Gutorski: Cienie transformacji

myslpolska.info 7 часы назад

Transformacja ustrojowa wprowadziła w Polsce nie tylko neoliberalizm („dziki kapitalizm”) gospodarczy, ale również zmiany w stosunkach międzyludzkich. Błyskawicznie rozwinął się egoizm, pod wpływem europeizmu i altruistycznej troski o dobro (niektórych) państw sąsiednich poległ interes narodowy. Kultura zachodnia zyskała przewagę nad rodzimą, dzięki mediom społecznościowym różne poglądy, choćby absurdalne, docierają do masowego odbiorcy, szczególnie do młodzieży. Przedstawiam w uproszczeniu kilka głosów na ten temat:

*** Prof. Marek Garbicz w artykule: „Jako społeczeństwo jesteśmy coraz głupsi” (Przegląd, 16.02.2026) omawia obecny stan społeczeństwa:

Istnieją dziś dwa skuteczne mechanizmy ogłupiana jednostek. Pierwszy to rewolucja informatyczna obniżająca koszty informacji i ułatwiająca wejścia na rynek (internet, media społecznościowe). Drugi to erozja kapitału społecznego.

Z nadmiarem informacji odbiorca nie jest w stanie sobie poradzić. Decyzje na ich podstawie są podejmowane z opóźnieniem, albo są przypadkowe, błędne, ryzykowne. Nadawcy, oddziałując na emocje, fascynacje, lęki i strach, zazdrość, niechęci – a nie na racje rozumowe.

Kapitał społeczny to cechy tworzące wspólnotę ufającą sobie wzajemnie i gotową do współpracy i poświęceń dla dobra wspólnego. Nastąpiła erozja tego kapitału, załamanie wzajemnego zaufania. Następuje podział na odrębne grupy, niewspółpracujące ze sobą, często się zwalczające. Upadek autorytetów naukowych spowodował wysyp „influencerów”, antynaukowych specjalistów, irracjonalizmu, uproszczeń, teorii spiskowych, zdziecinnienie społeczeństwa..

Im głupszy, bardziej prostacki, mniej uzasadniony przekaz informacyjny, tym większy jest jego zasięg. Im trudniejszy merytorycznie jest przekaz, tym mniej osób go rozumie i przyswaja. Nikt do tego się nie przyzna. Jako społeczeństwo, z elitami włącznie, stajemy się coraz głupsi!!

Jest paradoksem, iż potrzebujemy idiotów. Geniusze są potrzebni na etapie pomysłów, idei. W roli wykonawców nadmiar intelektualistów jest szkodliwy. Miliony wyrobników niezbyt rozgarniętych intelektualnie, wręcz głupich, stabilizują ład społeczny, trzymający się nie na generałach, ale na sierżantach i szeregowcach. Błyskotliwi szeregowcy, roztrząsający celowość rozkazów, byliby przekleństwem dla armii i każdej organizacji, uniemożliwiając wspólne działanie. Mądrość społeczna polega na zaakceptowaniu głupoty.

W życiu społecznym działa prawo przystosowania się do najsłabszego, co powoduje spowolnienie rozwoju. Stanowi to wyzwanie dla rządów dbających o gospodarkę. Kontrola władzy musi być sprawowana przez obywateli świadomych, a nie ignorantów. Niestety, dziś wyborcy nie orientują się w faktach, choćby mają problemy z określeniem własnych żywotnych interesów, np. rolnicy głosujący na partie chcące wyjścia z Unii, a więc np. zaprzestania dopłat.

Głupi wyborca gardzi elitami i kompetentnymi autorytetami, więc karmi się go dezinformacjami, zmyśleniami, półprawdami. Ignoranci częściej akceptują autorytarne formy rządzenia. Widzą świat czarno-biały, wrogów i naszych. Porażki są dziełem sabotażu, stąd nietolerancja wobec wrogów
i migrantów, podporządkowanie się liderom.

