Co najmniej kilkaset wstrząsów sejsmicznych zanotowano od soboty w położonej w Andaluzji, na południu Hiszpanii prowincji Grenada. Ostatnie, o magnitudzie 3,4 miały miejsce we wtorek późnym wieczorem w miejscowości Ogijares. Na razie brak informacji o stratach.
Jak przekazał hiszpański Krajowy Instytut Geograficzny (IGN), epicentrum wstrząsów znajdowało się blisko powierzchni ziemi.
Odpowiedzialny w rządzie autonomicznym Andaluzji za służbę zdrowia i sytuacje nadzwyczajne Antonio Sanz poinformował tymczasem, iż kryzys sejsmiczny w rejonie Grenady utrzymuje się od soboty, kiedy to w miejscowości Alhendin doszło do trzęsienia ziemi o magnitudzie 5.
Według cytowanego przez lokalne media sejsmologa z IGN, Carlosa Gonzaleza od sobotniego poranka do wtorkowego wieczora w prowincji Grenada zanotowano łącznie ponad 420 wstrząsów, których magnituda wahała się od 1,5 do 4,8.
Wtorkowe trzęsienie ziemi w Gojar doprowadziło do ponad 2 tys. przypadków zniszczenia mienia prywatnego i publicznego, głównie fasad budynków oraz samochodów. W jego rezultacie ranne zostały trzy osoby.
APW, PAP



![Tomasz Siemoniak w "Graffiti" [OGLĄDAJ]](https://ipla.pluscdn.pl/dituel/cp/zr/zri2z8ffs7gq6ctvxcjbuy2i916pb7ak.jpg)
![Śmierć o zapachu kawy i starego lateksu [REPORTAŻ]](https://i.iplsc.com/-/000N5PVXEQIEFYJU-C461.jpg)








