Izraelskie naloty na Tyr: Na celowniku armii dzielnice chrześcijańskie

naszdziennik.pl 3 часы назад

Izrael intensyfikuje swoje działania na południu Libanu i atakuje cele, które do tej pory stanowiły bezpieczne schronienie dla tysięcy rodzin, które musiały opuścić swe wioski i miasteczka, zniszczone w wyniku trwającej wojny.

Pilne ostrzeżenie i nakaz natychmiastowej ewakuacji otrzymali mieszkańcy Tyru, największego miasta na południu Libanu. Oznacza to, iż Izrael znacząco zamierza rozszerzyć swoją „strefę buforową”, która coraz bardziej wykracza poza pierwotnie wskazaną granicę, którą miała być rzeka Litani.

Panika w Tyrze wybuchła 9 czerwca o godz. 8.30 rano, kiedy na telefony mieszkańców przyszedł komunikat izraelskiej armii: „Pilne ostrzeżenie dla mieszkańców miasta Tyr. Aby zapewnić wam bezpieczeństwo – ostrzegał izraelski rzecznik wojskowy – wzywamy was do natychmiastowej ewakuacji z domów zgodnie z obszarem wskazanym na mapie i przemieszczenia się na północ od rzeki Zahrani”. Był to pierwszy nakaz ewakuacji całego miasta.

Poważne zaniepokojenie mieszkańców wzbudził fakt, iż ostrzeżenie dotyczyło również chrześcijańskiej dzielnicy. Do tej pory strzały oddane w kierunku obszarów zamieszkałych przez wyznawców Chrystusa były klasyfikowane przez same siły izraelskie jako „wypadki”. Tym razem atak został ogłoszony jeszcze przed jego przeprowadzeniem, a już w ubiegłym tygodniu Izrael ostrzegał, iż na terenie dzielnicy chrześcijańskiej swoje stanowiska umieścili członkowie Hezbollahu, proirańskiej organizacji terrorystycznej – przekazał libański portal Ici Beyrouth. Po tym ostrzeżeniu armia libańska rozmieściła się w chrześcijańskiej dzielnicy Tyru, aby zapobiec izraelskim atakom i pokazać, iż Hezbollah nie dysponuje tam siłami zbrojnymi. Jednak Awiczaj Adrai, arabskojęzyczny rzecznik izraelskiej armii, opublikował w poniedziałek na portalu X wpis, w którym uprzedził, iż izraelskie wojsko „wkrótce będzie musiało podjąć kroki przeciwko ich działaniom terrorystycznym w tym regionie”. Kolejnego dnia miasto zostało ostrzelane. „Wrogie samoloty przeprowadziły silny atak na Tyr” – podały państwowe libańskie media. Osiem osób zginęło, a ponad 30 zostało rannych. Oznacza to, iż bilans konfliktu, który wznowiono 2 marca, wzrósł do 3 666 zabitych i 11 321 rannych, ponad milion osób jest wysiedlonych.

Kościoły Tyru zareagowały na nowe groźby ze strony Izraela pilnym apelem do społeczności międzynarodowej i władz libańskich. Biskup greckomelchicki Georges Iskandar ogłosił, iż nie wyjedzie: „pozostaniemy w Tyrze, wśród naszego ludu, tak jak czynili to nasi ojcowie i dziadkowie przed nami, i tak jak wytrwały lud południa Kibanu pozostaje dziś na swojej ziemi, w swoich wioskach i miastach”. Zwierzchnicy wszystkich wspólnot chrześcijańskich w tym mieście wezwali społeczność międzynarodową do „natychmiastowej interwencji, aby zapobiec zniszczeniu chrześcijańskiej dzielnicy starego miasta”. „Stare miasto to nie tylko obszar mieszkalny”, ostrzegli, „ale historyczne i ludzkie serce Tyru, gdzie mieszkają rodziny, dzieci i osoby starsze oraz gdzie zachowało się wielowiekowe dziedzictwo religijne, kulturowe i cywilne”. „Obecna wojna jest skierowana przeciwko całemu Libanowi, a nie tylko przeciwko konkretnej grupie” – podkreśla greckokatolicki metropolita Elias Kfoury.

Niektóre naloty na Tyr, jak potwierdzili świadkowie na miejscu, miały miejsce jeszcze przed ogłoszeniem ewakuacji.

APW, KAI

Читать всю статью