Jak wyginą pizdusie?

niepoprawni.pl 3 часы назад

Na­sza cy­wi­li­za­cja upa­da. Wie­lu tłu­ma­czy to tym, iż męż­czyź­ni nie­wie­ście­ją. Na­zy­wa się ich piz­du­sia­mi al­bo hip­ste­ra­mi w rur­ka­ch. Do ni­ch od­wo­ły­wa­ła się pro­pa­gan­da Trza­skow­skie­go w ostat­ni­ch wy­bo­ra­ch pre­zy­denc­ki­ch i po­tę­pia­nie usta­wek Na­wroc­kie­go. Ci piz­du­sie po­gar­dza­ją ki­bo­la­mi i dla­te­go gło­su­ją na le­wi­cę. Jed­nak nie­dłu­go wy­gi­ną, bo się nie roz­mna­ża­ją.

  Czy to je­st słusz­na dia­gno­za?

  Nie­ko­niecz­nie. Klu­czo­wa nie je­st si­ła fi­zycz­na czy spo­sób ubie­ra­nia się, ale mo­ra­le. Ta­ki Zand­ber­g to wiel­ki Duń­czyk, ale nie był­by zdol­ny do wal­ki z niedź­wie­dzia­mi jak je­go al­ter ego fi­zycz­ne, czy­li Pe­ter Freu­chen, któ­re­go wi­dać na za­łą­czo­nym zdję­ciu z żo­ną.

  Tę kwe­stię opi­sał Glubb w swo­im "Cy­klu ży­cia im­pe­rium". Oto klu­czo­wy frag­ment:

"De­ka­den­cja nie ma rów­nież cha­rak­te­ru fi­zycz­ne­go. Oby­wa­te­le upa­da­ją­ce­go na­ro­du są cza­sem opi­sy­wa­ni ja­ko fi­zycz­nie zbyt znie­wie­ścia­li, aby wziąć na bar­ki cię­żar po­waż­ny­ch wy­sił­ków. Nie wy­da­je się być to praw­dą. Oby­wa­te­le wiel­kie­go na­ro­du na eta­pie de­ka­den­cji są zwy­kle fi­zycz­nie więk­si i sil­niej­si niż na­jeż­dża­ją­cy ich bar­ba­rzyń­cy. Wy­ni­ka to praw­do­po­dob­nie z te­go, iż przez wie­le po­ko­leń do­brze się od­ży­wia­li, a nie­do­ży­wie­ni na­jeźdź­cy, choć mniej­si, są jed­nak zwin­niej­si, wy­trzy­mal­si, le­piej zmo­ty­wo­wa­ni i szyb­ciej się uczą. Ge­ne­ral­nie: efek­tyw­no­ść ty­ch dru­gi­ch je­st po pro­stu wyż­sza.

Po­nad­to, cze­go do­wo­dzi przy­kład Wiel­kiej Bry­ta­nii pod­czas Pierw­szej Woj­ny Świa­to­wej, mło­dzi męż­czyź­ni do­ra­sta­ją­cy w luk­su­sie i bo­gac­twie nie mie­li pro­ble­mów z od­na­le­zie­niem się w rze­czy­wi­sto­ści oko­pów na pierw­szej li­nii fron­tu. Hi­sto­ria od­kryć rów­nież po­twier­dza tę ob­ser­wa­cję. Lu­dzie przy­wy­kli do wy­god­ne­go ży­cia do­mo­we­go w Eu­ro­pie lub Ame­ry­ce, w jeź­dzie na wiel­błą­da­ch przez pu­sty­nię czy kar­czo­wa­niu dro­gi przez dżun­glę wy­ka­zy­wa­li ty­le sa­mo nie­złom­no­ści, co tu­byl­cy.

De­ka­den­cja je­st mo­ral­ną i du­cho­wą cho­ro­bą wy­ni­ka­ją­cą ze zbyt dłu­gie­go okre­su bo­gac­twa i wła­dzy, wy­twa­rza­ją­cą cy­ni­zm, roz­luź­nie­nie re­li­gij­ne, ni­hi­li­zm i roz­wią­zło­ść. De­ka­den­cja cha­rak­te­ry­zu­je się tym, iż oby­wa­te­le nie wy­ka­zu­ją już chę­ci obro­ny cze­go­kol­wiek, po­nie­waż uwa­ża­ją, iż nic nie je­st tej obro­ny war­te"

Grzegorz GPS Świderski
]]>https://t.me/KanalBlogeraGPS]]>
]]>https://Twitter.com/gps65]]>
]]>https://www.youtube.com/@GPSiPrzyjaciele]]>

Читать всю статью