Katalog imigranckich przestępstw w Polsce

magnapolonia.org 2 часы назад

Katalog imigranckich przestępstw w Polsce

Dotychczas, jako naród, borykaliśmy się z własnymi trudnościami, a teraz doszły do nich nowe, zaimportowane problemy. Imigranci powodują bowiem coraz więcej przestępstw i zaprzeczanie temu nic po prostu nie zmieni. Gdy mowa o przestępczości cudzoziemców to zawsze warto oprzeć się na konkretnych przykładach, a tych mamy aż nadto. Wystarczy przejrzeć policyjne kartoteki, aby zobaczyć w jakim punkcie w tej chwili jesteśmy. Sytuacja nie wygląda zbyt kolorowo.

W grudniu 2024 r. pijany Ukrainiec najechał na małżeństwo z gminy Końskowola, poruszające się Fordem, które na skutek tego zostało przewiezione do szpitala. Sprawca był nietrzeźwy (miał 2,5 promila alkoholu) i tłumaczył się tym, iż nie zauważył samochodu przed sobą, ponieważ akurat korzystał z telefonu.

Inny obywatel Ukrainy, w styczniu 2025 r. w środku nocy w Legnicy, poruszał się samochodem marki Audi, mając ponad promil alkoholu w wydychanym powietrzu. Również w styczniu funkcjonariusze Straży Granicznej zatrzymali na terenie Warszawy Ukraińca, który wielokrotnie prowadził po pijanemu i był z tego tytułu skazany prawomocnymi wyrokami sądu jako recydywista.

W jego przypadku finalnie zapadła decyzja o deportacji, bo jak podano w komunikacie, miała o tym przesądzić „Częstotliwość naruszeń prawa oraz niezmienna postawa cudzoziemca, świadczące o jego całkowicie lekceważącym stosunku do porządku prawnego obowiązującego w naszym kraju, w którym dotychczas miał prawo przebywać”. Wręczono więc delikwentowi decyzję o zobowiązaniu go do powrotu na Ukrainę. Został również poinformowany o „zakazie ponownego wjazdu (…) na terytorium Polski” na okres sześciu lat, po czym odstawiono go na granicę.

Styczeń obfitował w wiele podobnych zdarzeń. Wystarczy wspomnieć o Ukraińcu, który dopuścił się uszkodzenia jedenastu samochodów zaparkowanych przy ul. Kadetów w Warszawie, wybijając w nich szyby, „niszcząc lusterka i tylne lampy”. Straty oszacowano na kwotę 140 tys. złotych. Jak można się domyśleć, badanie wykazało 2 promile alkoholu. Gdy policja przybyła na miejsce, okazało się, iż osiedlowy szeryf odpoczywał po swojej ciężkiej pracy w jednym ze zniszczonych pojazdów.

Z kolei na Ursynowie przy ul. Surowieckiego, również w styczniu, nakryto na gorącym uczynku, kolejnego obywatela Ukrainy, usiłującego włamać się do bankomatu. Miał przy sobie sporo różnych narzędzi, którymi próbował sforsować urządzenie służące do wypłacania pieniędzy. Bynajmniej nie są to wszystkie zdarzenia z udziałem imigrantów z tego miesiąca. To jedynie próbka.

W lutym też sporo się działo. Pijany Ukrainiec w ciężarówce z naczepą, mając ponad 3 promile alkoholu we krwi, poruszał się pod prąd ulicami Piły. Jego zachowanie zarejestrował monitoring miejski. W tym samym miesiącu doszło także do napaści na kuriera, przy jednym z osiedli w Piasecznie. Ukrainiec wyrwał przewoźnikowi terminal płatniczy, który później porzucił. Po przyjeździe policji, funkcjonariusze wykryli przy nim narkotyki. Z kolei jego rodak w jednej z miejscowości w gminie Sokoły (woj. podlaskie) napadł na kierowcę taksówki.

Podczas realizacji zamówionego kursu, zastraszył taksówkarza nożem, przykładając go do jego skroni i zmuszają do opuszczenia pojazdu. Bandzior ukradł nie tylko auto o wartości ok. 80 tys. złotych, ale także dokumenty taksówkarza, jego telefon oraz 2000 zł w gotówce.

