
Ministerstwo Energii bacznie przygląda się sytuacji na rynku LPG. Coraz więcej Polaków podnosi ostatnio problem wyraźnych podwyżek tego paliwa. Autogaz nie został ujęty w rządowym „Pakiecie CPN”, który doprowadził dziś do mocnych obniżek diesla i benzyny. Interwencja państwa jest jednak przez cały czas możliwa, o czym wspominał dziś szef resortu energii, Miłosz Motyka.
- Co dalej z cenami LPG?
- Turystyka paliwowa na razie nam nie grozi?
Co dalej z cenami LPG?
Od 31 marca 2026 r. zmniejszono obciążenia podatkowe (VAT, akcyza) oraz ustalono maksymalne ceny (limit marży detalicznej) na benzynę i olej napędowy. Tego mechanizmu nie zastosowano jednak do LPG, którego ceny też wzrosły proporcjonalnie do wspomnianych wcześniej paliw. Z danych e-petrol.pl wynika, iż jeszcze do połowy lutego średnia cena autogazu była niższa niż 2,70 zł/l. Teraz ten pułap wzrósł do 3,64 zł/l.
fot. freepikZ racji tego, iż to wciąż stawki dużo niższe niż za diesel czy benzynę, to rząd nie zdecydował się na interwencję ws. cen autogazu. Jednak minister energii, który był dziś Gościem Poranka w RMF FM stwierdził, iż resort nie wyklucza także interwencji na rynku LPG, jeżeli stawki wzrosną jeszcze bardziej. „Jeżeli będzie się sytuacja rozwijała w stronę negatywną także na rynku LPG niewykluczone, iż też będziemy podejmować działania” – powiedział Miłosz Motyka.
Turystyka paliwowa na razie nam nie grozi?
Prowadzący rozmowę Tomasz Terlikowski podniósł także perspektywą zagrożenia turystyką paliwową. Sąsiednie kraje nie wprowadziły obniżek cen paliw, dlatego istnieje ryzyko, iż przygraniczne stacje będą oblegane przez obcokrajowców. Z wypowiedzi ministra wynika jednak, iż rząd nie chce na razie zapobiegać takim praktykom, a ewentualnie reagować, gdy zostaną odnotowane.
Min. @motykamilosz w @RMF24pl: Ceny paliw w Polsce są niższe niż na Słowacji, a przy dieslu różnica z Niemcami sięga choćby 3 zł. Trudno oczekiwać, iż mieszkańcy przygranicza nie będą tankować w Polsce. jeżeli turystyka paliwowa wzrośnie, możliwe są działania chroniące rynek. pic.twitter.com/V0i4FPelGl
— Ministerstwo Energii (@ME_GOV_PL) March 31, 2026
Ministerstwo będzie prowadziło monitoring na stacjach. Jak przyznał Miłosz Motyka, w mniejszym stopniu spodziewa się turystyki paliwowej z kierunków południowych, a bardziej od strony Niemiec. Od dziś benzyna w Polsce jest bowiem prawie o połowę tańsza niż za zachodnią granicą.
W razie nadmiernego napływu obcokrajowców rząd ma mieć gotowe działania. „No tutaj wachlarz jest dość szeroki” – przekonywał minister. „Możemy czasowo czy terytorialnie ograniczyć tankowanie pod kątem limitów dla obcokrajowców. Więc to będzie zależało od sytuacji. Na dzisiaj nie widzimy takiego ryzyka” – podkreślił.
Całą rozmowę z ministrem energii można odsłuchać tutaj.











