Izraelska armia oświadczyła we wtorek, po przeprowadzeniu dochodzenia operacyjnego,
że poniedziałkowy incydent w regionie Bani Hajjan
w południowym Libanie, skutkujący śmiercią żołnierzy sił pokojowych UNIFIL, nie był związany
z jej działaniami.
Wojsko poinformowało w komunikacie na platformie X, iż „żołnierze Sił Obronnych Izraela nie podłożyli tam żadnego ładunku wybuchowego i iż w tym rejonie w ogóle nie było żadnych żołnierzy Sił Obronnych Izraela”.
„Siły Obronne Izraela działają przeciwko Hezbollahowi,
a nie przeciwko UNIFIL-owi, Libańskim Siłom Zbrojnym ani libańskim cywilom” – zapewniła armia.
Izraelska armia zaapelowała również do misji UNIFIL
o unikanie stref walk, w których wydano nakaz ewakuacji ludności.
Dwóch indonezyjskich żołnierzy z kontyngentu UNIFIL zginęło w poniedziałek w wyniku eksplozji, która prawdopodobnie była spowodowana wybuchem miny
– przypomniała agencja AFP.
Informując o wszczęciu dochodzenia w tej sprawie, izraelska armia zasugerowała, iż za zdarzenie może odpowiadać organizacja terrorystyczna Hezbollah, wspierana przez Iran.
Dziesięć państw europejskich i Unia Europejska zaapelowały we wtorek we wspólnym oświadczeniu
o zagwarantowanie „bezpieczeństwa” żołnierzom sił UNIFIL.
APW, PAP










