Około 8 tys. osób zostało ewakuowanych z greckiej wyspy Kreta, która walczy z uporczywymi pożarami leśnymi – przekazały w czwartek lokalne władze. Od początku pożarów w kraju zginęli trzej strażacy.
„To była koszmarna noc” – powiedziała zastępca gubernatora Krety Maria Lioni w komentarzu
dla greckiego nadawcy publicznego ERT.
Pożary na wyspie są niezwykle trudne do ugaszenia,
gdyż rozprzestrzeniają się pod wpływem nasilającego
się wiatru. Minionej nocy w regionie Retimno na północy wyspy prędkość wiatru dochodziła choćby do 125 km/h.
Pożary zabiły trzech strażaków. Dwóch z nich zmarło,
gdy utknęli w płomieniach niedaleko wsi Krya Vrysi, podczas przejazdu między dwoma ogniskami pożarów. Trzeci zginął na półwyspie Peloponez.
AB, PAP












