Osoby obecne w Białym Domu, a także widzowie w domu, musieli wykazać się ogromną cierpliwością: najpierw prezydent USA Donald Trump i desygnowany na przewodniczącego Rezerwy Federalnej Kevin Warsh (56) przybyli na spotkanie zaplanowane na godzinę 17:00 czasu europejskiego z prawie godzinnym opóźnieniem. Następnie, jak zwykle, Trump rozpoczął kilkuminutowy monolog, chwaląc się nawzajem, zanim spotkanie w końcu się rozpoczęło.
Następnie odbyła się przysięga, którą Warsh złożył przed konserwatywnym sędzią Sądu Najwyższego Clarence’em Thomasem (77) w obecności swojej żony, dziedziczki fortuny kosmetycznej Jane Lauder ( 52). W krótkim przemówieniu wygłoszonym później, Warsh – którego głos momentami drżał – podziękował prezydentowi i, podobnie jak wcześniej Trump, podkreślił znaczenie wzrostu gospodarczego USA, do którego mógłby się przyczynić bank centralny. Gdyby Fed dążył do swoich dwóch celów (stabilności cen i maksymalnego zatrudnienia) „z mądrością i jasnością, niezależnością i determinacją”, inflacja mogłaby być niższa, a wzrost wyższy.
Warsh zastępuje Jerome’a Powella (73), który kierował bankiem centralnym przez osiem lat. Nowy prezes Rezerwy Federalnej (Fed) zapowiedział zmianę kursu i „reformistyczny charakter Fed” w Białym Domu. Rzekomo niezależny bank centralny stoi w obliczu bezprecedensowej presji ze strony Trumpa, by obniżyć stopy procentowe. Demokraci z opozycji oskarżają nowy zarząd Rezerwy Federalnej o działanie w charakterze poplecznika Trumpa. Warsh był wcześniej członkiem rady gubernatorów Rezerwy Federalnej do 2011 roku. Zrezygnował wówczas w proteście przeciwko polityce taniego pieniądza.










