Elon Musk zaprezentował latający samochód, ale Tomasz Olbratowski dostrzega w nim kilka drobnych niedociągnięć. W humorystyczny i pełen ironii sposób proponuje szereg usprawnień — od dodania skrzydeł i śmigła po budowę specjalnych miejsc do startowania i lądowania. Czy genialne poprawki doprowadzą do wynalezienia czegoś, co ludzkość zna już od dawna? Obejrzyj felieton i przekonaj się, za co Olbratowski zamierza wystawić Elonowi Muskowi fakturę!