przyszedł czas
przesłonił oczy
padał z nóg
po walce z samym sobą
ile udźwignąć mogę
ledwo człapie dzień
nocą jest najgorzej
cienie na ścianie
boję się zasnąć
zanurzam się w myślach
fajnie było łatwiej
gdy spałaś obok
budziło nas glodne dziecko
samotnie jak słowa na murach
po mnie tylko cisza
której nie pokrywa gruz














