Miejsce pobytu Marcina Romanowskiego wciąż pozostaje na celowniku służb i mediów. Jeszcze niedawno poszukiwany były wiceminister sprawiedliwości miał wysłać list z Tyraspolu, prorosyjskiego miasta w Młodawii. Tymczasem odkryto kolejne elementy układanki w tym wątku. Okazuje się, iż polityk PiS w lutym był widziany u boku sekretarzyni ambasady Rosji na Węgrzech Iriny Serkowej.