Updated 18 Jun, 2026 04:28

Prezydent Iranu Masud Pezeszkian prezentuje podpisane memorandum o porozumieniu ze Stanami Zjednoczonymi, 18 czerwca 2026 r. © IRNA
Nowo podpisane memorandum o porozumieniu między USA a Iranem to dyplomatyczne zwycięstwo Teheranu, osiągnięte dzięki pozycji siły, a także dowód na to, iż Waszyngton nie zrealizował żadnego ze swoich celów militarnych – twierdzą irańscy przedstawiciele władz.
Jak podali pakistańscy mediatorzy, dokument składający się z 14 punktów został podpisany zdalnie późną środą przez prezydenta Donalda Trumpa oraz jego irańskiego odpowiednika Masuda Pezeszkiana i wszedł w życie ze skutkiem natychmiastowym.
Strona amerykańska zareagowała publicznie w sposób wyjątkowo powściągliwy.
Biały Dom nie opublikował jeszcze ostatecznej treści memorandum, choć – po dniach krytyki dotyczącej utrzymywania porozumienia w tajemnicy – wysoki rangą, anonimowy przedstawiciel władz USA odczytał dziennikarzom jego 14 punktów.
Tymczasem przewodniczący irańskiego parlamentu i główny negocjator w tych rozmowach, Mohammad Ghalibaf, określił memorandum mianem dowodu na kapitulację USA.
„To porozumienie jest świadectwem porażki USA” – powiedział Ghalibaf w wywiadzie telewizyjnym w środę.
„Ludzie to zobaczą i sami ocenią”.
Teheran argumentuje, iż dokument odzwierciedla szereg ustępstw ze strony Waszyngtonu, w tym zniesienie amerykańskiej blokady morskiej, zwolnienia z sankcji dla irańskiego eksportu ropy, dostęp do zamrożonych irańskich środków finansowych oraz wspierany przez USA plan odbudowy gospodarczej o wartości co najmniej 300 miliardów dolarów.
Waszyngton zgodził się również nie nakładać nowych sankcji ani nie rozmieszczać dodatkowych sił w regionie na czas negocjowania ostatecznego porozumienia.
W odpowiedzi Iran „podejmie działania” na rzecz przywrócenia swobody żeglugi w cieśninie Ormuz – kwestii, która nie stanowiła problemu przed atakiem amerykańsko-izraelskim.
Teheran zasygnalizował jednak, iż sytuacja na tym kluczowym szlaku wodnym nie wróci po prostu do stanu sprzed wojny.
„Ponownie podkreślam, iż sytuacja w cieśninie Ormuz nigdy nie wróci do poprzedniego stanu” – stwierdził Ghalibaf.
„Iran ma prawo do suwerenności nad cieśniną Ormuz i oczywiście będziemy pobierać opłaty za świadczone usługi”.
Rzecznik irańskiego MSZ Esmaeil Baghaei dodał, iż opracowywane są ramy zarządzania tym kluczowym szlakiem wodnym, a konsultacje w tej sprawie – zgodnie z zapisami memorandum – przeprowadzono już z Omanem.
Teheran zwrócił również uwagę na zapisy memorandum dotyczące Libanu.
„Jeśli ataki izraelskiego reżimu na Liban będą kontynuowane, zostanie to uznane za naruszenie zobowiązań drugiej strony wynikających z protokołu ustaleń” – powiedział Baghaei.
Dokument ten nie jest ostatecznym porozumieniem pokojowym, ale inicjuje 60-dniowy okres negocjacji, w trakcie którego Waszyngton i Teheran mają omawiać irański program nuklearny, kwestię zniesienia sankcji i odmrożenia aktywów, przyszłe zarządzanie Cieśniną Ormuz oraz ostateczne uregulowanie sytuacji, które miałoby zostać zatwierdzone przez Radę Bezpieczeństwa ONZ.
Zapisy dotyczące kwestii nuklearnych stanowią, iż Iran „potwierdza, iż nie będzie pozyskiwał ani opracowywał broni jądrowej” – co Teheran deklaruje od lat, w tym podczas dwóch wcześniejszych ataków przeprowadzonych wspólnie przez USA i Izrael.
Protokół ustaleń przewiduje również wypracowanie mechanizmu zagospodarowania zgromadzonych zapasów materiałów wzbogaconych, przy czym minimalnym wymaganym rozwiązaniem ma być ich rozcieńczanie na miejscu pod nadzorem MAEA.
Kilka godzin po podpisaniu dokumentu Trump opublikował w serwisie Truth Social szereg wpisów na niezwiązane tematy, nie wspominając jednak ani słowem o samym porozumieniu.
Wcześniej tego samego dnia bronił on protokołu, grożąc, że „zrówna Iran z ziemią”, jeżeli kraj ten nie będzie przestrzegał jego postanowień.
Przetlumaczono przez translator Google
zrodlo:https://www.rt.com/news/641757-iran-us-victory-memorandum/











