Historyczny dzień z SAFE w Stalowej Woli

polska-zbrojna.pl 7 часы назад

Polska Grupa Zbrojeniowa i Huta Stalowa Wola podpisały w sobotę z Agencją Uzbrojenia sześć strategicznych umów o łącznej wartości ok. 60 mld zł w ramach programu SAFE. Kontrakty obejmują dostawy m.in. Borsuków, Krabów, Raków, Homarów czy Baobabów. To jedno z największych jednorazowych zamówień w historii polskiego przemysłu zbrojeniowego.

Pakiet zamówień obejmuje m.in. dostawy 146 bojowych wozów piechoty Borsuk za ok. 7,5 mld zł, czterech dywizjonowych modułów ogniowych Regina za ok. 7,9 mld zł, w tym m.in. 96 samobieżnych armatohaubic 155 mm Krab, a także ponad tysiąca pojazdów amunicyjnych, dowodzenia i łączności dla artylerii rakietowej Homar-K. Podpisane dokumenty dotyczą również dostaw 64 samobieżnych moździerzy kołowych 120 mm Rak na podwoziu KTO Rosomak oraz pojazdów towarzyszących dla sześciu dywizyjnych modułów ogniowych wyposażonych w haubice K9PL. Szóstą umowę zawarto na dostawy kilkudziesięciu egzemplarzy wozów dowodzenia 4x4 na podwoziu transportera opancerzonego Waran (jej wartość to ponad 2,6 mld zł).

REKLAMA

Wielki dzień dla polskiej zbrojeniówki

– W takich dniach jak ten dzieją się rzeczy historyczne. Dzisiaj zostawiamy w Hucie Stalowa Wola kontrakty na większą kwotę niż budżet obronny niejednego państwa europejskiego – podkreślił obecny na sobotniej uroczystości Konrad Gołota, podsekretarz stanu w Ministerstwie Aktywów Państwowych. Dla zobrazowania tej skali pełnomocnik rządu ds. SAFE Magdalena Sobkowiak-Czarnecka dopowiedziała, iż sześć państw europejskich dostaje razem z SAFE tyle, ile wynosi łączna kwota, na jaką opiewają sobotnie kontrakty zawarte w Hucie Stalowa Wola. Jak dodała, cały sprzęt ma zostać wyprodukowany do 2030 roku.

W uroczystości uczestniczył też wicepremier i minister obrony narodowej Władysław Kosiniak-Kamysz, który podkreślił znaczenie podpisanych umów zarówno dla bezpieczeństwa państwa, jak i dla rozwoju polskiego przemysłu obronnego. – Polska jest liderem procesu budowy architektury bezpieczeństwa. Jest numerem jeden na wschodniej flance NATO i bierze odpowiedzialność za siebie, za swoich sąsiadów. Jest liderem relacji transatlantyckich ze Stanami Zjednoczonymi – mówił szef MON-u.

Wicepremier zaznaczył, iż nigdy w historii Polski w jeden dzień nie zawarto tak dużej liczby kluczowych umów na sprzęt wojskowy. – To wielki dzień dla bezpieczeństwa państwa, dla Wojska Polskiego. 60 miliardów złotych w jeden dzień. Czegoś takiego nie było – stwierdził Kosiniak-Kamysz. Wicepremier nazwał sobotnie spotkanie w Hucie budową na Podkarpaciu „Centralnego Okręgu Przemysłowego 2.0”.

W swoim wystąpieniu minister odniósł się także do sytuacji bezpieczeństwa i znaczenia programu SAFE: – Polska nie ma czasu do stracenia. Bo niebezpieczeństwo jest realne – mówił szef MON-u. – Korzystajmy z tego, co możemy wykorzystać w Unii Europejskiej – apelował i zaznaczył, iż program SAFE jest polską racją stanu. Jak mówił, to sukces napisany od początku do końca w Polsce, pod dyktando Sztabu Generalnego Wojska Polskiego i dowódców polskiej armii, a nie w Brukseli. Minister podkreślił również pozycję Polski wśród państw NATO i Unii Europejskiej. – Polska działa najlepiej ze wszystkich państw Unii Europejskiej, bo jest numerem jeden w zbrojeniach, w wydatkach na obronę państw NATO – ocenił Kosiniak-Kamysz.

Na znaczenie Huty Stalowa Wola w polskim przemyśle zbrojeniowym zwrócił uwagę wiceprezes Polskiej Grupy Zbrojeniowej Arkadiusz Bąk. – Serce Polskiej Grupy Zbrojeniowej zawsze biło, bije i bić będzie w Stalowej Woli – podsumował.

SAFE – o co chodzi?

Unijny program SAFE (Security Action For Europe) został stworzony, by wzmocnić potencjał obronny państw członkowskich. Polska jest jego największym beneficjentem i z puli 150 mld euro otrzyma 43,7 mld euro w formie niskooprocentowanych pożyczek. Pieniądze zostaną przeznaczone m.in. na zakup dronów, systemów obrony powietrznej, amunicji czy uzbrojenia wojsk lądowych. Środki mają być wydatkowane do 2030 roku, a pożyczka będzie spłacana do 45 lat od daty wypłaty każdej transzy. Ok. 90 procent środków trafi do polskich firm, a rząd szacuje, iż z programu finalnie skorzysta prawie 12 tys. polskich firm współpracujących z przemysłem zbrojeniowym.

Paulina Ciesielska
Читать всю статью