Iwona Kurowska odpowiada na krytykę szkolnej defilady w Żelechowie

dzienniknarodowy.pl 5 часы назад
Zdjęcie: Iwona Kurowska odpowiada na krytykę szkolnej defilady w Żelechowie


Starosta garwoliński Iwona Kurowska 14 września odpowiedziała na krytykę ceremonii dla klas mundurowych w liceum w Żelechowie. Zapewniła, iż wydarzenie nie miało związku z MON i nie naruszyło prawa ani dobrego obyczaju. Spór dotyczy granicy między szkolnym ceremoniałem a protokołem należnym władzom państwa.

Nagranie wywołało polityczną burzę

Sprawa zaczęła się od nagrania ze szkolnej defilady w Liceum Ogólnokształcącym im. Joachima Lelewela w Żelechowie. Podczas wręczania wewnętrznych awansów uczniom klas mundurowych Iwona Kurowska dokonała przeglądu ustawionych kadetów. Powitała ich słowami "Czołem, kadeci!", a młodzież odpowiedziała: "Czołem, pani starosto!". Ceremonia przypominała wojskowy protokół stosowany z udziałem prezydenta RP, co uruchomiło falę kpin i zarzutów o ośmieszanie ceremoniału Wojska Polskiego.

Krytycy widzieli w scenie próbę odgrywania roli zwierzchnika sił zbrojnych. Obrońcy uroczystości zwracali uwagę na fakt podstawowy: przed starostą stali uczniowie, nie żołnierze regularnego wojska. Ten kontekst ma znaczenie. Państwowych symboli i wojskowych form nie wolno banalizować, ale równie nierozsądne jest szydzenie z młodych ludzi, którzy wybrali wymagającą edukację mundurową.

Starosta odrzuca zarzuty

Kurowska, polityk PiS, jest podporucznikiem rezerwy i służyła wcześniej w Wojskach Obrony Terytorialnej. W rozmowie z Wirtualną Polską podkreśliła, iż uroczystość nie była wydarzeniem wojskowym i nie miała związku z Ministerstwem Obrony Narodowej. Jej odpowiedź była stanowcza: nie doszło do naruszenia przepisu, prawa ani dobrego obyczaju. Zdaniem starosty kompromitują się osoby przedstawiające sprawę w skandalizujący sposób.

Według relacji Kurowskiej podobny ceremoniał jest w Żelechowie stosowany od kilku lat. Powiat garwoliński od blisko 20 lat wspiera finansowo klasy mundurowe, a w liceum działają profile pożarniczy oraz policyjno-wojskowy. Uczestnikami nagranej uroczystości byli starsi uczniowie odbierający kolejne stopnie wewnętrznych awansów. Szkoła prowadzi też zajęcia z podstaw przygotowania wojskowego i organizuje obozy przypominające poligon. To wpisuje się w szersze zainteresowanie służbą, bo wojsko przyciąga dziś tysiące młodych Polaków.

Starosta zaznaczyła, iż kadeci w każdy piątek uczestniczą w zajęciach wojskowych i w podobny sposób witają nauczycieli. Zwróciła też uwagę na samych uczniów. To oni, choć nie podejmowali decyzji o kształcie uroczystości, zostali wciągnięci w internetową awanturę i zaczęli pytać dyrekcję, co zrobili źle. Ten skutek powinien ostudzić tych, którzy z lokalnej ceremonii chcą wycisnąć doraźny polityczny zysk.

Patriotyczne wychowanie wymaga powagi

Kurowska uznała ataki polityków PSL, KO, Rozwoju Plus i Konfederacji za element rozpoczynającej się kampanii wyborczej oraz próbę uderzenia w nią, PiS i prowojskowe wychowanie. To jej polityczna ocena, a nie rozstrzygnięty fakt. Faktem pozostaje natomiast, iż młodzież uczestniczyła w szkolnym wydarzeniu rozwijanym przez lata, a nie w samozwańczej ceremonii państwowej.

Polska potrzebuje młodych ludzi gotowych służyć wspólnocie, rozumiejących dyscyplinę, odpowiedzialność i wagę munduru. Rozwój klas wojskowych powinien iść w stronę konkretnych umiejętności, czego przykładem jest zapowiedź szkolenia dronowego w każdej klasie wojskowej. Zarazem organizatorzy takich wydarzeń muszą pilnować, by szkolna oprawa nie zacierała różnicy między edukacją a konstytucyjnym ceremoniałem państwa.

Stawką nie jest dobre samopoczucie jednej partii ani popularność internetowych kpin. Chodzi o to, czy Polska będzie potrafiła wychować pokolenie szanujące mundur bez zamieniania patriotyzmu w widowisko. Krytyka formy jest dopuszczalna. Pogarda wobec uczniów i proobronnego wychowania uderza jednak w bezpieczeństwo całej wspólnoty.

Źródło: Wirtualna Polska

Źródło: WP Wiadomości

Читать всю статью