*** Obraz społeczeństwa, przedstawiony przez prof. Garbicza, jest prawdziwy, ale nieco przygnębiający. W PRL byliśmy społeczeństwem bardziej zespolonym, pracującym dla dobra wspólnego ponad podziałam, mniej podatnym na manipulacje ideologiczne. Zastanawia kruchość takich postaw. W krótkim casie specjaliści socjotechniki przekazali przez media główne ideologie zachodnie; silny antykomunizm, liberalizm, świeckość, kult pieniądza i sukcesu, pogardę dla „nieudaczników”. Społeczeństwo polskie ma w 80% pochodzenie chłopskie, a odziedziczyło w całości najgorsze wady szlacheckie, jak pieniactwo i liberum veto, a duża część cechy pańszczyźnianego chłopstwa: pijaństwo, zawiść, chciwość i akceptację podporządkowania się „panu” – rządom autorytarnym.

Ostatnie wybory prezydenckie pokazały, iż w Polsce istnieją trzy prawie równe liczebnie grupy: konserwatystów, postępowców i obojętnych, niegłosujących. Partie liberalne i prawicowe zwalczają się na każdym polu i nie można spodziewać się pełnej zgody, konieczne są kompromisy w rządzie, sejmie i senacie. Jak spowodować, żeby dwa wrogie plemiona, zmanipulowany, „ogłupiony” bezpartyjny lud nie ulegał emocjom negatywnym, myślał racjonalnie i rozumiał interes własny
i państwowy? Po wojnie był pęd do nauki, awansu społecznego. Teraz okazało się, iż wykształcenie nie zapewnia sukcesu materialnego, wystarczy spryt, brak zasad. Pojawiają się różne propozycje ucywilizowania społeczeństwa Oto niektóre:

* Prof. Jerzy Bralczyk (Przegląd, 22.12.2025) zwraca uwagę, iż dopiero ostatnio zaakceptowano „inteligencję emocjonalną”, iż człowiek myśli emocjami, co kojarzyło się z pewną niedojrzałością, podejmowaniem nieprzemyślanych decyzji. Teraz uznaje się to za naturalne, za normę. Jest to kierunek fatalny! Rozum jest lepszy niż emocje!

* Prof. Alina Raźny (Myśl Polska, 23.10.2025) widzi ratunek w powrocie do tradycyjnego katolickiego konserwatyzmu z o. Maksymilianem Kolbem jako wzorem miłości do ludzi.

* Łukasz Jastrzębski zaleca pracę organiczną i rozprzestrzenienie idei narodowej jako patriotyzmu czynnego, ponadpartyjnego oraz racjonalnego myślenia.

* Prof. Maria Szyszkowska (Myśl Polska, 12.04.2025) poświęca uwagę kształceniu kadry rządzącej oraz inteligencji. Zwraca uwagę na konieczność odrodzenia polskiej tradycji w zakresie zdrowia społecznego i edukacji. Od świadomości rządzących zależy życie społeczeństwa. Nastąpił upadek edukacji uniwersyteckiej – nie sprzyja ona rozwojowi wartości, ani wyrażaniu uczuć.

Polska inteligencja odznaczała się szerokimi horyzontami myślowymi. Teraz tworzymy warstwę odduchowioną, zmaterializowaną, ekspertów wąskich specjalności.

Edukacja powinna nie tylko przekazywać wiedzę, ale także pomagać w kształceniu charakteru. Sztuka jest ważnym czynnikiem kształcenia wrażliwości i uczuć. Konieczne są także studia filozoficzne. Pozytywne znaczenie ma „nieprzystosowanie do świata”, gdyż pozwala na znalezienie własnej drogi i kształtowanie indywidualności, co narusza obowiązujący od pokoleń postulat przystosowania się do otoczenia.

Prof. Maria Szyszkowska poruszyła problem kształcenia kadry kierowniczej, pominęła edukację powszechną. Od poziomu i jakości edukacji szkolnej zależy poziom intelektualny ogółu społeczeństwa świadomość polityczna wyborców!

