Sejm nie zgodził się na uchylenie immunitetu Sławomirowi Mentzenowi. W czwartkowym głosowaniu wzięło udział 439 posłów. "Potrzeba było 231 głosów, Tuskowi udało uzbierać się ich tylko 227" - napisał po głosowaniu lider Konfederacji, informując o wynikach głosowania.
Jest decyzja ws. immunitetu Mentzena. Odpalił racę na Marszu Niepodległości

Sławomir Mentzen w swoim czwartkowym wpisie na platformie X poinformował, iż Sejm nie zgodził się na uchylenie mu immunitetu. Przyczyną było nieuzyskanie bezwzględnej większości.
ZOBACZ: Sławomir Mentzen może stracić immunitet. Do Sejmu trafił wniosek
W głosowaniu wzięło udział 439 posłów. Aby lider Konfederacji stracił immunitet, potrzeba było 231 głosów. "Tuskowi udało uzbierać się ich tylko 227" - ogłosił Mentzen. Przeciwnych uchyleniu mu immunitetu było 210 posłów, a dwóch wstrzymało się od głosu.
Immunitet Sławomira Mentzena. Posłowie podjęli decyzję
Tym samym Sejm nie wyraził zgody na pociągnięcie lidera Konfederacji do odpowiedzialności za odpalenie racy podczas ubiegłorocznego Marszu Niepodległości. Wniosek w tej sprawie 20 marca skierował do Sejmu komendant główny policji. Pod koniec maja Komisja Regulaminowa, Spraw Poselskich i Immunitetowych zarekomendowała uchylenie immunitetu Mentzenowi.
- Zgodnie z treścią wniosku poseł Sławomir Mentzen miał posiadać przy sobie, a następnie użyć wyrobu pirotechnicznego, w postaci racy świetlnej, pomimo obowiązującego w tym dniu zakazu wprowadzonego rozporządzeniem porządkowym wojewody mazowieckiego. Wnioskodawca wskazał, iż zdarzenie zostało udokumentowane materiałem filmowym i fotograficznym - mówiła w środę Ewa Szymanowska z Centrum, przedstawiając sprawozdanie komisji.
ZOBACZ: "Emerytury nierobów". Minister odpowiada Mentzenowi
Jak dodała, komisja rozpatrzyła przedłożony wniosek oraz przeprowadziła dyskusję nad sprawą. - Z przykrością stwierdzam, iż posła Sławomira Mentzena na tym posiedzeniu nie było. W toku dyskusji zwrócono uwagę, że osoby sprawujące mandat posła powinny dawać przykład przestrzegania obowiązującego prawa i ponosić odpowiedzialność na takich samych zasadach, jak inni obywatele - podkreśliła Szymanowska.
Odpalił racę na Marszu Niepodległości. Mentzen nie zostanie ukarany
Mentzen przed głosowaniem podkreślał, że w przeszłości "wielokrotnie" odpalał race i zamieszczał fotografie w internecie, ale "nigdy nikt z tym nie miał problemu". Tym razem - dodał - stał jednak na tle baneru "Polska dziś się upomina, zwrócić Tuska do Berlina". - I w tym jest cały problem. Chcecie ukarać posła opozycji za wyrażanie swojej opinii na temat rządu. Czasy się zmieniły, Tusk się nie zmienił - uznał, nadmieniając, iż może zapłacić 500 zł mandatu, ale chodzi tu o zasadę, iż "nie można karać opozycji za krytykę rządu".
Jeszcze w środę lider Konfederacji powiedział w Sejmie, ze "race na Marszu Niepodległości są tradycją tego wydarzenia", podobnie jak podczas rocznicy powstania warszawskiego czy meczów piłkarskich. Jak ocenił, "race na tego typu wydarzeniach są zjawiskiem jednoznacznie pozytywnym". Skrytykował też w tej chwili obowiązujące przepisy, zgodnie z którymi użycie racy na wydarzeniu masowym jest traktowane "tak samo jak wniesienie tam broni albo materiałów wybuchowych" i grożą za to kary pozbawienia wolności.
ZOBACZ: Zawrzało w studiu po wypowiedzi Mentzena. Padły mocne słowa
- Odpalając racę, nie zrobiłem nikomu krzywdy, nie stworzyłem dla nikogo żadnego zagrożenia, nic się nie wydarzyło. (...) Z tego powodu składamy projekt ustawy, mającej legalizować użycie rac na tego rodzaju wydarzeniach i to jest właśnie powód, dla którego nie zrzekłem się immunitetu. Nie zrzekłem się dlatego, żeby nagłośnić problem absurdalnego karania za używanie rac na imprezach masowych - powiedział poseł.
W trakcie Marszu Niepodległości 11 listopada 2025 roku policja zatrzymała 43 osoby - część z nich za posiadanie narkotyków, część to były osoby poszukiwane od miesięcy w związku z innymi przestępstwami. Policja zabezpieczyła blisko 800 rac, granatów hukowych i innych środków pirotechnicznych oraz kilkanaście noży i maczet.











