opóźnionych pociągów. Godziny pracy restauracji, lokali rozrywkowych i centrów handlowych pozostaną bez zmian.

Władze przygotowały też dwa poziomy zagrożenia dla metra. Przy poziomie żółtym zielona linia ma kursować bez ograniczeń, także przez Most Południowy. Przy poziomie czerwonym ruch na tej linii zostanie podzielony na dwa odcinki. Podziemna część czerwonej linii będzie przez cały czas przewozić pasażerów w ograniczonym trybie i pełnić funkcję bezpiecznej komunikacji.

Tak wygląda państwo broniące się przed agresją: każda szkoła, podróż do pracy, ceremonia rodzinna i impreza sportowa musi uwzględniać drogę do schronu. Wysłannicy Donalda Trumpa rozmawiali w Kijowie o pokoju, ale rosyjskie pociski wróciły zaraz po krótkiej przerwie w atakach na stolicę. Moskwa znów pokazała, ile warte są gesty pozbawione twardych gwarancji.

Stawką dla Polski jest skuteczne odstraszanie

Polska powinna patrzeć na kijowskie ograniczenia bez złudzeń. Odwołany koncert czy trening jest najmniej dotkliwym skutkiem wojny, ale dobrze pokazuje cel rosyjskiego terroru powietrznego: zmęczyć społeczeństwo, zaburzyć normalne życie i wymusić polityczne ustępstwa.

Naszym interesem narodowym jest zatrzymanie rosyjskiej agresji możliwie daleko od polskich granic. Wymaga to sprawnej obrony powietrznej Polski, ochrony ludności cywilnej i rozsądnego wsparcia dla Ukrainy, prowadzonego z kontrolą kosztów oraz jasnym określeniem polskich warunków. Kijów przypomina, iż brak odstraszania zawsze płacą zwykłe rodziny.

Źródło: Kijowska Miejska Administracja Państwowa, Associated Press, Interfax-Ukraina.

Читать всю статью