* Tym tematem zajął się Tomasz Witkowski w artykule: „Uczmy młodzież krytycznego myślenia” (Przegląd,16.09.2024), przy okazji omawiania absurdów w dzisiejszej psychologii. Przeciętnemu odbiorcy ogromu informacji medialnych trudno jest odróżnić ziarno od plew. Trzeba temu przeciwdziałać przez uczenie młodzieży od najmłodszych lat myślenia krytycznego Teraz szkoła uczy szacunku i tolerancji do wszelkich poglądów, choćby absurdalnych. Tolerancja, różnorodność
i troska o innych to są wartości bardzo ważne, ale skrajności już niebezpieczne.

Jesteśmy społeczeństwem bogatym, pojawiają się więc różne rodzaje dekadencji, jak zażywanie narkotyków, moda na związki „poliamoryczne” itd. Jest to wynik skrajnego indywidualizmu, skupienia się na sobie, odsunięcia takich wartości jak ojczyzna czy rodzina. Rolą szkoły jest wdrożenie myślenia racjonalnego, bezstronnej oceny faktów, zostawiając romantyczne emocje poezji i literaturze.

* Najdalej w przedstawianiu upadku kultury mówi Andrzej Szahaj, stwierdzając nawet, iż żyjemy w epoce zidiocenia ludzkości. W artykule „Czas na Nowe Oświecenie” (Przegląd, 19.10.2025) zauważa, iż do lat 30. XX wieku mieliśmy oświeceniowy kult nauki i przekonanie, iż nauka może rozwiązać wszystkie problemy. Niestety, nastąpił regres kultury, wiara w UFO, teorie spiskowe, zwalczanie szczepionek i innych osiągnięć medycyny, rasizm, upadek autorytetów itd.

Czas na Nowe Oświecenie, przede wszystkim przez zwalczanie głupoty. Należy przypominać iż równość jest dobra, wyzysk zły, demokracja lepsza niż totalitaryzm, eksploatacja naszej planety ponad miarę prowadzi do katastrofy, iż człowiek nie jest towarem, ale osobą mającą swoją godność, iż kooperacja jest lepsza niż konkurencja…

*** Przedstawiłem cienie transformacji i propozycje zakończenia „wojny plemion” przez uczenie młodzieży racjonalnego myślenia i skłonienie dorosłych do zmniejszenia emocji i przyjmowania kompromisów opartych na faktach i racjonalnych argumentach. Wiem z własnego doświadczenia, iż zmiana poglądów, wpojonych przez wychowanie, szkołę i otoczenie, nie jest łatwa, bo człowiek wierzy w co chce wierzyć i żadne argumenty racjonalne do niego nie trafiają.

Jednak po przemyśleniach – czasem zbyt długich – doszedłem do obiektywnych sądów, iż powstania były szkodliwe, Piłsudski dokonał przestępczego zamachu stanu, iż aborcja i rozwody są czasem konieczne, związki partnerskie są dla wielu dobre itp., itd. Od początku uznawałem za obiektywne twierdzenia, iż nie było okupacji radzieckiej, iż PRL nie byłą „czarną dziurą”, tylko państwem z ograniczoną suwerennością, stan wojenny zapobiegł chaosowi gospodarczemu
i rozlewowi krwi, iż po transformacji Polska uzależniła się jeszcze bardziej od Zachodu niż PRL od ZSRR itd. Niestety, sprawy nieprzemyślane racjonalnie kończyły się błędnymi decyzjami…

„Nowe Oświecenie” to dogłębne, racjonalne przemyślenie swoich oglądów. Myślenie racjonalne ma kolosalną przyszłość, choć to bardzo trudne!

Krzysztof Gutorski

Autor był wieloletnim publicystą „Tygodnika Ojczyzna”.

Читать всю статью