Jak zbudować armię przyszłości

polska-zbrojna.pl 4 часы назад

Więcej żołnierzy w służbie czynnej i rezerwie, rozbudowa umiejętności precyzyjnego rażenia na długie dystanse, operacje wielodomenowe, nasycenie wojska systemami bezzałogowymi, ale też antydronowymi – to tylko niektóre założenia nowego „Programu rozwoju Sił Zbrojnych RP na lata 2025–2039”. – Armia rozpoczęła jego wdrażanie – informuje Sztab Generalny WP.

Program Rozwoju Sił Zbrojnych RP ma dla armii najważniejsze znaczenie. Wyznacza kierunki jej rozwoju na kolejnych 15 lat. Poprzednia wersja dokumentu została przyjęta w 2019 roku, ale zgodnie z założeniem powinien on być sukcesywnie aktualizowany. A od tamtego czasu sytuacja na świecie zmieniła się radykalnie. Napaść Rosji na Ukrainę, sam przebieg pełnoskalowej wojny i ostry antyzachodni kurs obrany przez władze na Kremlu postawiły przed Polską zupełnie nowe wyzwania. Przełożyły się one przede wszystkim na wizję funkcjonowania sił zbrojnych.

Nowy program rozwoju powstał w Sztabie Generalnym WP, na podstawie standardów NATO. 19 grudnia ubiegłego roku pozytywnie zaopiniowała go sejmowa Komisja Obrony Narodowej. Trzy dni później podpis pod dokumentem złożył Władysław Kosiniak-Kamysz, wicepremier i szef MON-u. – Siły zbrojne rozpoczęły już wdrażanie planu – przyznaje płk Marek Pietrzak, rzecznik SGWP.

REKLAMA

Rozpisana w dokumencie transformacja armii opiera się na siedmiu filarach. Autorzy koncepcji chcą, by siły zbrojne znacząco zwiększyły swoją liczebność. Do 2039 roku w służbie czynnej ma znaleźć się 300 tys. żołnierzy. Do tego dojdzie 200 tys. rezerwistów. Część z nich będzie służyła w nowo powstałej rezerwie wysokiej gotowości.

Liczba żołnierzy ma iść w parze z ich jakością. Sztab Generalny zamierza w odpowiedni sposób zarządzać talentami, ale też konsekwentnie budować wśród mundurowych etos zwycięzcy. Do tego armia ma być otwarta na różnego typu innowacje, chodzi tu zarówno o zarządzanie zasobami ludzkimi, jak i nowinki techniczne. – Takie podejście pozwala niwelować przewagę liczebną potencjalnego przeciwnika oraz budować wiarygodne zdolności odstraszania i obrony państwa – podkreśla płk Pietrzak.

W kolejnych latach armia będzie rozwijała umiejętności prowadzenia operacji wielodomenowych. A mówiąc prościej: do jednoczesnego działania na lądzie, morzu, w powietrzu, przestrzeni cybernetycznej, a także kosmicznej, przy założeniu, iż wszystkie rodzaje wojsk potrafią ściśle ze sobą współpracować, wymieniać się informacjami, koordynować swoje poczynania.

W obrębie zainteresowania sił zbrojnych pozostaną też przestrzeń informacyjna i tzw. spektrum elektromagnetyczne. Tutaj ważna będzie umiejętność realizowania operacji kognitywnych, które poprzez narzucanie odpowiednich narracji, choćby w mediach społecznościowych, czy zagłuszanie systemów komunikacyjnych przeciwnika pozwolą oddziaływać na jego szeroko pojmowaną percepcję.

Najbliższe lata upłyną pod znakiem kontynuowania szeroko zakrojonej modernizacji technicznej armii, i to we wszystkich domenach. Przekłada się to na nowe czołgi, wyrzutnie rakiet, okręty. W tym kontekście szczególnie ważna będzie jednak budowa zintegrowanego systemu obrony przeciwlotnicznej, przeciwrakietowej i przeciwdronowej. W razie ataku zapewni ona ochronę własnego terytorium, funkcjonujących w jego obrębie instytucji, a przede wszystkim – ludności. Wszystko to ma wpływ na odporność państwa.

Równie istotna będzie zdolność do wyprowadzania precyzyjnych uderzeń na dalekie dystanse, tak by razić najważniejsze dla przeciwnika obiekty i systemy. Wpisuje się to w lansowaną przez Sztab Generalny WP strategię z angielska zwaną „deterrence by punishment”, czyli „odstraszania przez karę”. Potencjalny przeciwnik musi mieć świadomość, iż każde jego uderzenie spotka się z natychmiastową i skuteczną reakcją, która przyniesie mu dotkliwe straty.

Kolejny filar transformacji dotyczy systemów bezzałogowych i autonomicznych. W myśl założeń autorów programu każdy rodzaj wojsk w jak najszerszym zakresie powinien zostać nasycony dronami, zdolnymi realizować zadania na poziomie taktycznym, operacyjnym i strategicznym. Dopełnieniem tego procesu powinno stać się wdrażanie sztucznej inteligencji. Narzędzia wykorzystujące AI mają wspierać procesy planistyczne i dowodzenie. To z kolei daje nad potencjalnym przeciwnikiem przewagę informacyjną i decyzyjną.

Jak tłumaczy płk Pietrzak, plan rozwoju sił zbrojnych oparty został na dwóch niejawnych dokumentach. Pierwszy to przyjęte przez prezydenta „Główne kierunki rozwoju Sił Zbrojnych oraz ich przygotowanie do obrony państwa”, drugi zaś: „Szczegółowe kierunki przebudowy i modernizacji technicznej Sił Zbrojnych”, zatwierdzony przez rząd.

– Przyjęcie planu na lata 2025–2039 stanowi najważniejszy krok w długofalowej transformacji Wojska Polskiego oraz budowie nowoczesnych, licznych i technologicznie zaawansowanych sił zbrojnych, zdolnych do skutecznego odstraszania, a w razie konieczności, do przeprowadzenia zwycięskiej operacji obronnej – podsumowuje płk Pietrzak.

Łukasz Zalesiński
Читать всю статью