Prawie 60 proc. Polaków uznaje wybór Macieja Berka na sędziego Trybunału Konstytucyjnego za prowadzący do naruszenia niezależności władzy sądowniczej i jej dalszego upolitycznienia - wynika z sondażu opublikowanego w "Rzeczpospolitej". Ruch ws. byłego ministra krytykowany jest również przez wyborców obozu rządzącego. Wśród nich jest więcej przeciwników niż zwolenników tego rozwiązania.
Kandydatura Berka do TK oceniona. Uwagę zwraca opinia zwolenników rządu

Były minister ds. nadzoru nad wdrażaniem polityki rządu Maciej Berek, może zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego. Premier Donald Tusk ogłosił ostatnio odejście Berka z rządu i zaakceptował jego kandydaturę do TK.
Polacy ocenili kandydaturę Berka. Przeciw choćby zwolennicy rządu
Jak wynika z sondażu przeprowadzonego przez IBRiS dla "Rzeczpospolitej", prawie 60 proc. Polaków ocenia ten ruch za naruszenie niezależności władzy sądowniczej, prowadzący do dalszego upolitycznienia Trybunału. Odpowiedź "zdecydowanie tak" wybrało 35,3 proc. biorących udział w badaniu, a "raczej tak" 24,4 proc, co daje łącznie 59,7 proc.
Zagrożenia niezależności i upolitycznienia TK w tej decyzji nie widzi 16,3 proc. Polaków - opcję "raczej nie" wybrało 7,6 proc. z nich, a "zdecydowanie nie" 8,7 proc - razem 16,3 proc. Jednoznacznej opinii na ten temat nie ma aż 24 proc. badanych.
ZOBACZ: Były minister trafi do TK? Poseł Polski 2050: Berek robił prawo, nie politykę
"Rzeczpospolita" wskazuje także, iż na ogólny wynik sondażu miały wpływ nie tylko, co zrozumiałe, opinie wyborców partii opozycyjnych (82 proc. jest przeciw), ale także osób deklarujących poparcie dla partii wchodzących w skład koalicji rządowej. Spośród nich tylko 37 proc. nie uznaje ruchu ws. Berka za zagrożenie dla niezależności i upolitycznienia TK, przeciwne zdanie w tej kwestii ma 43 proc.
- To wyjątkowo niefortunne, żeby prosto z rządu być kierowanym do orzekania w Trybunale Konstytucyjnym. Tym bardziej, iż obecna koalicja rządząca szła do wyborów z hasłami praworządności na sztandarach. Kandydatura jakiegokolwiek ministra do TK podważa te hasła i deklaracje. Odpolitycznienie Trybunału to hasło, które zobowiązuje i wyklucza przykładanie ręki do walki o władzę w tym organie według prawideł bieżącej polityki - skomentował wyniki sondażu prof. Maciej Gutowski z UAM w Poznaniu.
Ruch Tuska wywołał burzę. Maciej Berek może zostać sędzią Trybunału Konstytucyjnego
Decyzję Donalda Tuska skrytykował wcześniej w "Punkcie widzenia Szubartowicza" prof. Antoni Dudek.
- To jest zupełnie horrendalne posunięcie, które przekreśla to wszystko, co dotąd Donald Tusk twierdził w sprawie Trybunału - powiedział prof. Dudek w Polsat News. Przypomniał, iż w dotychczasowej narracji to tę "drugą stronę" obwiniono o zniszczenie TK przez jego "upolitycznienie i upartyjnienie". Teraz natomiast Tusk chce go "odpolitycznić" poprzez zrobienie "swojej prawej ręki sędzią Trybunału".
ZOBACZ: "Jeden z większych błędów". Prof. Antoni Dudek o posunięciu Donalda Tuska
Profesor podkreślił, iż wiara zwolenników tego rozwiązania, iż istnieje tylko Maciej Berek, który może naprawić teraz Trybunał "jest absurdem". - To jest ośmieszanie się - podkreślił.
- Ja uważam, iż Donald Tusk popełnił jeden z większych błędów w obecnej kadencji swoich rządów - ocenił.
Według wstępnego porządku obrad, Sejm może dokonać wyboru nowego sędziego TK na miejsce sędziego Justyna Piskorskiego (we wrześniu kończy się mu kadencja - red.) na pierwszym posiedzeniu izby, które rozpocznie się 2 września. Oprócz Berka, na sędziego TK będzie kandydować też Artur Kotowski, który ponownie został zgłoszony przez klub Prawa i Sprawiedliwości.











