Z sześcioma medalami wracają żołnierze z Portugalii, gdzie odbyły się mistrzostwa Europy w kajakarstwie slalomowym. W Niemczech brąz w zawodach kajakarzy o Puchar Świata wywalczyła st. szer. spec. Klaudia Zwolińska. A w Warszawie, w wojskowych mistrzostwach w judo, reprezentacja Wojska Polskiego zdobyła 14 krążków: po pięć złotych i srebrnych oraz cztery brązowe.
W portugalskiej miejscowości Montemor-o-Velho reprezentacja Polski podczas mistrzostw Starego Kontynentu w sprincie kajakowym i parakajakarstwie wywalczyła dziewięć medali: jeden złoty oraz po cztery srebrne i brązowe. Jedyny tytuł mistrzowski zdobył Alex Borucki w konkurencji K-1 na 500 m. Z pozostałych ośmiu medali zdobytych przez Biało-Czerwonych sześć trafiło do reprezentantów Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego. Na podium stanęło siedem kajakarek z „armii mistrzów” i jeden kajakarz.
Medale z wody
Tytuł wicemistrzowski wywalczyła kajakowa czwórka w składzie: kpr. Dominika Putto, st. szer. spec. Katarzyna Kościółek, st. szer. Sandra Ostrowska i st. szer. Adrianna Kąkol. Osadę w tym zestawieniu utworzono niedawno i, co istotne, dwie z zawodniczek: Putto i Kościółek, znana bardziej pod panieńskim nazwiskiem Kołodziejczyk, wróciły na kajakarskie tory po przerwie macierzyńskiej. Polki w wyścigu na 500 m przegrały tylko z Włoszkami, a brązowy medal wywalczyły startujące pod neutralną flagą Białorusinki. Reprezentantki Italii na półmetku wyprzedzały kajakarki CWZS-u o 0,603 s. Na mecie powiększyły przewagę do 0,760 s. Polki były zaś szybsze od brązowych medalistek o 0,315 s.
Dwukrotnie na drugim stopniu podium stanęła st. szer. spec. Anna Puławska, która wywalczyła tytuł wicemistrzowski w kajakowej jedynce oraz dwójce na dystansach 500 m. W osadzie z dwukrotną srebrną medalistką popłynęła st. szer. Martyna Klatt. W indywidualnym wyścigu Puławskiej nie udało się wyprzedzić tylko Pauliny Jagsch z Niemiec – straciła do niej 0,840 s. Za to o 0,020 s wyprzedziła Węgierkę Zsókę Csikós. W finale A dwójek Polki, z czasem 1 min 46,426 s, przegrały o 0,530 s z niemieckim duetem: Paulina Paszek-Jagsch. Trzecie miejsce zajęły Lucrezia Zironi i Giada Rossetti z Włoch. Włoszki były wolniejsze od Biało-Czerwonych o 0,430 s.
Wśród reprezentantek Centralnego Wojskowego Zespołu Sportowego dwa brązowe medale wywalczyła kanadyjkarka st. szer. spec. Dorota Borowska. W sprincie w jedynkach na 200 m, z czasem 45,504 s, przegrała o 1,794 s z Ukrainką Ludmiłą Luzan oraz o 0,065 s z Włoszką Olympią Della Giustiną. Natomiast w dwójkach, w finale A na dystansie 500 m, Borowska wraz z Mileną Mackiewicz uzyskały wynik 44,914 s. Szybciej od Polek popłynęły Ukrainki (Luzan i Anastazja Rybaczok) oraz Hiszpanki (Angela Moreno i Wiktoria Jarczewska). Z kolei trzeci brązowy krążek zdobył st. szer. spec. Wiktor Głazunow w finale konkurencji C-1 5000 m. Kanadyjkarz CWZS-u przegrał tylko z reprezentantami Mołdawii i Węgier. Złoto zdobył Serghei Tarnovschi, a srebro Adolf Balázs.
W ostatni weekend o medale rywalizowali też kajakarze górscy. Na torze w niemieckim Augsburgu odbyła się trzecia w tym sezonie edycja zawodów o Puchar Świata. Jedyny medal dla Biało-Czerwonych wywalczyła st. szer. spec. Klaudia Zwolińska. Wicemistrzyni olimpijska była trzecia w swojej koronnej konkurencji K-1 – do zwyciężczyni, Niemki Ricardy Funk, straciła 2,66 s. Szóste miejsce w rywalizacji w tej samej konkurencji wśród mężczyzn zajął zaś st. kpr. Mateusz Polaczyk. Zwolińska w tym sezonie stanęła na pucharowym podium po raz trzeci – kilka dni przed zawodami w Augsburgu na torze Troja w Pradze zdobyła dwa srebrne medale. Kajakarka CWZS-u była druga w konkurencji K-1 oraz w kayak crossie.
