Grosicki jeszcze da Pogoni jakość. Borek i Peszko widzą dla niego istotną rolę

dzienniknarodowy.pl 3 часы назад
Zdjęcie: Grosicki jeszcze da Pogoni jakość. Borek i Peszko widzą dla niego ważną rolę


Mateusz Borek i Sławomir Peszko ocenili 28 sierpnia, iż Kamil Grosicki pozostanie Pogoni Szczecin potrzebny, choć sezon 2026/2027 zaczął jako rezerwowy. Borek dopuszcza kolejny roczny kontrakt na nowych warunkach, choćby bez wymaganej liczby minut. Dla klubu oznacza to wybór między samą metryką a sportową jakością, doświadczeniem i więzią z kibicami.

Rezerwowy, którego nie wolno skreślać

Kamil Grosicki rozpoczął sezon 2026/2027 w nowej roli. Zamiast prowadzić Pogoń Szczecin od pierwszej minuty, wchodził z ławki w spotkaniach z Legią Warszawa, Motorem Lublin i Wisłą Kraków. W meczu z Motorem zanotował asystę. To skromniejszy udział niż ten, do którego przyzwyczaił kibiców, ale przez cały czas daje drużynie konkretną broń na końcówki.

Mateusz Borek powiedział 28 sierpnia na antenie Kanału Sportowego, iż choćby niewypełnienie warunku minut uruchamiającego przedłużenie umowy nie musi zamknąć Grosickiemu drogi do pozostania w Szczecinie. Według dziennikarza możliwy jest dodatkowy rok na innych zasadach. Doświadczony skrzydłowy miałby pełnić funkcję weterana zdolnego odmienić fragment spotkania po wejściu z ławki.

Peszko wskazuje na więź ze Szczecinem

Sławomir Peszko poparł tę ocenę. Jego zdaniem odejście ze Szczecina byłoby dla Grosickiego złym ruchem, a reakcja trybun pokazuje, iż zawodnik zachował szczególną pozycję wśród młodych kibiców. Takiej więzi nie da się sprowadzić do arkusza z liczbą sprintów i rozegranych minut.

Nie oznacza to prawa do miejsca w składzie za zasługi. Profesjonalny klub musi rozliczać każdego zawodnika z aktualnej formy, niezależnie od nazwiska. Powinien jednak umieć korzystać z atutów piłkarza, który zna ligę, potrafi dośrodkować pod presją i nie potrzebuje wielu minut, aby stworzyć zagrożenie.

Dorobek daje argument, forma musi dać odpowiedź

Jak podaje Pogoń SportNet, Grosicki rozegrał łącznie 208 spotkań w barwach Pogoni, zdobył 57 bramek i zanotował 59 asyst. Do szczecińskiego klubu wrócił latem 2021 roku po pobycie w West Bromwich Albion. Takiego dorobku nie można traktować jak dekoracji, ale sam dorobek także nie wygra kolejnego meczu.

Najuczciwszy układ jest prosty. Trener wybiera podstawową jedenastkę według dyspozycji, a Grosicki walczy o każdą minutę. Gdy w drugiej połowie rywal cofa się pod własne pole karne, doświadczenie skrzydłowego, jego ostatnie podanie i odwaga w pojedynku mogą mieć większą wartość niż świeżość zawodnika, który jeszcze nie dźwigał podobnej presji.

Pogoń potrzebuje sportowej pamięci

Polskie kluby zbyt często wybierają między dwoma skrajnościami. Albo trzymają zasłużone nazwiska bez względu na formę, albo odcinają własną ciągłość przy pierwszej zmianie pokoleniowej. Rozsądna droga leży gdzie indziej: jasno opisana rola, warunki odpowiadające wkładowi i uczciwa rywalizacja.

Właśnie o takim rozwiązaniu mówili Borek i Peszko w materiale Kanału Sportowego. Grosicki nie musi już grać wszystkiego, żeby pozostać ważny. jeżeli zaakceptuje rolę zadaniową i utrzyma jakość, Pogoń może zyskać rezerwowego, lidera szatni oraz żywy łącznik między drużyną a trybunami. Dla kibiców w Szczecinie stawką jest coś więcej niż kolejny kontrakt. Chodzi o to, czy klub potrafi godnie przeprowadzić zmianę pokoleniową, nie rezygnując z człowieka, który przez cały czas może pomóc na boisku.

*Źródła: Kanał Sportowy, Pogoń SportNet.*

Читать всю статью