Girona FC rozbiła UD Las Palmas 5:2 w sobotę 29 sierpnia 2026 roku na stadionie Montilivi. Było to pierwsze zwycięstwo gospodarzy w nowym sezonie LaLiga Hypermotion. Trener Quique Álvarez zapowiedział jeszcze ruchy kadrowe przed zamknięciem okna transferowego. Dla Las Palmas porażka oznacza utratę perfekcyjnego bilansu po dwóch wygranych.
Pierwsza wygrana Girony w sezonie
Girona potrzebowała takiego wieczoru. Po remisie 1:1 z Leganés i porażce 1:2 z Córdobą zespół Quique Álvareza miał tylko punkt po dwóch kolejkach. W trzeciej serii spotkań odpowiedział zdecydowanie, pokonując Las Palmas 5:2. Oficjalny wykaz wyników LaLiga potwierdza, iż była to pierwsza wygrana katalońskiej drużyny w rozgrywkach 2026/2027.
Las Palmas przyjechało na Montilivi z kompletem sześciu punktów. Wcześniej wygrało 2:1 z Albacete i 2:0 z Ceutą. Starcie dwóch niedawnych przedstawicieli hiszpańskiej elity miało więc prostą stawkę: gospodarze walczyli o przełamanie, a goście o utrzymanie miejsca w ścisłej czołówce. Siedem goli dało odpowiedź bez niedomówień.
Asprilla poprowadził gospodarzy
Wynik otworzył Jastin García. Kolejne bramki dla Girony zdobyli Fran Beltrán, Izan oraz Yáser Asprilla, który trafił dwukrotnie. Dla Las Palmas odpowiedzieli Iván Jaime i Taichi Hara Miyashiro. Goście potrafili doprowadzić do wyrównania, ale później nie zatrzymali rozpędzonego zespołu z Katalonii.
Najważniejsza była reakcja Girony po stracie bramki. Álvarez podkreślał po spotkaniu, iż właśnie zachowanie drużyny po tym ciosie ucieszyło go najbardziej. Zespół nie cofnął się i nie zaczął bronić wyniku. Przyspieszył. Dla ekipy budowanej w nerwowej końcówce okna transferowego taki sygnał ma znaczenie większe niż same trzy punkty.
Quique Álvarez zapowiada ruchy kadrowe
Szkoleniowiec przyznał, iż do wtorkowego zamknięcia okna transferowego w kadrze mogą nastąpić zmiany. Zapowiedział próbę wzmocnienia zespołu na jednej z pozycji, a zarazem wyraził nadzieję, iż obecni zawodnicy pozostaną w klubie. Nie wskazał konkretnego nazwiska ani formacji, dlatego wszelkie dalej idące spekulacje byłyby przedwczesne.
Trener bronił także Paulo Gazzanigi, którego część publiczności przywitała gwizdami. Álvarez zaznaczył, iż bramkarz ma jego pełne zaufanie i pozostaje istotną postacią w szatni. To jasny komunikat w chwili, gdy niepewność transferowa mogłaby łatwo wejść między zawodników.
Wynik ważniejszy od transferowych plotek
Girona po trzech kolejkach ma cztery punkty. Las Palmas pozostało z sześcioma, ale straciło serię zwycięstw i dostało bolesne ostrzeżenie w defensywie. Jedno spotkanie nie rozstrzyga sezonu. Pokazuje jednak, iż spadkowicz z najwyższej klasy rozgrywkowej ma dość jakości, by gwałtownie wrócić do walki o czołowe miejsca.
Dla polskich kibiców śledzących LaLiga Hypermotion najważniejszy konkret jest prosty: Girona wygrała 5:2, przełamała zły start i jeszcze przed zamknięciem rynku chce poprawić kadrę. Las Palmas po dwóch udanych kolejkach po raz pierwszy przegrało. Teraz boisko, a nie transferowe pogłoski, wyznaczy obu drużynom prawdziwą miarę.
Źródła: LaLiga, AS, Cadena SER.