Do innego groźnego zdarzenia doszło na przejeździe kolejowym w miejscowości Wał (woj. lubelskie). Ukrainiec kierujący busem marki Volkswagen zignorował znak STOP i wjechał wprost pod jadący szynobus relacji Zamość-Lublin. Choć nie ucierpieli pasażerowie szynobusu, to nie można tego powiedzieć o jednym z kolegów kierowcy. Jak można się domyśleć, bezpośrednio po zdarzeniu tory kolejowe zostały czasowo zablokowane.

Inna sprawa „miała swój początek pod koniec lutego, gdy 90-letni mężczyzna zainteresował się ofertą inwestycyjną w Internecie, obiecującą szybki i łatwy zysk”. Starszy mężczyzna został namówiony do wypłacenia 120 tys. zł i przekazania ich w gotówce osobie, która miała dla niego zainwestować jego oszczędności życia.

Pokrzywdzony o całym zajściu porozmawiał ze swoim synem, a ten zachował zimną krew i niezwłocznie poinformował policję. W związku z wyłudzeniem policja zatrzymała Ukraińca, który podjechał na wcześniej umówione miejsce, w celu odbioru gotówki. W swoim samochodzie miał kilka tysięcy złotych w różnej walucie oraz 2 paczki zawierające poporcjowane LSD.

Także w lutym, w centrum Warszawy, doszło do bójki pomiędzy Gruzinami. Na skutek bijatyki ucierpiał jeden z obywatel Gruzji, a dwóch innych zostało rannych. Jeden został dźgnięty w udo, a inny w miednicę. Ten sam miesiąc obfitował również w szereg komunikatów informujących o przestępczości gruzińskich gangów. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski otwarcie przyznał, iż miasto „zmaga się z rosnącym problemem gangów przestępczych pochodzących z Gruzji”. Polskie media zalały wówczas nagłówki informujące o tym palącym problemie.

W niektórych miejscach pojawiały się wręcz komentarze mówiące o powrocie do lat 90., czyli czasów kiedy to baliśmy się wyjść na ulicę polskich miast, ponieważ rządzone były one przez gangi. Tym razem gangi tworzone są jednak przez cudzoziemców.

Podobnie było w marcu. Podczas jednej z kontroli drogowych policja zatrzymała podejrzanego kierowcę, który zaparkował na zakazie w zatoce autobusowej. Okazało się, iż był to obywatel Azerbejdżanu, „poszukiwany czerwoną notą Interpolu i listem gończym, wydanym w lutym bieżącego roku”.

Dzięki serii kontroli policjantów z warszawskiej drogówki w ramach kampanii „Bezpieczne przewozy” wykryto 9 osób nieposiadających uprawnień, a „3 kierujących (obywatele Bangladeszu, Turkmenistanu i Uzbekistanu) posługiwało się sfałszowanym prawem jazdy. Dwóch kierujących było poszukiwanych – to obywatele Algierii i Filipin”. Ponadto na terenie Polski nielegalnie przebywał obywatel Uzbekistanu.

Z kolei policjanci z piaseczyńskiego Wydziału Ruchu Drogowego w Konstancinie-Jeziornie na ulicy Wareckiej, zatrzymali do kontroli kierowcę Hondy, który wyraźnie się spieszył i nie miał zapiętych pasów bezpieczeństwa. Jak się okazało obywatel Gruzji prowadził samochód pod wpływem alkoholu. Poddano go również badaniom na obecność narkotyków, które wyszły pozytywnie. Jego samochód trafił na parking policyjny, a on do celi.

To tylko pobieżny przegląd spośród naprawdę obszernego katalogu imigranckich przestępstw, jaki uzupełnia regularnie Komenda Główna Policji. Zostały tutaj zebrane tylko te zdarzenia, które miały miejsce w pierwszym kwartale minionego roku. Samo to pokazuje już skalę, z jaką przyszło nam się mierzyć w nowych i dynamicznie zmieniających się okolicznościach. Bezpieczniej już było. Dla własnego dobra i bezpieczeństwa naszych bliskich, musimy zachować wzmożoną czujność i mieć oczy dookoła głowy, zarówno w dzień, jak i w nocy.

Autor: Michał Murgrabia

Polecamy również: Niemieccy lewacy chcą likwidacji małżeństwa

Читать всю статью