Co najmniej 30 osób zginęło w wyniku przeprowadzonego w piątek ostrzału targowiska w południowo-zachodnim Jemenie – poinformował przedstawiciel rebeliantów Huti, wspieranych przez Iran.
W komunikacie, opublikowanym przez agencję prasową Saba, powiązaną z ruchem Huti, ministerstwo zdrowia poinformowało o 30 zabitych i 8 rannych. Wcześniej informowano o 20 ofiarach śmiertelnych.
Jeśli te dane się potwierdzą, byłby to jeden z najkrwawszych ataków od czasu wznowienia latem br. walk między Huti a wspieranymi przez Arabię Saudyjską siłami rządowymi.
Rzecznik kontrolowanego przez rebeliantów ministerstwa zdrowia Anis Alasbahi poinformował na antenie stacji telewizyjnej Al Masirah, iż w wyniku nalotów na targowisko w miejscowości Al-Wazija w prowincji Taiz rannych zostało również 15 osób.
Dodał, iż liczba ofiar śmiertelnych ostrzałów, za które obwinił koalicję pod przewodnictwem Arabii Saudyjskiej, prawdopodobnie wzrośnie.
Władze prowincji Taiz potwierdziły, iż w wyniku ataku na zatłoczony targ były ofiary śmiertelne oraz ranni, ale nie podały żadnych liczb. Regionalna administracja obwiniła jednak za ten incydent ruch Huti, podkreślając, iż siły rządowe nie przeprowadzały w tym rejonie żadnych nalotów.
APW, PAP













