Co najmniej osiem eksplozji rozległo się w piątek przed południem w Tel Awiwie, wcześniej ogłoszono alarm w związku z pociskami wystrzelonymi w kierunku Izraela z Iranu – poinformowała agencja AFP. Według izraelskich służb medycznych nie odnotowano rannych.
„Niedawno armia zidentyfikowała pociski wystrzelone z Iranu w stronę terytorium państwa izraelskiego” – przekazało w komunikacie izraelskie wojsko, cytowane przez AFP.
W poście zawierającym nagranie uszkodzonego budynku w Tel Awiwie izraelskie służby medyczne i ratunkowe Magen David Adom napisały, iż „nie ma doniesień o poważniejszych obrażeniach”.
Do ataku doszło kilka godzin po fali 26 izraelskich nalotów na Dahije, gęsto zaludnione przedmieście na południu Bejrutu. We wpisie na platformie X izraelskie siły zbrojne informowały, iż celem ataku była „infrastruktura terrorystów Hezbollahu”.
Najnowsze uderzenie Iranu na Tel Awiw nastąpiło po atakach irańskich na to miasto w czwartek wieczorem.
Piątek jest siódmym dniem wojny na Bliskim Wschodzie, która zaczęła się 28 lutego wraz z amerykańskimi i izraelskimi nalotami na Iran oraz rozlała się na inne państwa Zatoki Perskiej.
APW, PAP












