Ataki na statki, ataki na instalacje wojskowe w regionie i groźby eskalacji, tak rysują się ostatnie „gorące” dni na Bliskim Wschodzie. Wszyscy zadają sobie przy tym pytanie na ile zaangażowane strony uznają, iż nie należy podejmować dalszych operacji militarnych i przez cały czas skupiać się na działaniach dyplomatycznych, a na ile może to przerodzić się w kolejną większą konfrontację zbrojną.