Marszałek Ferdynand Foch powiedział: Ojczyzna to ziemia i groby. Narody, tracąc pamięć, tracą życie. Sentencja ta w piękny sposób odnosi się do trudnej historii naszej Ojczyzny. Okres II wojny światowej spowodował, iż groby naszych rodaków rozsypane są po całym świecie. Obecny serwilizm rządów warszawskich jasno ukazuje kogo chłopcy pod krawatami, mieniący się polskimi elitami, boją się i przed kim stoją na baczność.
Izraelskie buldożery zniszczyły cmentarz polskich uchodźców i żołnierzy. Na kanale Marcina Kubickiego „Walker” w ostatnich dniach ukazał się materiał (link), którego treści próżno szukać w mediach ogólnopolskich. Redaktor, powołując się na doniesienia z mediów zachodnich, poinformował o tym, iż izraelskie buldożery zniszczyły cmentarz wojskowy w Gazie, gdzie znajdują się polegli żołnierze wojsk alianckich z okresu I i II wojny światowej.
Na cmentarzu tym pochowanych zostało 36 Polaków z okresu polskiego exodusu z czasów II Wojny Światowej [1]. Wśród nich znajdowało się dwóch polskich lotników. Jeden z nich to Stefan Dobrowolski, urodzony 3 lipca 1920 roku w miejscowości Płoskirów (miejscowość znalazła się 40 km od granic odrodzonego państwa polskiego). W polskich siłach powietrznych służył w stopniu starszego szeregowca. Zginął w wypadku drogowym 17 listopada 1943 roku[2].
Drugim polskim lotnikiem, którego doczesne szczątki spoczęły w palestyńskiej ziemi był Stefan Wojtkowiak. Urodził się 29 grudnia 1915 roku. Zginął 16 października 1943 roku[3]. Obaj lotnicy służbę dla Polski realizowali w składzie 318. dywizjonu myśliwsko-rozpoznawczego „Gdańskiego”. Dywizjon ten po opuszczeniu Bliskiego Wschodu wziął udział w istotnych misjach rozpoznawczych na rzecz wojsk alianckich, w tym II Korpusu Polskiego w czasie działań nad klasztorem Monte Cassino[4].
Już niedługo, w związku z 82. rocznicą zdobycia klasztoru Monte Cassino, przedstawiciele poszczególnych partii politycznych w Polsce będą prześcigać się w pochwalnych przemowach pod adresem żołnierzy II Korpusu Polskiego, aby na ich krwi zdobywać polityczny kapitał. Możemy być pewni pełnej hipokryzji postawy ludzi, dla których liczą się tylko ich stanowiska i pensje, a jedyne czego dotychczas nie starali się ukraść to honor, bo go nie poznali.
Gdyby za ich słowami szły czyny, w tej chwili powinni się prześcigać w podjęciu kroków, aby przywrócić godne pochówki Polaków i zdecydowanie potępić agresorów tych niecywilizacyjnych zachowań. Na cmentarzu w Gazie w Palestynie pochowani są koledzy i koleżanki tych, którzy nazizm niemiecki wzięli za kark i strącili go z chmur.
Taka postawa warszawskich wykonawców rozkazów zagranicznych jasno ukazuje jak wielką pogardę mają oni w stosunku do ofiary polskiej krwi. Proporcjonalnie do pogardy, jaką w stosunku do nich wykazują ich „panowie” z zagranicy, potrzebę budowy swojego ego próbują oni budować na pogardzie wobec polskiej historii i polskich bohaterów.
Historia jednak nie jest wiarołomną i przekupną ladacznicą. Blask kamer, w których stara się brylować warszawska elita minie, ukazując ich obłudę i zdradę polskiej racji stanu. Możliwe, iż nie nastąpi to teraz, jednak pewne jest, iż zapiszą się w polskiej historii jako małowartościowi, z rozbudzonym ponad miarę poczuciem własnej wartości, ze świadomością, iż dla znaczących graczy politycznych na świecie, a choćby światowych „średniaków” są zwykłymi lokajami i sługami.
Źródła:
[2]https://listakrzystka.pl/dobrowolski-stefan/
[3]https://listakrzystka.pl/wojtkowiak-stefan/
[4]https://pl.wikipedia.org/wiki/Dywizjon_318
Polecamy również: Rząd Tuska zamknął najlepszą porodówkę w Polsce
