Setki kibiców FC Porto nie mogły 29 sierpnia wejść na Estádio do Fontelo przed meczem z Académico de Viseu o godz. 18.00. Mieli bilety do sektorów gospodarzy i akcesoria gości, których regulamin tam zabraniał. Oficjalna pula dla Porto liczyła tylko 348 wejściówek, więc zawiodła dystrybucja poza nią.
Setki osób przed bramami Fontelo
Problemy zaczęły się przed sobotnim spotkaniem czwartej kolejki portugalskiej ekstraklasy. Jak opisał dziennik "A Bola", wielu sympatyków FC Porto miało ważne bilety, ale nie do wydzielonej strefy gości. Wejściówki kupili za pośrednictwem równoległych kanałów sprzedaży do sektorów przeznaczonych dla kibiców Académico de Viseu.
Przy bramach pojawiła się zasadnicza przeszkoda. Osoby w koszulkach, czapkach i szalikach FC Porto nie były wpuszczane do części stadionu przeznaczonych dla gospodarzy. Dostęp do sektora gości przebiegał bez zakłóceń. Na miejscu działania służb obserwowali przedstawiciele obu klubów i delegaci Liga Portugal, a organizator rozgrywek próbował pośredniczyć w rozwiązaniu sytuacji.
Zasady były ogłoszone przed meczem
Académico de Viseu poinformował przed spotkaniem, iż w sektorach gospodarzy nie wolno używać akcesoriów związanych z drużyną przyjezdną. Klub zapowiedział też, iż nie uruchomi publicznej sprzedaży biletów do części przeznaczonych dla gości. Te zasady miały ograniczyć mieszanie się grup kibiców i ryzyko konfliktów na trybunach.
FC Porto otrzymało 348 wejściówek, czyli 5 proc. pojemności obiektu przewidziane dla kibiców przyjezdnych. Cała pula została wyprzedana w mniej niż sześć godzin. Popyt okazał się znacznie większy, dlatego część portistów szukała miejsc w innych sektorach. Właśnie w tym miejscu powstał problem, którego nie rozwiązano przed otwarciem bram.
Samo wskazanie regulaminu nie zamyka sprawy. o ile bilety do sektorów gospodarzy krążyły w odsprzedaży, kupujący powinni otrzymać jasne ostrzeżenie, iż klubowe barwy mogą uniemożliwić wejście. Bez takiej informacji kibic płaci za miejsce, jedzie na stadion i dopiero przy kontroli dowiaduje się, iż nie obejrzy meczu. To uderza w zaufanie do całego systemu sprzedaży.
Bezpieczeństwo nie zwalnia z organizacyjnej odpowiedzialności
Policja ma obowiązek reagować, gdy rozmieszczenie grup na stadionie grozi napięciem. Ochrona uczestników jest ważniejsza niż doraźna wygoda. Jednocześnie problemy bezpieczeństwa stadionowego wymagają precyzyjnych procedur, a nie przerzucania wszystkich kosztów błędnej dystrybucji na zwykłego kibica.
Spotkanie zakończyło się zwycięstwem FC Porto 3:0, ale wydarzenia sprzed pierwszego gwizdka pozostawiły pytanie o odpowiedzialność platform odsprzedażowych i organizatora. Portugalski mistrz występuje też w nowej edycji Ligi Mistrzów, gdzie standard obsługi publiczności będzie równie istotny jak wynik na boisku.
Dla kibiców w Polsce wniosek jest praktyczny: bilet kupowany poza oficjalną pulą gości może nie dawać prawa wejścia w barwach swojej drużyny. Regulamin trzeba poznać przed zapłatą, ale kluby i sprzedawcy nie mogą ukrywać takich ograniczeń drobnym drukiem. Bezpieczeństwo ma swoje reguły. Uczciwa sprzedaż również.
Źródło: A Bola, Académico de Viseu


