Na tatami w Warszawie
W hali sportowej Ośrodka Sportu i Rekreacji Warszawa-Włochy judocy walczyli o medale Regionalnych Mistrzostw CISM (Międzynarodowej Rady Sportu Wojskowego). W turnieju rywalizowali żołnierze z Francji, Litwy, Uzbekistanu i Polski. Gospodarze mistrzostw wywalczyli 14 krążków: po pięć złotych i srebrnych oraz cztery brązowe.
Na najwyższym stopniu podium z reprezentantów Wojska Polskiego, którymi jako trener opiekował się st. kpr. Damian Lisiewicz, stanęli: st. szer. spec. Piotr Kuczera (Centralny Wojskowy Zespół Sportowy), st. szer. Aleksandra Kaleta (CWZS), st. szer. Julia Kowalczyk (CWZS), st. szer. spec. Angelika Szymańska (CWZS) i st. szer. Katarzyna Sobierajska (5 Lubuski Pułk Artylerii). Srebro wywalczyli: szer. Denis Gargasz (34 Dywizjon Rakietowy Obrony Powietrznej Bytom), szer. Miłosz Kłos (100 Batalion Łączności Wałcz), st. szer. spec. Eliza Wróblewska (CWZS), st. szer. Kinga Wolszczak (CWZS) i drużyna, która zajęła drugie miejsce w turnieju drużynowym. Brązowe medale zdobyli: szer. Szymon Śmiegel (Batalion Dowodzenia Inspektoratu Wsparcia Sił Zbrojnych), st. szer. Wiktor Mrówczyński (CWZS), st. kpr. Damian Szwarnowiecki (Akademia Wojsk Lądowych Wrocław) i szer. Ilona Chruszcz (8 Koszaliński Pułk Przeciwlotniczy).
Pierwszy turniej mistrzowski dla judoków rywalizujących o medale pod flagą Międzynarodowej Rady Sportu Wojskowego (CISM) zorganizowany przez Wojsko Polskie był bardzo dobrze oceniony przez gości. – Obecny na imprezie płk Reza Bagheri, prezydent judo w CISM, przyznał, iż od 25 lat nie widział lepiej zorganizowanych zawodów. Chwaląc nas za organizację, stwierdził, iż spokojnie możemy się ubiegać o organizację wojskowych mistrzostw świata – mówi mjr Piotr Krajewski, koordynator judo w Centralnym Wojskowym Zespole Sportowym.
W ocenie mjr. Krajewskiego reprezentanci Wojska Polskiego dobrze się spisali w konfrontacji z zawodnikami, którzy regularnie startują w najważniejszych światowych turniejach. Żałował tylko, iż w turnieju drużynowym Polacy, po zwycięstwie 3:1 nad Francuzami, w pojedynku o złoto mieli pecha w losowaniu. – Po sześciu walkach wynik był remisowy i o złotym medalu musiał zadecydować dodatkowy pojedynek. Losowano, w jakiej kategorii ma się odbyć i padło akurat na tę, w której rywale mieli w swoim składzie silniejszego zawodnika – wyjaśnia major.
St. szer. spec. Piotr Kuczera, który wygrał rywalizację w kategorii do 100 kg, dwa razy rywalizował o medale na igrzyskach olimpijskich oraz wielokrotnie startował w mistrzostwach świata i Europy, a także w wielu prestiżowych międzynarodowych turniejach. Z perspektywy swoich doświadczeń bardzo dobrze ocenia poziom organizacyjny warszawskiej imprezy. – Naprawdę nie odbiegała ona poziomem od turniejów najwyższej rangi – przyznaje olimpijczyk. Dodaje też, iż ucieszyło go, iż mógł wystartować w Polsce przed polską publicznością i zdobyć medal. Zawody w Warszawie były dla niego dobrym przetarciem przed czekającym go startem w Mongolii, gdzie będzie można zdobywać punkty do kwalifikacji na igrzyska olimpijskie w Los Angeles.
W kategorii do 90 kg kolorów Wojska Polskiego bronił st. kpr. Damian Szwarnowiecki. W walce o brązowy medal pokonał Litwina Aidasa Pileckasa. Był zadowolony ze zwycięstwa i z kolejnego startu w imprezie pod flagą CISM. Na co dzień szkoli podchorążych wrocławskiego AWL-u i m.in. startuje wraz z nimi w ekstremalnych biegach zaliczanych do Wielkiego Szlema Komandosa. Po wynikach, które osiąga na tatami, widać, iż te biegi z Setką Komandosa na czele wcale nie przeszkadzają w startach w sportach walki. – Jedno z drugim się nie kłóci. Cały czas utrzymuję tę aktywność fizyczną, aby trzymać formę i być przykładem dla podchorążych. Rywalizuję również w innych sportach walki. Lubię Qazaq Kuresi, czyli zapasy kazachskie – mówi kapral.